Centralna Agencja Informacyjna

00:47 | wtorek | 27.10.2020

© 2020 r. Federal Media Company FMC. All rights reserved.

Z ostatniej chwili!

CAI 24 – Liczba potwierdzonych przypadków Covid-19 wynosi już 263 929. Zdiagnozowano 10 241 nowych zakażeń, zmarło 45 osób, u których stwierdzono SARS-CoV-2. 38 z nich miało choroby towarzyszące, a 7 wyłącznie z powodu Covid-19. Epidemia w naszym kraju pociągnęła już za sobą  4483 ofiar.

Kryzysowe żniwa

Czas czytania: 4 min.

Koniecznie przeczytaj

Libańczyk podejrzany o terroryzm deportowany z Polski

W kwietniu tego roku, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, po ustaleniu, że 61-letni Libańczyk, planował zorganizowanie zamachu terrorystycznego na...

Daniel Martyniuk po imprezie żali się, że nie może utulić własnego dziecka

Zamieszanie wokół rodziny Martyniuk trwa w najlepsze. Kiedy już myśleliśmy, że to koniec, małżeństwo Daniela i Eweliny...

Influencerka zarabia na strajku kobiet

Od kiedy w czwartek Trybunał Konstytucyjny uznał, że aborcja w przypadku ciężkiego i trwałego uszkodzenia płodu lub...

Gospodarcze paroksyzmy wynikłe wskutek „pandemonii” koronawirusa nazywałem do tej pory „najgłupszym kryzysem w historii”. Proszę Państwa, po namyśle cofam te słowa – to jest na swój sposób bardzo mądry kryzys. Ktoś go naprawdę sprytnie wykombinował i z żelazną konsekwencją wcielił w życie.

Nade wszystko zaś należy zakończyć absurdalne lockdowny i odmrozić gospodarkę. Im szybciej skończymy z koronawirusową histerią, tym prędzej pozbawimy argumentów i narzędzi szantażu różnych cwaniaków, wykorzystujących sytuację dla własnych, partykularnych interesów.

Jak Czytelnicy być może pamiętają, gospodarcze paroksyzmy wynikłe wskutek „pandemonii” koronawirusa nazywałem do tej pory „najgłupszym kryzysem w historii”. Proszę Państwa, po namyśle cofam te słowa – to jest na swój sposób bardzo mądry kryzys. Ktoś go naprawdę sprytnie wykombinował i z żelazną konsekwencją wcielił w życie. Rozpętać światową histerię, która wprowadzi całe narody w stan lękowej psychozy i zmusi rządy do wygaszenia gospodarek – już to samo w sobie jest nie lada wyczynem. Jednak to jedynie pierwszy etap. Prawdziwe konfitury kryją się w dalej, polegając na przerzuceniu na barki państw i społeczeństw kosztów funkcjonowania światowego biznesu – te wszystkie ulgi podatkowe, dotacje oraz poluzowania regulacji na i tak już w znacznej mierze sprekaryzowanym rynku pracy. Jeżeli przyjrzymy się pod tym kątem wdrażanym w różnych krajach pakietom pomocowym, naszej „tarczy antykryzysowej” nie wyłączając, to zobaczymy, że gros rządowych działań idzie właśnie w tym kierunku. Innymi słowy, chodzi o to, by pod pretekstem „walki z kryzysem” zmusić ludzi do tyrania za półdarmo (bo wicie-rozumicie, mamy ciężkie czasy i trzeba zacisnąć pasa), a rządy i banki centralne do nafutrowania banksterów świeżą gotówką wykreowaną w ramach „luzowania ilościowego”. Tylko po to ta cała gospodarcza „pandemonia” została wywołana i po nic innego. Powtarzam – ktoś to naprawdę sprytnie obmyślił, czapki z głów.

Nade wszystko zaś należy zakończyć absurdalne lockdowny i odmrozić gospodarkę. Im szybciej skończymy z koronawirusową histerią, tym prędzej pozbawimy argumentów i narzędzi szantażu różnych cwaniaków, wykorzystujących sytuację dla własnych, partykularnych interesów.

Na naszym krajowym podwórku bodaj najbardziej dobitnie (i bezwstydnie) cele te sformułował biznesmen i właściciel dziennika „Rzeczpospolita” Grzegorz Hajdarowicz, domagając się m.in. zawieszenia podatków dochodowych i ZUS do końca 2020 roku; przyśpieszenia zwrotu VAT do 14 dni; „zawieszenia” Kodeksu Pracy; ograniczenia o połowę wymiaru urlopu; „zawieszenia” programu „500+” i 13 emerytury (co w istocie jest eufemizmem dla likwidacji tych świadczeń, bo w kontekście postulatów podatkowych staną się nie do sfinansowania); oraz automatycznego przedłużenia o 12 miesięcy wiz dla pracowników ze Wschodu.

Co to oznacza w praktyce? Wpędzenie państwa i samorządów w spiralę zadłużenia (brak podatków dochodowych) i w dalszej perspektywie bankructwo; upadłość ZUS-u i brak wypłat emerytur; powrót mafii vatowskich (przy 14-dniowym terminie zwrotu kontrola stanie się fikcją) – a więc kolejne, liczone w dziesiątkach miliardów złotych straty budżetu państwa; kompletną zapaść służby zdrowia; wreszcie – niewolniczy rynek pracy, w którym pracownicy wydani są na łaskę i niełaskę pracodawcy, pozbawieni elementarnych praw i choćby minimalnej poduszki finansowej (likwidacja „500+”). Za to ma być zaordynowane sztucznie dwucyfrowe bezrobocie (jak rozumiem, w charakterze dodatkowego dyscyplinatora), bo do tego sprowadza się postulat utrzymania na rynku pracowników zagranicznych. Takie to recepty proponuje pan biznesmen z holdingiem w Luksemburgu (notabene, raju podatkowym), reklamując swe pomysły w wywiadzie dla „Kultury Liberalnej” jako „wkład intelektualny” w walkę z kryzysem.

A co tak naprawdę należałoby zrobić? Po pierwsze, wypowiedzieć bezwzględną wojnę rajom podatkowym, do których z samej tylko Unii Europejskiej rocznie wyprowadzanych jest 170 mld euro. Wyobraźmy sobie tylko, jakie środki (chociażby dla służby zdrowia) byłyby dostępne, gdyby państwa dysponowały tymi pieniędzmi. Należy powiedzieć jasno firmom stosującym agresywną optymalizację, że nie należy im się żadna pomoc. Niech idą po wsparcie do rządów Luksemburga, Cypru, Bahamów i innych „rajskich wysp”. Ta roszczeniowa hołota w drogich garniturach, to pasożyty żerujące na gospodarkach krajów, w których prowadzą działalność – zaburzając ponadto warunki rynkowej konkurencji, na czym cierpią uczciwi przedsiębiorcy.
Po drugie, pomoc należy skoncentrować na drobnych przedsiębiorcach i zwykłych ludziach – bo gdy oni nie będą mieli pieniędzy, to wszelkie „tarcze antykryzysowe” na nic. Czy tak trudno zrozumieć, że ubóstwo społeczeństwa oznacza stagnację i pogłębianie recesji? Pracownicy to zarazem klienci. Kiepsko opłacany pracownik, to równocześnie kiepski klient. Jeżeli będzie tyrał po 12 godzin za grosze, to kto kupi te wszystkie towary i usługi? Hajdarowicz od Piprztyckiego, a Piprztycki od Hajdarowicza? Dlatego należy m.in. odwrócić obecny regresywny system podatkowy, w którym gros obciążeń (głównie poprzez podatki pośrednie) spoczywa na barkach mniej zamożnych warstw społeczeństwa.

Po trzecie, najwyższy czas skończyć z „banksterskimi żniwami” w postaci luzowania ilościowego, czyli wykupywania przez banki centralne papierów wartościowych za „dodrukowane” pieniądze i futrowanie nimi „rynków”. Już poprzedni kryzys pokazał, że to się nie sprawdza – pieniądze te jedynie napędziły kolejne spekulacje.

Nade wszystko zaś należy zakończyć absurdalne lockdowny i odmrozić gospodarkę. Im szybciej skończymy z koronawirusową histerią, tym prędzej pozbawimy argumentów i narzędzi szantażu różnych cwaniaków, wykorzystujących sytuację dla własnych, partykularnych interesów.

Tekst pierwotnie ukazał się na łamach Gazety Finansowej.

reklama

Ostatnio dodane

Serwisy na walce z teoriami spiskowymi. Patreon blokuje zbiórki QAnon

Platformy crowdfundingowe zaczęły podejmować działania wymierzone w naciągaczy. Z teoriami spiskowymi walczyć nie śpieszą się polskie portale.

Zakupy przez WhatsApp? Facebook chce dogonić WeChat [VIDEO]

Facebook pozazdrościł funkcji chińskiemu WeChatowi. Teraz WhatsApp czeka sporo zmian. Chińska platforma WeChat już dawno nie jest tylko komunikatorem....

Wielka afera z bankami w tle! Oto sprawa, która leczy z iluzji, że polski system finansowy jest „zieloną wyspą”

Afera legalizacji brudnych pieniędzy w Banku Śląskim ING leczy z iluzji, że polski system finansowy jest „zieloną wyspą” w zachodnim systemie bankowym....

Mieli połączyć Netflix z TikTokiem i Instagramem. Właśnie bankrutują

Platforma Quibi upadła po pół roku działania. 10-minutowe odcinki seriali się nie przyjęły. Stworzony przez byłego szefa Disneya i...

Część sieci spożywczych zmieniła czas pracy swoich sklepów. Poznajcie szczegóły!

W związku z rozwojem epidemii i wynikającymi z tego ograniczeniami w handlu, niektóre sieci spożywcze zmieniają czas pracy swoich placówek.

Przeczytaj jeszcze to!