INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

03:51 | piątek | 20.05.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Gehenna Skałki Polskiej

Czas czytania: 4 min.

Kartka z kalendarza polskiego

20 maja

Roczniki, czyli kroniki słynnego Królestwa Polskiego

19 maja 1480 r. To najbardziej znany polski kronikarz. Mało kto jednak wie, że był także znakomitym geografem, dyplomatą i nauczycielem. 18 maja 1480 r....

Koniecznie przeczytaj

Kartka z kalendarza polskiego – wtorek 11 maja 1943

W czasie wojny polskie wioski były systematycznie pacyfikowane przez Niemców. Sprawcy zbrodni zwykle nie ponieśli żadnej odpowiedzialności a świat do dziś nie wie o gehennie wsi polskiej. Przykładem Skałka Polska.

- reklama -

Skałka Polska to przysiółek wsi Ewelinów. Leży w dolinie rzeki Czarnej, w otoczeniu łąk i lasów. Jeszcze przed wojną, chociaż niewielka, wieś uchodziła za dość zamożną – jej mieszkańcy pracowali na roli, ale także w miejscowym tartaku lub w majątku ziemskim w niedalekim Lasocinie. Wieś miała też swoje patriotyczne tradycje. W czasie niemieckiej okupacji jej mieszkańcy udzielali wsparcia oddziałowi Armii Krajowej dowodzonemu przez Mieczysława Tarchalskiego ps. „Marcin” ale i czerwonym partyzantom Gwardii Ludowej z oddziału Stanisława Olczyka ps. „Garbaty”. Mieszkańcy pomagali też Żydom, a nawet krasnoarmiejcom zbiegłym z niemieckiej niewoli. Kilku mieszkańców należało do AK.

Najwyższą cenę zapłacili za działalność Gwardii Ludowej.

Zdrada

- reklama -

W odwecie za pacyfikację wsi Luta, którą Niemcy przeprowadzili w dniach 18 i 22 kwietnia 1943 r., oddział Gwardii Ludowej spacyfikował wieś Antonielów, zamieszkałą przez niemiecką mniejszość, osadzoną tam jeszcze w XIX w. Po rozpoczęciu okupacji jej mieszkańcy zadeklarowali się jako volksdeutsche i udzielali Niemcom znacznego wsparcia. W walce z oddziałem Gwardii Ludowej zginęło 18 z nich.

W odwecie, już 27 kwietnia 1943 r. niemiecka policja spacyfikowała wieś Naramów,  mordując 24 osoby i paląc pięć zagród. Na wieść o tej zbrodni wielu mieszkańców Skałki Polskiej uciekło ze swych domów. Niemcy publicznie ogłosili więc, że nie będą stosować dalszych represji oraz pozwolili przyjąć w szpitalu w Końskich rannych mieszkańców Naramowa. Mieszkańcy Skałki wrócili do zagród. Był to poważny błąd.

10 maja, w trakcie niemieckiej narady, jaka odbyła się na posterunku w Łopusznie, zapadła decyzja o pacyfikacji wioski. Jeden z żandarmów, uczestniczących w naradzie, próbował ostrzec mieszkańców. Informacja dotarła do sołtysa wioski Antoniego Łapota. Tyle, że ten współpracował z gestapo. Zamiast ostrzec sąsiadów, poinformował żandarmów, że mają u siebie „zdrajcę”.

- reklama -

Mord

11 maja przed świtem specjalna karna ekspedycja z Kielc, wzmocniona żandarmami z posterunku w Łopusznej i volksdeutschami z Antonielowa dotarła do Skałki. Dowodzący całą akcją jeszcze raz polecił sołtysowi uspokojenie ludzi. Niestety, uwierzyli. Sołtys z rodziną zamknął się w swoim gospodarstwie. Chwilę potem Niemcy sprowadzili jego brata z rodziną i wystawili przed obejściem wartę. Potem przystąpili do systematycznej masakry wioski.

Trzyosobowe grupy policjantów i żandarmów krążyły od domu do domu, zabijając napotkanych mieszkańców bez względu na wiek i płeć. Niemcy strzelali do uciekających, wrzucali granaty przez okna domów, dobijali rannych, mordowali kobiety i dzieci przy użyciu kolb karabinowych. Dwuletniemu Stefanowi Fijołkowi jeden z żandarmów roztrzaskał głowę o przydrożny kamień. Masakra trwała 6 godzin. Po jej zakończeniu volksdeutsche doszczętnie obrabowali wioskę. Gdy skończyli, Niemcy wrzucili ciała zamordowanych do zabudowań i podpalili. W ogniu zginęła grupa Polaków, którzy ukryci w zabudowaniach, przetrwali mord. Niemcy spalili nawet zabudowania sołtysa i jego brata. Jak się okazało, zamordowali 91 mieszkańców Skałki Polskiej. W gronie ofiar znalazło się 29 mężczyzn, 23 kobiety, 21 dzieci i młodocianych w wieku 7–18 lat oraz 18 dzieci poniżej 7. roku życia.

Ofiary i sprawcy

Ostatnimi ofiarami mordu był Tadeusz Lesiak i nieznany dziesięcioletni chłopiec. Zostali rozstrzelani, gdy wraz z grupą Polaków 12 maja przyszli na miejsce pacyfikacji. Niemcy polecili sołtysowi pobliskiego Ewelinowa, Antoniemu Ociepce, zorganizować pochówek ofiar. 15 maja zwłoki zamordowanych złożono w zbiorowej mogile, którą wykopano na środku wsi, przy skrzyżowaniu wiejskiej uliczki z drogą łączącą Ewelinów z Antonielowem. Po zakończeniu wojny rodziny ofiar oznaczyły mogiłę krzyżem. W 1956 r. odsłonięto skromny pomnik ufundowany przez mieszkańców powiatu włoszczowskiego.

Sołtys Antoni Łapot zamieszkał w Ewelinowie. Pod koniec lipca 1943 r. został zastrzelony przez żołnierzy AK z oddziału „Marcina”. Dowodzący pacyfikacją Gerulf Mayer pod koniec lat 60. przez austriacki sąd (był Austriakiem) został skazany na 11 lat więzienia. Także w latach sześćdziesiątych zachodnioniemiecka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pacyfikacji Naramowa i niewymienionej z nazwy Skałki Polskiej. Umorzyła je, sugerując, że  pacyfikacje były usprawiedliwione wcześniejszym atakiem polskich partyzantów na Antonielów.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Roczniki, czyli kroniki słynnego Królestwa Polskiego

19 maja 1480 r. To najbardziej znany polski kronikarz. Mało kto jednak wie, że był także znakomitym geografem, dyplomatą i...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x