Centralna Agencja Informacyjna

11:58 | sobota | 28.11.2020

© 2020 r. Federal Media Company FMC. All rights reserved.

Z ostatniej chwili!

CAI 24 – Liczba potwierdzonych przypadków Covid-19 wynosi już 973 593. Zdiagnozowano 15 178 nowych zakażeń, zmarło 599 osób, u których stwierdzono SARS-CoV-2. 514 z nich miało choroby towarzyszące, a 85 wyłącznie z powodu Covid-19. Epidemia w naszym kraju pociągnęła już za sobą 16 746  ofiar.

Pracujesz za granicą? Fiskus cię podliczy!

Czas czytania: 6 min.

Koniecznie przeczytaj

Moskwa dostrzega nadzieję zmiany na lepsze w prezydenturze Joe Bidena. Chodzi o Nord Stream 2

Rosyjska Izba Handlowo-Przemysłowa oskarża USA o prowokowanie wojny, której celem jest zablokowanie gazociągu Nord Stream-2. „Waszyngton idzie w kierunku wojennej...

Trzecia fala Covid-19 w Japonii i Korei Płd.; obawy o nawrót pandemii zimą

Japonia i Korea Płd. notują ostatnio wyraźny wzrost zakażeń koronawirusem, a miejscowi eksperci mówią o trzeciej fali pandemii. Liczby...

Ostatniej doby wykonano ponad 42,1 tys. testów na koronawirusa

Ostatniej doby wykonano ponad 42,1 tys. testów na wykrycie koronawirusa. W tym czasie lekarze podstawowej opieki zdrowotnej wydali 20,4...

Resort finansów zamierza zlikwidować tzw. ulgę abolicyjną. To oznacza, że Polacy pracujący w niektórych krajach będą musieli zapłacić nad Wisłą podatek. Najmocniej dostanie się polskim marynarzom.

W opublikowanym przez resort finansów projekcie nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych nieoczekiwanie znalazła się likwidacja tzw. ulgi abolicyjnej. Konsekwencją tej reformy będzie dyskryminacja podatkowa osób pracujących poza granicami Polski, które do tej pory nie musiały płacić nad Wisłą podatków dzięki możliwości skorzystania z ulgi.

Ministerstwo nie pokusiło się nawet o wyjaśnienie powodów tej zmiany. Nie zostały również przeprowadzone konsultacje społeczne w tym zakresie. Jest to zatem typowa legislacyjna wrzutka, celowo ukryta pod płaszczem innych zmian w nadziei, że podatnicy jej nie zauważą. Podstęp się jednak nie udał, ponieważ już kilka dni po opublikowaniu projektu przez fora internetowe przelała się fala ostrej krytyki pod adresem rządu.

Planowana reforma najbardziej rozzłościła polskich marynarzy, którzy pływają pod zagranicznymi banderami. W obecnym stanie prawnym nie muszą oni płacić PIT-u ani rozliczać się w deklaracjach. Od 2021 r. ma się to zmienić. Ministerstwo planuje bowiem likwidację ulgi, począwszy od stycznia przyszłego roku, co oznacza, że podatnicy bezpośrednio dotknięci tą zmianą będą musieli do końca kwietnia 2022 r. rozliczyć się z fiskusem i zapłacić daninę, a wcześniej regularnie opłacać zaliczki. „Polak nie będzie zatem podejmował pracy na morzu, bo stanie się to nieopłacalne” – pisze jeden z internautów na Portalu Morskim. Inny dodaje: „Jak nas opodatkują w Polsce, to nikt o zdrowych zmysłach w kraju nie zostanie”.

Ulga w skrócie

Przepisy o uldze abolicyjnej (art. 27g ustawy o podatku PIT) dotyczą polskich rezydentów podatkowych zarabiających poza granicami kraju (podlegających nad Wisłą opodatkowaniu od całości swoich dochodów niezależnie od miejsca ich uzyskania). Co do zasady osoby uzyskujące dochody w innym państwie mają do wyboru dwie metody ich rozliczenia w Polsce. O tym, którą z nich należy zastosować, decydują postanowienia umów w sprawie unikania podwójnego opodatkowania zawartych przez Polskę z rządami innych państw. Pierwsza nazywana jest potocznie metodą wyłączenia z progresją. Jest ona bardziej atrakcyjna, ponieważ zakłada brak opodatkowania dochodów z zagranicznych źródeł. Ich wysokość może jednak wpłynąć na efektywną stawkę PIT-u od dochodów osiągniętych w Polsce. Kolejną atrakcją tej metody jest brak obowiązków składania zeznania podatkowego oraz cyklicznego opłacania zaliczek.

Druga metoda – zwana metodą zaliczenia proporcjonalnego – nie jest już tak korzystna. Zgodnie z nią zagraniczne dochody sumuje się z polskimi, następnie oblicza podatek PIT, a na końcu odejmuje się daninę zapłaconą w innym kraju, przy czym kwota tego odliczenia nie może być wyższa niż wartość podatku, jaki należałoby zapłacić w Polsce od tych samych dochodów. Jeżeli zatem za granicą obowiązują wyższe stawki, to podatnik nie odliczy całości zapłaconej tam daniny, lecz tylko jej część adekwatną do polskich przepisów.

Z uwagi na dysproporcje pomiędzy opisanymi metodami polski ustawodawca wprowadził do ustawy o PIT tzw. ulgę abolicyjną, której celem jest zrównanie podatkowych skutków obu sposobów rozliczeń. Innymi słowy, dzięki temu rozwiązaniu podatnicy nie są dyskryminowani ze względu na postanowienia umów w sprawie podwójnego opodatkowania. Niestety w przyszłym roku ma się to zmienić.

Kto straci?

Resort finansów nie zdradza, jaki ma interes w likwidacji ulgi. Nie znajdziemy również żadnego uzasadnienia do tej zmiany. Nie ma jednak wątpliwości, że likwidacja jest motywowana wyłącznie celami fiskalnymi. Z powodu pandemii oraz kolejnych tarcz antykryzysowych państwowa kasa świeci pustkami, a niedawno rząd dokonał nowelizacji budżetu, którego deficyt wyniesie ponad 110 mld zł, co jest historycznym rekordem. Wykreślenie ulgi z ustawy o PIT ma zatem przynieść dodatkowe wpływy do budżetu. Ile dokładnie zarobi na tym państwo? Tego nie wiadomo, ponieważ ministerstwo nie przedstawiło żadnej analizy w tym zakresie.

Wiadomo natomiast, kto będzie musiał podzielić się z rządem swoimi zarobkami. Będą to osoby, uzyskujące dochody w krajach, z którymi polski rząd podpisał umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania przewidujące metodę odliczenia proporcjonalnego. Chodzi zatem o Polaków posiadających rezydencję podatkową nad Wisłą, którzy okazjonalnie (np. sezonowo) zarabiają w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Finlandii, Słowenii oraz Austrii (przykładowe państwa, gdzie stosuje się tę metodę). Na razie korzystają oni z dobrodziejstwa ulgi abolicyjnej i nie muszą płacić w Polsce podatków od dochodów uzyskanych za granicą. Od 2021 r. wyjazdy za zarobkiem do tych państw nie będą już takie opłacalne. W ujęciu realnym najbardziej stracą te osoby, które wyjeżdżają do krajów, gdzie obowiązują niższe stawki oraz zwolnienia, ponieważ w Polsce będą musieli dopłacić różnicę pomiędzy polskim podatkiem dochodowym a tym zagranicznym.

Usunięcie ulgi będzie natomiast neutralne dla podatników korzystających z metody wyłączenia z progresją. Mowa o osobach uzyskujących dochody np. w Niemczech, Hiszpanii, Francji, Luksemburgu, Norwegii, Szwecji oraz we Włoszech.

Cios w marynarzy

Po kieszeniach dostaną również polscy marynarze pływający pod banderami krajów nienależących do Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego (osoby pracujące na statkach przedsiębiorstw z UE oraz EOG korzystają ze zwolnienia). Obecnie dzięki uldze abolicyjnej nie płacą oni podatków nad Wisłą. Likwidacja tego przywileju oznacza jednak, że przedstawiciele tej branży będą obowiązani do odprowadzania zaliczek oraz składania deklaracji, co – z uwagi na ich częstą nieobecność w Polsce – może nie być łatwym zadaniem.

Na forach internetowych zrzeszających marynarzy można znaleźć setki wpisów i komentarzy krytycznych wobec usunięcia ulgi. „Należy z całą mocą podkreślić, że skutki pracownicze, społeczne i ekonomiczne takich działań legislacyjnych dla polskich rezydentów podatkowych pracujących za granicą (w tym marynarzy) mogą być wręcz dramatyczne” – pisze na Portalu Morskim radca prawny Mateusz Romowicz. Zwraca on również uwagę na brak jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa dla marynarzy, którzy ucierpieli finansowo z powodu pandemii koronawirusa. Komentarze zamieszczone na wspomnianym portalu wskazują, iż odpowiedzią marynarzy na likwidację ulgi będzie zmiana rezydencji podatkowej na zagraniczną. „Jak nas opodatkują w Polsce, to nikt o zdrowych zmysłach w kraju nie zostanie” – pisze jeden z internautów.

Nie ufaj resortowi

Pod koniec 2017 r. kraje należące do OECD, w tym Polska, zobowiązały się do stopniowego odchodzenia od metody wyłączenia z progresją. Postulat ten został zawarty w Konwencji „MLI” podpisanej przez polski rząd. Ministerstwo Finansów uspokajało wówczas, że likwidacja wspomnianej metody będzie neutralna dla podatników ją stosujących, ponieważ wciąż obowiązuje tzw. ulga abolicyjna dla osób rozliczających się w systemie odliczenia proporcjonalnego.

Jeszcze na początku tego roku resort finansów opublikował specjalną broszurę (pt. „Opodatkowanie dochodów z pracy najemnej wykonywanej za granicą”), w której objaśniał m.in. podatkowe skutki podpisania Konwencji „MLI”. Znalazły się w niej informacje o korzyściach ze stosowania ulgi oraz zapewnienia, że likwidacja metody wyłączenia z progresją nie uderzy podatników po kieszeniach. Teraz okazuje się, że były to obietnice bez pokrycia.

Tekst ukazał się w tygodniku Gazeta Finansowa.

Ostatnio dodane

Ostatniej doby wykonano ponad 42,1 tys. testów na koronawirusa

Ostatniej doby wykonano ponad 42,1 tys. testów na wykrycie koronawirusa. W tym czasie lekarze podstawowej opieki zdrowotnej wydali 20,4...

Kolejny dzień fatalnych wiadomości z Ministerstwa Zdrowia. Rośnie liczba ofiar epidemii

Badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 15 178 osób; zmarło 599 chorych – podało w sobotę Ministerstwo Zdrowia. Łącznie od początku epidemii wykryto...

Czy doprowadził do cofnięcia decyzji ws. zamknięcia wyciągów? Sprawa wiceministra Gut-Mostowego zatacza coraz szerszy krąg

Grażyna Zawadka i Izabela Kacprzak podjęły w dzienniku "Rzeczpospolita" sprawę wycofania się rządu z decyzji o zamknięciu wyciągów narciarskich. Autorki tekstu pt:"Andrzej Gut-Mostowy. Minister...

Przeczytaj jeszcze to!