INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

06:46 | czwartek | 29.09.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Pożegnanie z pływalniami  

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

29 września

Najlepsza polska opera

28 września 1865 r. Ognisty mazur i aria o starym zegarze. Ale nie tylko to stanowi o sukcesie najlepszej polskiej opery. Była nośnikiem patriotyzmu. I...

Koniecznie przeczytaj

Lubisz relaks na basenie? Zacznij o tym zapominać. Wiele wskazuje, że w Europie będzie jak w Korei Północnej.  

Nieliczni turyści przybywający do Korei Północnej są zawożeni do kompleksu basenów, ujeżdżalni koni czy do jedynego w Korei świetnie przygotowanego ośrodka narciarskiego. Mogą sobie na te obiekty popatrzeć, w żadnym wypadku z nich korzystać. Ich istnienie ma być dowodem północnokoreańskiego dobrobytu. Na żaden nie ma wstępu statystyczny Koreańczyk. Są dla partyjnej elity. Jeśli patrzysz na to ze zgrozą i współczuciem, to zacznij się przyzwyczajać. Czeka Cię to samo.

- reklama -

Ośli upór w forsowaniu Zielonego Ładu, połączony z uzależnieniem Europy od całkowicie już odciętego ruskiego gazu, powoduje takie braki energii, że zamykane są kolejne obiekty sportowe, na czele z basenami.

Z  powodu rosnących cen energii tylko we Francji zamknięto już około 30 basenów publicznych. Ich pracownicy trafili na „częściowe bezrobocie”. W planach są kolejne zamknięcia. To samo ma też dotyczyć infrastruktury narciarskiej – wyciągów i stoków.

Wszystko z powodu rosnących cen energii. Jak podała firma Vert Marine, która w imieniu władz lokalnych zarządza dziesiątkami basenów we Francji,rachunki za energię wzrosły z 15 do 100 mln euro, czyli całego rocznego obrotu firmy. Zaapelowała do władz lokalnych oraz rządu o podjęcie niezbędnych decyzji w sprawie zmniejszenia kosztów energii, aby umożliwić kontynuowanie nauki pływania dla uczniów.

- reklama -

Z identycznym problemem zmagają się właściciele stacji narciarskich, którzy próbują jeszcze negocjować ceny z dostawcami energii, ale i ci rozkładają ręce. W tej sytuacji niektóre kurorty, także te alpejskie, ostrzegają, że nie będą w stanie uruchomić części wyciągów narciarskich w nadchodzącym sezonie.

Dyrektor generalny wyciągów narciarskich w miejscowości Villard-de-Lans w departamencie Isere Sebastien w telewizji France 3, powiedział, że cena  megawatogodziny wzrosła dwudziestokrotnie i być może będzie muszony do zamknięcia stacji narciarskiej, ponieważ koszt elektryczności stanowiłby nawet do 25 proc. obrotów obiektu.

O tym samym problemie mówią samorządowcy w Polsce, twierdząc, że nie mają z czego opłacać kilkukrotnie wyższych rachunków. Wysokość rachunków płaconych przez samorządy wzrosła nawet ośmiokrotnie więc ich władze mówią wprost – będą musiały zamykać niektóre obiekty. Na pierwszy ogień pójdą więc te, których funkcjonowanie nie jest niezbędne, czyli np. baseny czy hale sportowe.

- reklama -

W tej sytuacji jest możliwe, że otwarte pozostaną tylko te obiekty, które drastycznie podniosą ceny, co będzie oznaczało, że na korzystanie z nich będzie stać tylko finansowe elity – unijnych urzędników, polityków odpowiedzialnych za wprowadzenie „Zielonego Ładu” czy rozmaitych influencerów wygłaszających pogadanki o ekologii. Ty będziesz mógł sobie na nich popatrzeć przez szybę…

Jak to było? Nie będziesz mieć nic i będziesz szczęśliwy…

Żródło: PAP, wp.pl

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykułNajsztub poza Tok Fm
Następny artykułEko-jędze wpędzą Cię w nędzę
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Ruski agent czy pożyteczny idiota? 

Radek Sikorski od lat pała miłością do dwóch tradycyjnych wrogów Polski: Rosji i Niemiec. Po jego ostatnim twitterowym komentarzu...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx