INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

07:54 | sobota | 22.06.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Szymon i aktoreczka

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

22 czerwca

Ruskie metody zawsze te same

22 czerwca 1941 r. Atak sojusznika z 22 czerwca 1941 r. kompletnie zaskoczył sowiecką Rosję. Niezwyciężona Armia Czerwona zdziesiątkowana przez "szlachetny Wehrmacht" cofała się na...

Koniecznie przeczytaj

Kochała go amerykańska aktorka, która woziła go Poznaniu cały dzień, bezskutecznie namawiając do opuszczenia klasztoru, do którego właśnie był wstąpił. Ostatecznie klasztor też porzucił, wydał krocie na randki i zamiast zakonnikiem, został konferansjerem, czyli ukryte życie rotacyjnego marszałka.

Rotacyjny marszałek Szymon Hołownia swego czasu omal nie został zakonnikiem. Zmienił jednak zdanie, poszedł w dziennikarstwo w różnych redkacjach, konferansjerkę w TVN-ie i w politykę. Obecnie marzy o prezydenturze. Zaś internauci sięgają do jego przebogatego życiorysu. Tak zrobili podcasterzy z kanału “Podcastex – podcast o latach 90. i 00.”

- reklama -

Poscasterzy sięgnęli do twórczości rotacyjnego marszałka, a konkretnie do walentynkowego felietonu, jaki Hołownia opublikował w 2003 roku w “Newsweeku”. Felieton poświęcony jest głównie znacznym kosztom randkowania, jak wynika z tekstu – ponoszonym też przez autora tekstu, wśród których można wymienić: kupowanie 200 róż w jednym bukiecie, złotej biżuterii, biletów do kina oraz pisania maili (tak, zacna Młodzieży, był czas, że to sporo kosztowało). Jak zaznacza koszty rosły w przypadku “randkowania” z obiektem uczuć mieszkającym poza granicami Polski. Wtedy nawet pisanie listów oznaczało wydatek rzędu kilkuset złotych miesięcznie. Obiektem westchnień i adoracji ze strony Szymona Hołowni była wówczas pewna “znana amerykańska aktorka serialowa”. Najwyraźniej Szymon był jednak rozdarty uczuciowo, bo ta adoracja nie przeszkodziła mu… wstąpić do klasztoru. Hołownia miał dwa podejścia do stanu duchownego. Po raz pierwszy – w 1995 roku, kiedy wstąpił do seminarium duchownego, z którego wystąpił. Studiów też nie ukończył. Drugi epizod miał miejsce, kiedy obecny marszałek wstąpił do dominikanów. I tu właśnie robi się ciekawie. Otóż na wieść o tym, wstrząśnięta aktorka amerykańska postanowiła zapobiec habitowej karierze Szymona Hołowni. I tu… oddajmy głos samemu zainteresowanemu:

Momentem opamiętania był zabawny epizod z udziałem intensywnie adorowanej przez mnie aktorki jednego z popularnych amerykańskich seriali. Kilka dni po tym, jak dowiedziała się, że zatrzasnęły się ze mną drzwi klasztoru, przyleciała do Polski wynajętym samolotem, a następnie woziła mnie przez kilka godzin po Poznaniu, próbując wymusić zmianę decyzji.

Czyli tak – aktorka dowiedziała się, że Szymon Hołownia zamknął się w klasztorze, wskoczyła do swego boeinga i przyfrunęła do Polski. Przeor Hołowni “wstrętów nie czynił” (jak Panu Wołodyjowskiemu, kiedy od kamedułów wyciągał go Pan Zagłoba), wyszedł na randez-vous i jeździł kilka godzin po Poznaniu (nie zdradził jaką limuzyną i czy aktorka woziła go sama, czy woził ich jej szofer a ona na tylnym siedzeniu przekonywała Hołownię do zmiany zdania. Rozanielony Hołownia z naręczem autografów… wrócił za furtę. Klasztor to nie TVN, więc nie spotkały go oklaski, ale został “wychichotany”. Gorzej było z aktorką, która jeśli wierzyć też Hołowni “odleciała z płaczem”. Do mężczyzn zraziła się jednak tak bardzo, że kilka miesięcy później “została żoną” innej aktorki. Bardzo to ciekawe, bo felieton pochodzi sprzed 20 lat, a wtedy jeszcze małżeństwa homo- i les- nie były popularne. Hołownia nie zdradził, o którą to gwiazdę z USA chodzi. Z klasztoru wyszedł, nie wiadomo, czy z płaczem. Wiadomo, że łkał nad konstytucją, co nie przeszkadza mu ją lekceważyć. Nie ma też poczucia tzw. obciachu. Ani w tej historii, ani w wywiadzie dla i9:30. Taka to druga osoba w państwie.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Prawicowej rewolucji nie było

Zamordystyczny kurs brukselskiego establishmentu i „dokręcanie śruby” niepokornym zostaną utrzymane. Ogłoszony już po eurowyborach wyrok TSUE nakładający na Węgry...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx