INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

06:18 | czwartek | 29.09.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Klinika od zmiany płci do zamknięcia

Czas czytania: 4 min.

Kartka z kalendarza polskiego

29 września

Najlepsza polska opera

28 września 1865 r. Ognisty mazur i aria o starym zegarze. Ale nie tylko to stanowi o sukcesie najlepszej polskiej opery. Była nośnikiem patriotyzmu. I...

Koniecznie przeczytaj

Najsłynniejsza brytyjska klinika przeprowadzająca operacje zmiany płci u nastolatków decyzją władz zostanie zamknięta. Latami przeprowadzała nieodwracalne operacje bez należytej diagnozy.

Klinika Tavistock w Londynie została założona w 1920 roku i stała się jednym z najbardziej znanych ośrodków psychologicznych i psychiatrycznych w świecie (zwłaszcza anglosaskim). Przełomowy w jej działalności okazał się rok 1983, kiedy to w klinice została przeprowadzona pierwsza na świecie operacja zmiany płci. Okazała się ona strzałem w dziesiątkę i zapoczątkowała dla kliniki prawdziwą „żyłę złota”, jaką stały się tego typu operacje. Psycholodzy, psychiatrzy i chirurdzy  z tej kliniki stali się światowej sławy wyroczniami w dziedzinie transseksualizmu i diagnozowania dysforii płciowej. Ich opinii nikt nie śmiał podważać, a kto śmiał, był z miejsca traktowany jak oszołom z zerową wiedzą.

- reklama -

Homoterror

Tymczasem od koniec lipca brytyjska Narodowa Służba Zdrowia (NHS) zdecydowała, że do  wiosny przyszłego roku klinika ma zostać zamknięta. Stało się tak po opublikowaniu raportu doktor medycyny Hilary Cass, przewodniczącej Królewskiego Kolegium Pediatrii i Zdrowia Dzieci. Raport powstał, bo działalności kliniki krytycznie odważyły się w końcu przyjrzeć niektóre brytyjskie media (m.in. „Times” i „Daily Mail”). Ich publikacje zostały oparte o zeznania byłych pacjentów, którzy do kliniki trafili jako dzieci,  ich rodziców oraz dawnych pracowników placówki. W ten sposób nie tylko na jaw wyszły nie tylko liczne nieprawidłowości w działalności kliniki ale i bezczynność wobec nich, powodowana strachem przed zażytymi „transfobii”. 

Skrzywdzeni na całe życie

- reklama -

Z raportu wynika, że mnóstwo nastolatków, którzy trafiali do kliniki, było pospiesznie i bez należytej diagnozy kierowanych na operacje zmiany płci (niektórzy już po czterech wizytach). Tymczasem wielu z nich po prostu czuło się „nieswojo” w ciałach, a przyczynami tego były zaburzenia psychiczne związane z przeżyciami młodych ludzi, typu: rozpad rodziny, molestowanie seksualne, przemoc domowa czy ubóstwo. „Autorytety” z kliniki zamiast zająć się problemami młodych pacjentów i przynajmniej spróbować odnieść je do ich stanu psychicznego, jako jedyne rozwiązanie wskazywały zmianę płci. W dodatku w wielu przypadkach wahających się młodych ludzi okłamywali, że „leczenie jest odwracalne”. Tymczasem po operacji zmiany płci nie ma powrotu do poprzedniego stanu i nigdy nie będzie. W dodatku po takiej operacji, zoperowana osoba całe życie musi przyjmować silne i drogie leki. Czysty zysk dla klinik i koncernów farmaceutycznych.

Dr Cass zwróciła szczególną uwagę na faszerowanie dzieci blokerami dojrzewania płciowego. Zdarzały się przypadki, że dojrzewające dziewczynki były poddawane mastektomii, a chłopcy kastracji. Po tym okaleczeniu okazywało się, nie mieli problemów z dysforią płci. Klinika nie dopuszczała żadnej, nawet najmniejszej krytyki. Kiedy w 2019 r. w wewnętrznym raporcie na powyższe sytuacje zwrócił uwagę doktor David Bell, zasiadający w radzie dyrektorów Tavistock, władze placówki zagroziły mu dyscyplinarką. Nic w działalności kliniki nie zmieniły.

Groźna moda

- reklama -

Jednocześnie trwała nachalna homopropaganda, posunięta tak daleko, że stopniowo problem, który rzeczywiście dotykał promil populacji, w środowiskach młodzieżowych stał się po prostu modny. W efekcie doszło do zjawiska, na które zwraca już uwagę część zachodnioeuropejskich mediów, że część młodych ludzi zwraca się do klinik z rzekomymi problemami z tożsamością seksualną, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o wyróżnienie się podobne do przynależności do jakiejś subkultury w latach osiemdziesiątych. Jeśli tacy pacjenci mają pecha, są kierowani na nieodwracalną operację płci bez uprzedniego dokładnego zdiagnozowania. Kiedy przychodzi otrzeźwienie, jest już za późno. Znamienne jest, że im bardziej lobby LGBT wdarło się do szkół, tym więcej nastolatków zgłasza takie problemy i jest kierowanych na operacje jeszcze przed osiągnięciem pełnoletniości. Tymczasem zjawisko narasta i aż 2-3 proc. nastolatków na Zachodzie zgłasza problemy z płcią.

Kowboje i księżniczki

Skala zjawiska poraża do tego stopnia, że zaczynają o nie pytać nawet zagorzali zwolennicy LGBT. Amerykański komik Bill Maher, zwolennik aborcji, „małżeństw homoseksualnych” i miękkich narkotyków, skomentował je następująco: „Gdyby ludzie wiedzieli, kim chcą być w wieku ośmiu lat, to świat pełen byłby kowbojów i księżniczek”.

Żeby była jasność – w Polsce też problem zaczyna narastać. Co gorsza, jest pokazywany jako problem… przedszkolaków, a media co jakiś czas raczą Polaków historiami rodziców, którzy wyprowadzili się z “nietolerancyjnej, homofobicznej Polski”, bo dzieci w przedszkolu „nie akceptowały” tożsamości seksualnej chłopca, który poczuł się dziewczynką (albo odwrotnie). Seksuolodzy z wieloletnią praktyką aż „łapią się za głowy”, słysząc o czterolatkach świadomych wyboru własnej płci, niezgodnej z tą wpisaną w metryce. Lobby LGBT nie zamierza jednak odpuszczać. Efekt jest taki, że publikacje o szkodliwości praktyk kierowania dzieci do zmiany płci, są usuwane z mediów społecznościowych. Prawda w tych środowiskach nie jest w cenie.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Ruski agent czy pożyteczny idiota? 

Radek Sikorski od lat pała miłością do dwóch tradycyjnych wrogów Polski: Rosji i Niemiec. Po jego ostatnim twitterowym komentarzu...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx