INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

07:53 | czwartek | 29.09.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Dwa razy więcej niż 500+ będą kosztować dopłaty do ogrzewania

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

29 września

Najlepsza polska opera

28 września 1865 r. Ognisty mazur i aria o starym zegarze. Ale nie tylko to stanowi o sukcesie najlepszej polskiej opery. Była nośnikiem patriotyzmu. I...

Koniecznie przeczytaj

Jest nowy sposób rządu na koszty energii. Z tego programu ma skorzystać każdy bez wyjątku. Trochę mniej strona rządowa mówi, ile każdego bez wyjątku będzie on kosztował.

Najpierw dopłaty miały być tylko do węgla. Rządowi szybko wytknięto, że najpierw nakłaniał ludzi do wymiany „kopciuchów”, ludzie ponieśli koszty, a dopłaty zostały zaplanowane dla tych, którzy tego nie zrobili i zostali przy „kopciuchach”. Na falę oburzenia rząd zareagował zmianą i zapowiedzią dopłat dla wszystkich. Chyba bez policzenia, ile to będzie kosztować. Ministrów odciążyli analitycy Citi Handlowego.

- reklama -

„Wszystkie dopłaty do węgla, gazu, pelletu czy ciepła systemowego oraz obniżki akcyzy na nośniki energii mogą w sumie kosztować Polskę nawet 3 proc. PKB” napisali. Jak podał portal Bussines Inider, to oznacza nawet 70 mld zł, więc prawie dwukrotność tego, co rocznie wydajemy na program 500 plus. Oczywiście program 500+ ani inne socjalne programy wprowadzone przez PiS nie zostają zawieszone. A ponieważ finanse państwa to system naczyń połączonych, skądś te pieniądze rząd będzie musiał wziąć. Skąd?

„Rządowe programy ograniczające wzrost kosztów dla gospodarstw domowych mogą generować wysokie obciążenia fiskalne. Koszt rozwiązań w przedstawionej ustawie to ok. 9 mld zł, z czego ok. 7 mld zł to szacowany koszt rekompensat dla ciepłowni, a 2 mld zł to dopłaty do paliw. Ewentualne rozszerzenie ograniczeń cenowych na gaz i prąd oznaczałoby dodatkowe koszty”, piszą analitycy w swoim raporcie.

„Ograniczenia cen gazu i prądu mogłoby kosztować odpowiednie dodatkowe 23 mld zł i 13 mld zł, co wraz z przyjętymi już dopłatami do zakupu węgla (ok. 11 mld zł) oznaczałoby koszt ok. 1,5 proc. PKB. Gdyby proponowane rozwiązania objęły także małe i średnie firmy to koszt wzrósłby do 2,7 proc. PKB, a uwzględniając wspomniane wyżej ograniczenia cen ciepła i dopłaty do paliw łączny koszt dla budżetu wyniósłby ok. 3 proc. PKB”, szacują ekonomiści.

- reklama -

Innymi słowy aż 3 proc. Produktu Krajowego Brutto wypłynie z państwowej kasy na finansowe wsparcie Polaków. Na razie państwo polskie jeszcze na to stać, ale już za rok tak nie będzie. Na szczęście dla władzy, wybory też już za rok, więc zdaniem ekonomistów PiS będzie po prostu proponował programy finansowe aż do wyborów. Co będzie później? Najwyraźniej rządzące ugrupowanie nie zaprząta sobie tym głowy. Jak bardzo wzrośnie dzięki tym pomysłom inflacja, też nie.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa-Maria
09.08.2022 19:28

Oj tam, oj tam dodrukuję. Przecież już to robią cały czas. Ostatnimi czasy Polska stała się bardzo bogata. Hordy Ukraińców PiS wziął na swój garnuszek ze wszystkim przywilejami. Polska ma dużo pieniędzy…..w przyszłości do oddania.

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Niemka grozi Włochom

Ursula von der Leyen jest stary bolszewik – demokracja jest wtedy, kiedy jest tak, jak ona chce. Jeśli którykolwiek...

Przeczytaj jeszcze to!

1
0
Podziel się z nami swoją opiniąx