INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

16:02 | poniedziałek | 30.01.2023

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

We wrześniu potrafiliśmy wygrywać

Czas czytania: 5 min.

Kartka z kalendarza polskiego

30 stycznia

Kogo nie pokonał „generał mróz”?

25-27 stycznia 1915 r. Mówi się, że Rosji zawsze pomaga „generał mróz”, dzięki czemu klęską skończyły się wyprawy na ten kraj zarówno Napoleona jak i...

Koniecznie przeczytaj

12 września 1939 r.

We wrześniu 1939 r. Polska popełniła błąd – uwierzyła w honor aliantów i w otwarcie drugiego frontu. Rząd nie zdawał sobie sprawy, że został zdradzony zanim na Wieluń spadły pierwsze bomby. Pomimo tego polskie oddziały walczyły jak żadne inne w tej wojnie. I potrafiły także wygrywać.

- reklama -

Wileńska 1 Dywizja Piechoty Legionów szlak bojowy rozpoczęła w rejonie Narwi, Różana i Wyszkowa, tocząc boje pod Pułtuskiem, Brokiem i Kamieńczykiem.

11 września dowódca Grupy Operacyjnej „Wyszków” i 1 Dywizji Piechoty otrzymał rozkaz przemarszu podległych mu wojsk w kierunku południowo-wschodnim na linii Kałuszyn – Łuków i osiągnął rejon Jakubowa (wieś, dziś w powiecie miniskim). Kałuszyn (miasto w powiecie mińskim) został zajęty przez wojska niemieckiego 44 pułku piechoty z 11 DP oraz oddziały Dywizji Pancernej „Kempf” nadciągające z Siedlec. Tam właśnie doszło do starcia jednostek polskich z niemieckimi.

Bitwa

- reklama -

Bój pod Kałuszynem stoczony został w nocy z 11 na 12 września 1939 r. przez oddziały 1 Dywizji Piechoty (DP) Legionów. Dowódca związku taktycznego gen. brygady Wincenty Kowalski, uzyskawszy informacje, że Niemcy okrążają 1 DP Legionów, postanowił przebić się przez kordon niemiecki w rejonie Kałuszyna.

Kałuszyn obsadziła niemiecka zmotoryzowana grupa ppłk. Gustava Wagnera, dowódcy III/44 pp 11 DP. Natomiast grupy „L” płk. Franza Landgrafa (dowódcy 7 pułku pancernego) i „St” SS-Standartenführera Felixa Steinera (dowódcy pułku SS „Deutschland”) z DPanc „Kempf”, miały zamknąć Polakom drogi odwrotu. 1 DPLeg ruszyła do Kałuszyna w dwóch kolumnach. Straż boczna 6 pp Leg. z dywizjonem 1 pal Leg. i 4 szwadronem 11 pułku miała przemaszerować przez Budy – Aleksandrów – Kałuszyn – Grodzisk – Jeziorki do rejonu Lipiny i Mrozów. Drugą kolumnę tworzyły siły główne dywizji 1 i 5 pp Leg. z pozostałymi dywizjonami 1 pal Leg. i 1 dac. Zgodnie z rozkazem gen. Kowalskiego, kolumna ruszyła szosą Łaziska – Ignaców na Kałuszyn, pod Leonowem kolumna miała podzielić się na dwa ugrupowania: pierwsze – 5 pp Leg. z dywizjonem 1 pal Leg. i 1 dac miała skręcić na południe na Cegłów i pomaszerować przez Kuflew – Jeruzal do Łukowa, drugie 1 pp Leg. z dywizjonem 1 pal Leg. Nie dochodząc do Kałuszyna, miała maszerować przez Olszewice – Mrozy – Kuflew do Jeruzala. W tym czasie miano współdziałać z Mazowiecką Brygadą Kawalerii.

Zgodnie z zaplanowanymi terminami 11 września o godz. 22:00 dywizja rozpoczęła przegrupowanie.

- reklama -

Jako pierwszy punkt wyjściowy przekroczył III/1 pp Leg. z 1 pal Leg. Za nim przegrupowały się główne siły dywizji. Marsz odbywał się w trudnych warunkach z powodu zatorów powodowanych przez kolumny cywilów i wojsk. Około północy 12 września wysłany przez 6 pp Leg. pluton zwiadowców konnych rozpoznał, iż Kałuszyn jest obsadzony przez przeciwnika.

