INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

07:43 | sobota | 16.05.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Wrzenie w Londynie. Protestujący próbowali wedrzeć się do budynków rządowych

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

16 maja

Wzór dla ukraińskich „herojów”

16 maja 1657 Kozacy dopadli ks. Andrzeja Bobolę 16 maja 1957 r. Mógł ocaleć wypierając się wiary katolickiej. Odmówił. Kozacy skatowali go nahajkami, jeden z...

Koniecznie przeczytaj

Gwałtowne demonstracje solidarności z zabitym Afroamerykaninem Georgiem Floydem ogarnęły Londyn. Protestujący otoczyli i próbowali wedrzeć się do rezydencji premiera Wielkiej Brytanii przy Downing Street 10. Policja odparła atak z najwyższym wysiłkiem.

– W ogromnej demonstracji upamiętniającej śmierć czarnoskórego mieszkańca Minnesoty Georga Floyda wzięły udział tysiące osób – relacjonuje BBC. Podobnie jak w miastach USA, a także w Paryżu i Lyonie, także londyńska manifestacja natychmiast przerosła w gwałtowne zamieszki.

- reklama -

Doszło do starć z policją, która broniła siedziby premiera Wielkiej Brytanii przy DowningStreet. Zorganizowane bojówki obrzuciły stróżów porządku kamieniami i butelkami. Na nic zdały się zapewnienia głównego konstabla, czyli szefa stołecznej policji, że „popiera uczestników demonstracji w ich słusznym gniewie”, oraz że „demonstracja jest prawnym wyrazem przestrzegania reguł demokracji”.

Jak informuje BBC, burzliwe protesty w Londynie „sprowokowało zbyt długie milczenie Borisa Johnsona”. Dopiero wczoraj, pod wpływem rozwoju sytuacji w USA, brytyjski premier oficjalnie potępił śmierć Floyda, nazywając wydarzenie „tragicznym” i „niewybaczalnym”.

Jednak na Johnsona natomiast spadła fala sieciowej krytyki za spóźnioną reakcję. W opinii krytyków wydaje się wyrazem strachu przed powtórką amerykańskiego scenariusza w Wielkiej Brytanii, niźli szczerą intencją.

- reklama -

Nie pomogła nawet pogłębiona analiza, w której premier uznał wypadki w USA za skutek ksenofobii, zapewniając: – W brytyjskim społeczeństwie nie ma miejsca na rasizm ani przemoc o etnicznym tle.

Po ataku na własną siedzibę oraz starciach z policją, Johnson wezwał uczestników demonstracji, żeby dalsze protesty odbywały się „w pokojowej atmosferze oraz zgodnie z regułami bezpieczeństwa sanitarnego”.

Londyn nie był wczoraj jedyną stolicą Europy, w której solidaryzowano się z zabitym Afroamerykaninem. Nawet w spokojnych Helsinkach na ulice wyszły 3 tys. osób. Demonstracja na Placu Senackim w centrum stolicy Finlandii przebiegała pokojowo pod globalnym hasztagiem „Życie czarnych jest ważne”.

- reklama -

Mimo że zasady epidemicznej izolacji zabraniają Finom demonstrować w liczbie większej niż 500 osób, policja zabezpieczająca protest nie interweniowała.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Benjamin Netanjahu “składa życzenia”

Przed Wielkanocą Izrael zamknął dostęp do najświętszego kościoła na planecie Ziemia a potem zamordował chrześcijan w Libanie. Takie "życzenia"...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx