INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

09:46 | środa | 29.06.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Kamienie milowe czy kamienie u szyi?

Czas czytania: 4 min.

Kartka z kalendarza polskiego

29 czerwca

Nieznana dziewczyna z Łąckiego

Niedziela, 29 czerwca 1941 r. UWAGA! Drastyczne treści! Przez lata nie wolno było o nich mówić. Jakby ich nie było. A przecież tysiące Polaków zostało...

Koniecznie przeczytaj

Nowe podatki i opłaty za przejazd drogami ekspresowymi, to tylko kolejne elementy Krajowego Planu Odbudowy, który przyjął rząd i którego koszty poniesiemy wszyscy. I jeszcze mamy się z tego cieszyć.

W dyskusji o Krajowym Planie Odbudowy i konieczności likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, umykają inne „kamienie milowe”, które są warunkiem przyznania Polsce środków na „odbudowę” po pandemii. „Kamienie milowe” zobowiązał się wprowadzić polski rząd i najwyraźniej ma pełną świadomość, że nie spodobają się one Polakom, bo o nich mowy nie ma. Także opozycja o tych „kamieniach” nie mówi. A jest o czym mówić.

- reklama -

Nowy podatek

Po pierwsze – „kamienie milowe” wpisane do KPO zobowiązują Polskę do wprowadzenia nowego podatku dla pojazdów spalinowych i wyższej opłaty za zarejestrowanie takich samochodów. Co mówią politycy PiS o przyjęciu rozwiązania, które przy szalejących cenach benzyny, uderzy w kierowców? Niewiele. Przyciśnięty do ściany Łukasz Schreiber, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, w Radiu Plus, komentując wprowadzenie nowego podatku i podwyższenia opłat, stwierdził, że… i tak zostałby wprowadzone. – To wszystko zostałoby wprowadzone, czy narzucone tak czy inaczej, tak jak pakiet mobilności, który został wprowadzony, a nigdzie się na niego nie godziliśmy. To jest jedna z negatywnych stron funkcjonowania w UE.- powiedział. I dodał, że to po prostu efekt przynależności Polski do Unii Europejskiej. – Ale jak spojrzymy na to, co dzieje się na Wschodzie, to jest jasne, że mamy dwie drogi. Albo droga z Europą i wolnym światem, przy wszystkich tego minusach, albo współpraca z Rosją – powiedział. Nie bardzo wyjaśniał, dlaczego Polska ma mieć do wyboru albo godzenie się na narzucanie pomysłów eurokratów z Brukseli, albo satrapy z Moskwy, skoro Unia nie jest sojuszem militarnym.

Opłaty za drogi?

- reklama -

To nie koniec, bowiem Polacy nie tylko zapłacą więcej za posiadanie samochodów ale i za jazdę nimi. W ramach Krajowego Planu Odbudowy rząd zobowiązał się również do wprowadzenia opłat za przejazd… drogami ekspresowymi. W KPO rząd zobowiązał się do tego, że nowe odcinki autostrad i dróg ekspresowych będą płatne. Zgodnie z KPO opłaty zostaną wprowadzone od pierwszego kwartału 2023 r.

Po co? Według mediów celem wprowadzenia tej opłaty jest „zwiększenie przepustowości kolei”. Wydaje się jednak, że chodzi o to, żeby przejazd drogami –  już nie tylko autostradami, ale i ekspresówkami, był tak drogi, żeby przestał się opłacać. Ujawnienie tego zobowiązania wywołało burzę i niemal natychmiastowe dementi ze strony rządu, który twierdzi, że decyzji dotyczącej wprowadzenie opłat jak dotąd nie podjęto i “raczej” nie ma takich planów. Ładna “furtka” to słówko “raczej”, bo przecież nie oznacza, że wcale takich planów nie ma. Uspokoić Polaków ma stwierdzenie rzecznika rządu Piotra Müllera, który powiedział PAP, że „w Polsce płatnymi drogami są autostrady i to nie wszystkie zresztą. W dyskusjach w ramach rządu nie było mowy o płatnych drogach ekspresowych”. Problem w tym, że dla Komisji Europejskiej nie ma żadnego znaczenia, o czym sobie rozmawiają ministrowie „w ramach rządu”. Znaczenie mają zobowiązania, które rząd w ramach KPO przyjął, a tu zapisy są jednoznaczne.

Kogo to ma uspokoić?

- reklama -

Z kolei Ministerstwo Infrastruktury wyjaśniło, że opłaty jednak będą wprowadzone, ale tylko dla niektórych grup pojazdów. Na razie, bo mowa o “najbliższym” rozszerzeniu a nie o jedynym rozszerzeniu. I o planach a nie o zapadłych decyzjach. „Najbliższe rozszerzenie systemu poboru opłat jest planowane wyłącznie dla pojazdów o dmc (dopuszczalna masa całkowita) powyżej 3,5 tony oraz autobusów. Docelowo system poboru opłat od tych pojazdów powinien objąć wszystkie autostrady i drogi ekspresowe wybudowane i oddane w użytkowanie od ostatniego rozszerzenia sieci dróg płatnych. Sieć objęta opłatą elektroniczną od tych pojazdów będzie sukcesywnie rozszerzana o nowe odcinki dróg oddawane do ruchu. Będzie to wypełnienie zobowiązań zawartych w Krajowym Planie Odbudowy”, tłumaczył rzecznik prasowy ministerstwa Szymon Huptyś.

„W MI nie są prowadzone ani nie są planowane prace związane z objęciem odcinków dróg ekspresowych opłatami za przejazd pojazdów lekkich (m.in. samochody osobowe, motocykle)”, dodał. I to ma niby pocieszyć Polaków? Wprowadzenie opłat oznacza z automatu podwyższenie cen – każda dodatkowa opłata zostanie przerzucona na konsumentów. I niekoniecznie przełoży się na zwiększenie transportu kolejowego – właściciel warzywnika nie będzie wynajmował wagonu do przywiezienia zaopatrzenia do swojego sklepu, tylko najzwyczajniej w świecie podniesie ceny.

Finał

Ponieważ Polacy są wprawieni w omijaniu przepisów, można przypuszczać, że spróbują i te opłaty ominąć. Jak? Zamiast jeździć drogami ekspresowymi, tam gdzie tylko się da, pojadą lokalnymi. Niewiele im to da, bo jak już dojadą do miast, to do nich nie wjadą. W KPO rząd obiecał także ograniczyć ruch pojazdów spalinowych w centrach miast i utworzyć w nich strefy czystego transportu.

Producenci samochodów elektrycznych już zacierają ręce. Co prawda nie są one szczególnie ekologiczne, ale tylko one będą mogły wjechać do centrów miast. Ot, rodzi się nowa, uprzywilejowana kasta. Reszcie pozostanie faktycznie… miska ryżu.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

2 KOMENTARZE

2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
05.06.2022 21:50

Kamieniem u szyi Polaków jest obecny rząd na czele z dwoma szkodnikami Morawieckim i Dudą.

grom52
06.06.2022 10:47

Co my jeszcze robimy w tym europejskim czerwonym burdelu ??? POLEXIT !!! I to już – teraz !!!

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

„Dupiarz” wywiedziony w pole

Wygląda na to, że Rafał „dupiarz” Trzaskowski w ogóle nie powinien się odzywać. Co się odezwie, to trafia kulą...

Przeczytaj jeszcze to!

2
0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x