Centralna Agencja Informacyjna

07:46 | niedziela | 12.07.2020

© 2020 r. Federal Media Company FMC. All rights reserved.

Z ostatniej chwili!

CAI 24 – Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w Polsce wzrosła do 37 521. Zdiagnozowano 305 nowych zakażeń, zmarło także 6 osób, u których stwierdzono SARS-CoV-2. Epidemia w naszym kraju pociągnęła już za sobą 1568 ofiary.  

Świeczniki zrabowane z warszawskich Łazienek w paryskim hotelu Ritz? Najprawdopodobniej tak!

Czas czytania: 2 min.

Koniecznie przeczytaj

Marek Kondrat gorzko i niesprawiedliwie: Moja Polska jest już odległa

Uznany i popularny aktor, a dziś biznesmen, Marek Kondrat na łamach „Gazety Wyborczej” opowiada o współczesnej Polsce....

Mocny sprzeciw Orbana przeciwko powiązaniu funduszy UE z praworządnością

Węgierski premier Viktor Orban na antenie rozgłośni Radio Kossuth, wyraził mocny sprzeciw wobec próby powiązania wypłaty i...

To już pewne. Katedra Notre-Dame będzie wyglądała tak, jak przed pożarem

Prezydent Emmanuel Macron ostatecznie przesądził trwający od wielu miesięcy spór dotyczący kształtu odbudowywanej katedry Notre-Dame.

Jest o tym przekonany Mariusz Pilus, prezes Fundacji Communi Hereditate, który odkrył całą sprawę.

– Jak to możliwe, że jedne z najcenniejszych dzieł rzemiosła artystycznego z kolekcji króla Stanisława Augusta, będące ozdobą Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich w Warszawie, nie dość, że zostały zrabowane przez Niemców podczas II wojny światowej, to popadły w zapomnienie i formalnie jako polskie straty wojenne nie istnieją? – pytał Pilus na łamach magazynu „ArtSherlock”.

Świeczniki zostały zaprojektowane przez wybitnego architekta Stanisława Augusta, Jana Chrystiana Kamsetzera około 1793 r. Do II wojny światowej znajdowały się w Łazienkach, skąd zostały zrabowane przez Niemców w 1944 r.

Z Warszawy trafiły do składowiska zrabowanych w Polsce dzieł sztuki na zamku Fischhorn niedaleko Salzburga, gdzie pod koniec wojny ktoś je po prostu ukradł. W 2002 r. świeczniki znalazły się na aukcji Sotheby’s w Londynie, gdzie wystawiono je jako należące niegdyś do Maximiliana Beauharnais. Sprzedano je za 85,5 tys. funtów. Ponownie na aukcji, tym razem w Christie’s, znalazły się w 2014 r., gdzie sprzedano je już za 182,5 tys. funtów prawie milion złotych). Ostatecznie znalazły się w 2016 r. w Hotelu Ritz w Paryżu, gdzie zostały zidentyfikowane dzięki charakterystycznym łazienkowskim znakom własnościowym.

– Jakie będą dalsze losy aplik łazienkowskich? Tego doprawdy nie wiem. Wydaje się, że waga przedstawionych informacji jest na tyle przekonywająca i są one zbieżne w odniesieniu do materiałów źródłowych (potwierdzających przynależność aplik do zbiorów Łazienek Królewskich), z treścią złożonych wniosków restytucyjnych dotyczących aplik z głową Meduzy. W związku z tym istnieją wszelkie podstawy do podjęcia działań restytucyjnych. Jak szybko to się stanie, to zależy już od ministra kultury i dziedzictwa narodowego, który „zgodnie z Ustawą z dnia 25 maja 2017 r. o restytucji narodowych dóbr kultury prowadzi wszelkie działania związane z restytucją dóbr kultury po ich ewentualnym odnalezieniu” – pisze Pilus.

Żródło: artsherlockmagazyn.pl

Ostatnio dodane

Marek Kondrat gorzko i niesprawiedliwie: Moja Polska jest już odległa

Uznany i popularny aktor, a dziś biznesmen, Marek Kondrat na łamach „Gazety Wyborczej” opowiada o współczesnej Polsce....

To już pewne. Katedra Notre-Dame będzie wyglądała tak, jak przed pożarem

Prezydent Emmanuel Macron ostatecznie przesądził trwający od wielu miesięcy spór dotyczący kształtu odbudowywanej katedry Notre-Dame. Ta najsłynniejsza świątynia we...

Koronawirus w PKP. Sanepid szuka pasażerów

Kłodzki sanepid szuka pasażerów którzy 4 lipca jechali pociągiem z Wrocławia do Międzylesia. Okazało się, że wśród podróżnych była osoba, u której...

Burza w Aleksandrowie Łódzkim. Ludzie uciekali z parku przed walącymi się drzewami

Takiego nagranie dawno nie było w sieci! Dzięki materiałom miejskiego monitoringu, możemy dokładnie zobaczyć jak wyglądała nawałnica powalająca drzewa.

Atak pedofila na 10-latka. Dzielnemu chłopcu udało się uciec

10-letni chłopiec, jechał późnym popołudniem na rowerze. Nieopodal miejscowości Krzczonów (pow. lubelski) drogę zajechał mu mężczyzna na motorze. Zatrzymał...

Przeczytaj jeszcze to!