INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

09:09 | sobota | 22.06.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Posłanka złapana na kradzieży rezygnuje

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

22 czerwca

Ruskie metody zawsze te same

22 czerwca 1941 r. Atak sojusznika z 22 czerwca 1941 r. kompletnie zaskoczył sowiecką Rosję. Niezwyciężona Armia Czerwona zdziesiątkowana przez "szlachetny Wehrmacht" cofała się na...

Koniecznie przeczytaj

Posłanka została załapana na kradzieży torebki. Twierdzi, że to ze stresu, a partyjni koledzy jej bronią. Złożyła jednak rezygnację. Takie rzeczy… nie w Polsce.

Posłanka Golriz Ghahraman z Nowej Zelandii złożyła rezygnację z pełnionej przez siebie funkcji. Wszystko dlatego, że kamery sklepowego monitoringu nagrały ją, gdy próbowała ukraść z wystawy torebkę. Posłanka należy do Zielonych, więc najwyraźniej jak na lewaczkę przystało, ma dość swobodne podejście do własności, zwłaszcza cudzej. W Polsce pewien sędzia, kradnący 50 zł oświadczył, że zabrał pieniądze przez pomyłkę i to w zupełności wystarczyło. Torebka nie banknot, więc posłanka złożyła rezygnację, a swoje postępowanie wyjaśniła… stresem, jaki przeżywa. Szczegółów nie podała, ale biorąc pod uwagę, że należy do Zielonych, zapewne to stres o ślad węglowy pozostawiany przez nadmiar nowozelandzkich owiec. – Specjalista ds. zdrowia psychicznego, z którym się spotykam, twierdzi, że moje ostatnie zachowanie jest zgodne z niedawnymi wydarzeniami, które wywołały reakcję na skrajny stres i są powiązane z wcześniej nierozpoznaną traumą – wyjaśniła posłanka. Oczywiście, los sowicie wynagradzanego parlamentarzysty na całym świecie jest tak ciężki, że można zapomnieć o płaceniu za swoje zakupy. Właściwie to sklep powinien być wdzięczny, że posłanka osobiście chciała go okraść. Taka reklama i to zupełnie gratis!

- reklama -

W obronie koleżanki lojalnie stanął wiceprzewodniczący Partii Zielonych James Shaw. Zdaniem polityka, pochodząca z Iranu polityk od wielu lat zmagała się z groźbami przemocy, a nawet śmierci, co też mogło mieć wpływ na zachowanie kobiety.

Na razie jednak posłanka jest już byłą posłanką. A nad Wisłą pewien poseł podpisał się pod listą uprawniającą go do poborów, choć nie miał do tego żadnych podstaw. Próbę zagarnięcia, było nie było – publicznych pieniędzy skwitował oświadczeniem, że się pomylił. A może, jak to poseł obecnej koalicji rządzącej po prostu nie wiedział, co podpisuje? W każdym razie złapany za rękę na gorącym uczynku nie poniósł żadnych konsekwencji. W Polsce nie wsadza się polityków, którzy kradną, tylko tych, którzy ich łapią. Taka różnica.


Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Prawicowej rewolucji nie było

Zamordystyczny kurs brukselskiego establishmentu i „dokręcanie śruby” niepokornym zostaną utrzymane. Ogłoszony już po eurowyborach wyrok TSUE nakładający na Węgry...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx