INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

10:27 | wtorek | 09.08.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Chcesz kupić komputer lub telewizor? Śpiesz się! Będzie drożej!

Czas czytania: 4 min.

Kartka z kalendarza polskiego

9 sierpnia

Zaczęło się od drewnianego kościółka i kamiennej strażnicy

9 sierpnia 1382 r. Zaczęło się zwyczajnie – od sprowadzenia do Polski szesnastu zakonników. Nie wiadomo dokładnie, kto tego dokonał, chociaż większość historyków wskazuje na...

Koniecznie przeczytaj

O ile wzrosną ceny po wprowadzeniu w życie nowelizacji wymyślonej przez Piotra Glińskiego, trudno powiedzieć. Powiedzieć można jedno – tanio już było.

A nad Wisłą po staremu – za obrzucającymi się błotem na spotkanych wyborczych (nie łudźmy się – nieformalna kampania wyborcza trwa w najlepsze), po cichutku zapadają nie tylko decyzje związane z kamieniami milowymi, powieszonymi u szyi Polaków w ramach Krajowego Planu Odbudowy (co do których premier Morawiecki twierdzi, że ich nie ma, pomimo że są). Rząd powraca do opłaty reprograficznej.

- reklama -

Obietnice ministerstwa

Opłata reprograficzna nie jest nowością. Nowością jest jej rozszerzenie zaproponowane przez ministra kultury i sztuki Piotra Glińskiego, zapowiedziane ku uciesze rozmaitych artystów już dwa lata temu. Resort kultury poinformował, że zakończył  konsultacje projektu ustawy o artystach zawodowych, wprowadzającego poszerzenie opłaty reprograficznej Opłata reprograficzna to opłata uiszczana na rzecz podmiotów praw autorskich w ramach „godziwej rekompensaty” za straty, które podmioty praw autorskich ponoszą z powodu kopiowania utworów na dozwolony użytek prywatny. Jest to rekompensata za legalne działanie uiszczana na rzecz prywatnych podmiotów. Wiosną ub.r. Ministerstwo Kultury stwierdziło, że dotychczasowa opłata to za mało i opublikowało projekt poszerzonego wykazu urządzeń i produktów, przy których sprzedaży będzie pobierana opłata reprograficzna. Na liście znalazły się m.in. komputery stacjonarne i przenośne, telewizory, dekodery z funkcją nagrywania oraz dyski komputerowe i przenośne nośniki pamięci. Nie znalazły się tam natomiast smartfony. Może dlatego, że w czasie kampanii wyborczej 2020, Andrzej Duda powiedział, iż nie powinny one zostać objęte tym podatkiem, pardon – daniną. Projekt trafił do konsultacji, które zakończyły się w ubiegłym tygodniu.

Nie trzeba dodawać, że artyści, liczący sobie np. grube dziesiątki tysięcy za odśpiewanie na koncercie trzech piosenek, byli zachwyceni. Importerzy urządzeń, które mają być objęte opłatą nieco mniej, ale kto by się nimi przejmował. Nikt też nie przejmował się spostrzeżeniami, że wprowadzenie rozszerzenia tej opłaty to po prostu przymilanie się rządu PiS do niechętnego mu środowiska artystów i zwykła głupota, bo tej przychylności minister Gliński dla Jarosława Kaczyńskiego i tak nie zdoła „kupić”, a załatwi podwyżki własnym wyborcom. I rzeczywiście  – artyści po pieniądze ręce wyciągają równie chętnie, jak chętnie hejtują rząd i całą prawicę.

- reklama -

Nie dla wszystkich

Jak podał portal wirtualne media, formalnie przepisy dotyczące opłaty reprograficznej, zawarte w ustawie o prawie autorskim, mają zostać znowelizowane w ramach ustawy o artystach zawodowych. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego sprecyzowało też, kto będzie mógł ubiegać się o miano artysty zawodowego, dające prawo do „kawałka tortu” z opłat reprograficznych. Tych grup zawodowych będzie aż 89, przy czym nie znaleźli się wśród nich dziennikarze czy publicyści. W ten sposób, dziennikarz zajmujący się zawodowo pisaniem o sztuce, w myśl znowelizowanej ustawy nie będzie artystą. „Artysta” którego „sztuka” polega na twórczości w rodzaju performance’u polegającego na obieraniu leżących na kupie kartofli – jak najbardziej. Cały ten „tort” będą dzielić organizacje „artystów”. I tak 49 proc. przychodów z opłaty będzie trafiać do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych, a pozostałe środki do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi artystów wykonawców (11,5 proc.), producentów fonogramów i wideogramów (11,5 proc.) oraz wydawców (5 proc.). W przypadku daniny od sprzedaży „czystych nośników”, czyli kserokopiarek, skanerów i drukarek – 30 proc. wpływów z ich sprzedaży otrzyma Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych, a po 35 proc. – organizacje zarządzające zbiorowo prawami twórców i wydawców.

Ile więcej?

- reklama -

Według resortu kultury roczne wpływy z poszerzonej daniny wyniosą prawie 565 mln zł rocznie, z czego zdecydowaną większość zapewni sprzedaż importowanych komputerów i tabletów (255,12 mln zł, przy stawce 2,5 proc.) oraz nośników pamięci (249,98 mln zł, przy 4 proc.). 40,54 mln zł ma przynieść import telewizorów, a 19,18 mln zł – drukarek i skanerów (zakładając odpowiednio 2,5 i 3 proc. stawki nowej daniny). Kolejne 40,54 mln zł ma przynieść import telewizorów, a 19,18 mln zł – sprzedaż drukarek i skanerów (zakładając odpowiednio 2,5 i 3 proc. stawki nowej daniny). Jeśli komuś wydaje się, że go to nie dotyczy, jest w błędzie – nawet papier do drukarki jest obłożony opłatą reprograficzną.

Odpowiedź na pytanie, kto za to wszystko zapłaci, jest tyleż oczywista, co zbędna – zapłaci każdy nabywca i użytkownik wspomnianych urządzeń. O ile więcej? Importerzy i producenci wspomnianych urządzeń szacują, że opłata reprograficzna zwiększa koszt ich zakupu przez klienta nawet o 10 proc. O ile wzrosną ceny po wprowadzeniu w życie nowelizacji wymyślonej przez Piotra Glińskiego, trudno powiedzieć. Powiedzieć można jedno – tanio już było.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa-Maria
05.07.2022 19:26

Mnie to nie dziwi że wszystko drożeje. Bardziej byłabym zdziwiona że coś tanieje. Pieniądze potrzebne są na utrzymanie milionów UPAińców.

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Komu opłaci się remont „Szpiegowa”?

Mieli tam mieszkać uchodźcy. Nic z tego. Miastu się nie opłaci. Ciekawe, komu się opłaci, czyli zagadka „Szpiegowa”. A tyle...

Przeczytaj jeszcze to!

1
0
Podziel się z nami swoją opiniąx