W tej sytuacji, chcąc wykorzystać zaskoczenie, dowódca 6. pp płk. Stanisław Engel postanowił uderzyć na Kałuszyn. Nakazał III batalionowi dokonać obejścia miasta od północy przez Zawodę i Trzciankę i uchwycić wzgórze 194,8 (przy szosie siedleckiej), I batalion miał nacierać szosą z Jakubowa na północny skraj Kałuszyna, a II batalion na centrum wzdłuż szosy siedleckiej.

Atak

Pierwsze starcie miało miejsce na Zawodzie. Rozpoczęła je nocna szarża 4 szwadronu 11 pułku ułanów pod dowództwem por. Andrzeja Żylińskiego. Szarża skończyła się niepowodzeniem (z 85 koni zostało tylko 33), ale stała się sygnałem do rozpoczęcia walki przez piechotę.

W ślad za ułanami rozpoczęły natarcie bataliony 6 pp Leg., opanowawszy Zawodę, ruszyły w kierunku centrum miasteczka, brak wsparcia artyleryjskiego i silny opór przeciwnika uniemożliwiły pododdziałom 6 pp Leg. osiągnięcie celu. Szturmujące Zawodę bataliony wycofały się na zachodni skraj miasta i przeszły do obrony, w tym czasie główne siły dywizji rozpoczęły już walkę o Kałuszyn.

Tuż po północy III/1 pp Leg. z 3 baterią 1 pal Leg. atakowały ubezpieczenia niemieckie po obu stronach szosy siedleckiej. W wyniku walki część batalionu z mjr. Józefem Roczniakiem została odcięta w mieście (w rejonie kościoła i bożnicy). Natarcie VII plutonu z 7 kampanii pod dowództwem ppor. Kazimierza Batoga uniemożliwiło wydostanie się z pułapki. Dalsze działania 1 pp Leg. na Kałuszyn zostało wstrzymane i zgodnie z rozkazem pułk ten główny wysiłek bojowy skupił na blokowaniu przeciwnikowi możliwości opanowania Kałuszyna od szosy Mińsk Maz. – Siedlce po Olszewice. Natarcie na miasto przejął 6 pp Leg. Atak pułku rozpoczął się 12 września ok. godz. 2. Szturmu dokonały dwa bataliony wsparte oddziałami I/1 pal Leg. Zadaniem I i II batalionu było związanie walką od frontu niemieckiej załogi Kałuszyna. W tym czasie na przedniej pozycji rozgorzała walka – III batalion 6 pp Leg. miał obejść Kałuszyn od północnego wschodu i uderzyć na obsadzone przez Niemców wzgórze 194,8. W tym czasie śmierć poniósł dowódca 1 kompanii ppor. Anatol Woróg.

Zgodnie z planem działań 6 pp Leg. rozpoczął natarcie na Kałuszyn. Dokonujący obejścia III batalion tego pułku, dowodzony przez ppłk. Jana Kasztelowicza, przegrupował się na pozycje wyjściowe i jeszcze nocą zaatakował przeciwnika na wzgórzu 194,8. Natarcie to początkowo poczęło się załamywać, ale opór przeciwnika także słabł i wojsko polskie przełamało pierwszą linię obrony niemieckiej. O świcie 12 września ppłk Kasztelowicz wznowił z sukcesem szturm na wzgórze 194,8 – bataliony niemieckiego 44 pp (11 DP.) zostały zniszczone. Opanowanie tego punktu umożliwiło stronie polskiej rozpoczęcie szturmu generalnego na Kałuszyn. Natarcie zostało wsparte ogniem całej artylerii i moździerzy 1 DP Legionów.

Niemcy nie próbowali dalej stawiać oporu i wycofali się w kierunku Siedlec.

Mimo dotkliwych strat w ludziach, w tym setek rannych, legionowa dywizja przerwała otaczający ją pierścień niemiecki i kontynuowała walkę do 24 września 1939 roku.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Kogo nie pokonał „generał mróz”?

25-27 stycznia 1915 r. Mówi się, że Rosji zawsze pomaga „generał mróz”, dzięki czemu klęską skończyły się wyprawy na ten...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx