INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

15:06 | poniedziałek | 20.05.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Wielki Pożar

Czas czytania: 4 min.

Kartka z kalendarza polskiego

20 maja

Zanim był Wołyń

16 maja 1657 Kozaccy oprawcy zabrali zakonnika go do rzeźni Grzegorza Hołowejczyka, gdzie go bestialsko torturowali – m.in. przypalając go ogniem, wbijając drzazgi za paznokcie...

Koniecznie przeczytaj

17 kwietnia 1886

Wielkie tragedie zaczynają się od błahych wydarzeń. Tydzień przed Wielkanocą, w sobotę, w jednym z obejść w Stryju, odbywało się świniobicie. Zwyczajna rzecz przed Świętami. Tyle, że przypadkowo przewróciła się lampa naftowa. Jedna lampa. Od niej spłonęło całe miasto.

- reklama -

Współczesnym Polakom trudno to sobie uświadomić, ale przez całe wieki miasta i miejscowości dziś ukraińskie, litewskie czy białoruskie były polskie a ich mieszkańcom nie przyszłoby nawet do głowy, że mogłoby być inaczej. Takim miastem, był położony w obwodzie lwowskim, nad rzeką o tej samej nazwie – Stryj. Pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z 1385 roku. Na przestrzeni wieków miasto, dzięki opiece kolejnych monarchów dynamicznie się rozwijało. W połowie XVII w. istniały w Stryju liczne cechy: kupiecki, krawiecki, kuśnierski, tkacki, garncarski, kowalski, ślusarski, kołodziejski, piekarski, bednarski, słodowników, postrzygaczy i najliczniejszy szewski ze specjalnymi przywilejami nadanymi już w 1591 r. przez króla Zygmunta III Wazę. Dobrobyt miasta powodował liczne na nie napady, dokonywane przez Tatarów, Turków, Kozaków i Wołochów. Swoje zrobiły też zarazy czy zatargi mieszczan z okoliczną szlachtą. Wprowadzeniu w mieście porządku sprzyjały rządy Jana Sobieskiego, który przed objęciem polskiego tronu, był w Stryju starostą. Nie uchroniło to miasta, jak i rządy Sobieskiego jako króla nie ochroniły całej Polski. W 1772 roku Stryj dostał się do zaboru austriackiego, co jeszcze nie było najgorszą opcją. Szczególnie ciężkie godziny miasto przeżyło ponad sto lat później. Konkretnie 17 kwietnia 1886 roku.

Katastrofa

Jak donosiła ówczesna prasa, źródłem pożaru miała być wywrócona podczas świniobicia lampa naftowa. Wywołała ona pożar domostwa. Nie dało się go ugasić, a ogień po kilki godzinach rozprzestrzenił się na całą dzielnicę i następnie – resztę miasta.

- reklama -

W ciągu nocy i następnego dnia pastwą płomieni padło ok. 1000 domów. Sytuację pogarszał silny wiatr, który błyskawicznie rozprzestrzeniał ogień. Miejscowa straż ogniowa, nieodpowiednio wyposażona, była praktycznie bezsilna. Mieszkańcy, wraz z uratowanym dobytkiem, szukali schronienia w lokalnym kościele katolickim, mając nadzieję, iż jego murowana struktura ochroni ich przed trawiącym miasto. Na próżno. Kiedy jednak płomienie dosięgły świątynię, zaszła potrzeba przymusowej ewakuacji znajdujących się w jej wnętrzu mieszkańców. Płonąca wieża kościelna zawaliła się do jego wnętrza grzebiąc żywcem około 20 osób.

Skutki pożaru były tragiczne. Spłonęły wszystkie budynki publiczne miasta, a wraz z nimi lokalne archiwa oraz kasa miejska, gdzie temperatura płomieni doprowadziła do stopienia się kas pancernych. W murach płonącego więzienia, zanim wypuszczono z niego uwięzionych, udusiło się 14 skazanych. Lokalny rabin, którego pieczy powierzono sumę 50 tysięcy guldenów na potrzeby sierot żydowskich, utracił ją w całości podczas pożaru. To właśnie społeczność żydowska, która w tych dniach obchodziła Święto Paschy, poniosła największe straty. Głównie z powodu rygorystycznego przestrzegania prawa Mojżeszowego, zgodnie z którym podczas Paschy ortodoksyjni Żydzi (a tacy stanowili większość tej społeczności  Stryja) nie mogą wykonywać żadnych prac, łącznie z ratowaniem swego dobytku przed pożarem. Miejscowi Żydzi schronili się najpierw w synagodze, a kiedy ogarnęły ją płomienie, wraz z pozostałymi mieszkańcami Stryja szukali ratunku na łąkach otaczających miasto, gdzie oddawali się modłom.

Rabunek

- reklama -

Na wieść o pożarze okoliczni rusińscy chłopi przybyli do płonącego miasta dokonując grabieży mienia. Doprowadziło to do bójek z pogorzelcami, usiłującymi bronić swego majątku przed chłopskim motłochem. Część chłopstwa włamała się do składu win i spiwszy się zasnęła na miejscu, ginąc następnie w płomieniach. Dopiero po kilku dniach uporano się z pożarem. Straty materialne oceniono na 7 milionów guldenów, w tym na około 3 miliony wyceniono zniszczenia samej zabudowy.

Rozmiary tragedii były tak wielkie, że pisały o niej także zagraniczne gazety, np. duńskie. Miasto zostało wysiłkiem mieszkańców odbudowane. Ale nie był to koniec tragedii, które je spotkały. Kolejną była okupacja – najpierw sowiecka i masowe deportacje Polaków, potem niemiecka i mord popełniony przez Niemców na Żydach.

Po wojnie Stryj dostał się Związkowi Sowieckiemu i znalazł się na terytorium Ukraińskiej Republiki Sowieckiej. Polacy zostali deportowani do Ludowej Ojczyzny. Po latach w ZSRS Stryj stał się miastem ukraińskim z wzniesionym w nim pomnikiem zbrodniarza, bandyty i ludobójcy Stepna Bandery.  

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Zanim był Wołyń

16 maja 1657 Kozaccy oprawcy zabrali zakonnika go do rzeźni Grzegorza Hołowejczyka, gdzie go bestialsko torturowali – m.in. przypalając go...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx