INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

Centralna Agencja Informacyjna

07:55 | środa | 18.05.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Ameryka ma dość CNN?

Czas czytania: 6 min.

Kartka z kalendarza polskiego

18 maja

Zbrodnia niemiecko-ukraińska na polskiej wsi

Wtorek, 18 maja 1943 r. Najmłodsza ofiara tej zbrodni miała 2 miesiące, najstarsza 61 lat. Niemcy i Ukraińcy spalili żywcem mieszkańców polskiej wsi. Za to,...

Koniecznie przeczytaj

Wiedza o tym, że Amerykanie coraz częściej traktują Fox News Chanal, dopuszczający do głosu również ludzi mających opinie idące pod prąd dominującego tembru, jako podstawowe źródło informacji na temat wydarzeń w kraju i na szerokim świecie, staje się coraz bardziej powszechna. Wybierając konkurencję, obywatele USA wyrażają swoje wotum nieufności do „imperatora medialnego” i do niedawna jeszcze niepodzielnego władcy królestwa wieści wszelakich – CNN (Cable News Network). Sieć opanowali lewaccy macherzy i pewnie dlatego oficjalnie nazywa się ją „niezależną” i „obiektywną”. Jednak rośnie liczba mieszkańców Stanów Zjednoczonych, mających wątpliwości odnośnie samodzielności i bezstronności CNN.


W drugim kwartale tego roku kanał Fox News „zmiażdżył” konkurenta. Okazało się, że dzięki przerzuceniu preferencji dotychczasowych odbiorców CNN na stację konkurencyjną, oglądalność CNN w tzw. prime time, czasie największej oglądalności, spadła aż o 68%! Fox News Channel (FNC) zdominował ranking informacyjny w drugim kwartale 2021 r., wygrywając we wszystkich kategoriach: wśród wszystkich widzów zarówno w godzinach największej oglądalności, jak i w ciągu dnia oraz wśród widzów w wieku 25-54 lat, grupy demograficznej najbardziej cenionej przez krajowych reklamodawców.

- reklama -


Tucker Carlson Tonight
z FNC był najczęściej oglądanym programem w wiadomościach kablowych w tym kwartale, a jego publiczność liczyła łącznie 2,924 miliona widzów. Ogólnie rzecz biorąc, Fox News miał cztery z pięciu najczęściej oglądanych programów w wiadomościach kablowych, z Tucker Carlson Tonight na pierwszym miejscu, wśród wszystkich widzów. Kolejne miejsca zajęły: Hannity (2,653 mln widzów), The Five (2,632 mln widzów), The Rachel Maddow z MSNBC Show (2,504 mln widzów) i The Ingraham Angle (2,071 mln widzów). Fox News zajął pierwsze miejsce w czasie największej oglądalności, mogąc pochwalić się widownią o łącznej liczbie 2,176 mln odbiorców. Stacja MSNBC zajęła drugie miejsce z 1,463 milionami widzów, a CNN była trzecia z 914 tys. widzów.


Dla Fox News miniony kwartał był drugim z rzędu, w którym sieć oceniono najwyżej nie tylko w kategorii wiadomościach kablowych, ale we wszystkich podstawowych kanałach kablowych. Poza tym Fox odniósł 78. z rzędu kwartalną wygraną wśród sieci kablowych, oglądanych przez ogół widzów i szóstą z rzędu kwartalną wygraną wśród tzw. key demo (kluczowa grupa demograficzna lub docelowa grupa demograficzna. Jest to termin stosowany przez nadawców komercyjnych, odnoszący się do najbardziej pożądanej grupy demograficznej danego reklamodawcy).


Tytuł mego artykułu mówi o tym, że odbiorcy mają dość CNN. Ale badania wykazują, że „konsumenci” wiadomości mają coraz bardziej dość telewizji w ogóle.

- reklama -

Wszystkie telewizyjne sieci kablowe odnotowały spadki oglądalności w porównaniu z drugim kwartałem 2020 r. Od kilku lat największe spadki dotyczą CNN, ostatnio o 57%. Fox News spadł o 42%, a MSNBC odnotowała najmniejszy spadek wśród wszystkich widzów w prime time – o 37%. W key demo spadki w prime time były bardziej dramatyczne, a oglądalność CNN spadła o oszałamiające 68% w porównaniu z drugim kwartałem 2020 roku. Fox News odnotował 50% spadek w porównaniu z ubiegłym rokiem, a spadek MSNBC był tylko nieco mniejszy i wynosił 48%. Powyższe dane cytuję za amerykańską wersją „Forbesa”.


Dlaczego ludzie czytają książki, zamiast oglądać „pierwsze imię w wiadomościach” emitowanych na ekranach umieszczonych w poczekalniach lotnisk? – pyta Silvio Canto na portalu American Thinker. Widzów wiadomości jest coraz mniej, bo „ile bredni może znieść dobry człowiek”? Termin „pierwsze imię” odnosi się oczywiście do obecnego prezydenta Joe Bidena. Pisząc o „bredniach” publicysta ma na myśli nie tylko wypowiedzi pana Bidena, ale również formę przekazu prezentowaną przez CNN, której brak obiektywizmu staje się powoli zjawiskiem tak natrętnym, że aż przysłowiowym. Ostatnio cecha ta ujawniła się podczas rozmowy z prezydentem Joe Bidenem, którą sieć zorganizowała w Cincinnati w stanie Ohio. Pełniącym funkcję „moderatora” był dziennikarz Donald Carlton Lemon.


Jak wynika z relacji Jacka Butlera z „National Review”, gospodarz programu pozwolił spolegliwie „popłynąć” prezydentowi w dowolnie wybranym kierunku i w ulubionym stylu, podczas odpowiedzi na pytania dotyczące bieżących wydarzeń. Pustosłowie, argumenty odwołujące się do emocji, a nie postaw racjonalnych, ironia wobec opinii przeciwnych tym głoszonym przez mainstream, to charakterystyczne znamiona wypowiedzi „pierwszego imienia” w kraju, z jakimi słuchacz mógł się zaznajomić podczas rozmowy w Cincinnati.

- reklama -


Zapytany, w jaki sposób chciałby przywrócić wiarę Ameryki w naukę, Biden powiedział, że zamierza „posłuchać naukowców i nie wtrącać się, po prostu pozwoli im kontynuować pracę”. Odpowiedź niezwykle „rozsądna” w świecie, w którym takie pojęcia jak „nauka”, „naukowe”, oraz zwroty typu: „zgodne z aktualnym stanem wiedzy”, stały się odpowiednikiem niegdysiejszego abrakadabra – zaklęcia po wypowiedzeniu którego wypadało jedynie zamilknąć i czekać, aż problem sam się rozwiąże siłą mitycznej mocy budzącego respekt słowa. Pusty do tej pory stoliczek nakryje się pięknym obrusem i zastawiony będzie wykwintnym jadłem i napojami.


Postawa wyrażona przez Bidena nie uwzględnia jednak faktu, że nauka medyczna, choć cenna jako narzędzie i jako proces, nie może ostatecznie podejmować decyzji o fundamentalnym charakterze politycznym. Nie należy ignorować ani odrzucać wskazówek, które dostarcza, ale nie można jedynie na nich opierać decyzji politycznych i społecznych. W końcu świat nauki jest czasem skonfliktowany, spory między uczonymi to rzecz powszechna, a oni sami wprowadzani są w błąd lub poddawani wpływom zewnętrznym lub ulegają grupowemu myśleniu, co szczególnie widoczne stało się ostatnimi czasy.


Jak już wspomniano wyżej, takich „okrągłych” wypowiedzi, sięgających po szybolety, stereotypy myślowe, emocjonalne zwroty, było dużo więcej. Nic przeto dziwnego, że publicysta „National Review” stwierdził: „Gdyby CNN miała jakiekolwiek poczucie wstydu lub szacunek dla obywateli samorządnej republiki, sieć nigdy więcej nie wyemitowałaby żadnego z tych idiotycznych wydarzeń [„rozmów” z Joe Bidenem]”.


Z kolei American Thinker zauważa, że gdyby CNN miała choć trochę wstydu, to wybrałaby do rozmowy z prezydentem poważnego dziennikarza, a nie człowieka zaangażowanego politycznie po stronie obecnego szefa Białego Domu.


Taki poważny gospodarz programu nie stroniłby od poważnych pytań. Które na przykład dociekałyby, w jaki sposób prezydent Biden chce, jak sam zapewnia, zjednoczyć kraj, skoro do tej pory zamiast poszukiwać wspólnej płaszczyzny i porozumienia, woli rządzić za pomocą rozporządzeń wykonawczych. Albo postawiłby takie pytanie: „panie prezydencie, który naukowiec powiedział panu, że w porządku jest sprowadzić milion ludzi [chodzi zapewne o emigrantów z Ameryki Środkowej] w samym środku pandemii?”. Jedyną dobrą wiadomością w tej sytuacji jest ta, że większość ludzi nie oglądała rozmowy w Cincinnati, zauważył American Thinker.


Ale powiedzmy sobie szczerze, czy tylko w USA dziennikarz boi się zapytać rządzących o sprawy naprawdę fundamentalne? Czy tylko tam wśród dziennikarzy mainstreamu zarówno pokornego, jak i „niepokornego” dominuje świadomość, że jeśli chce się należeć do ferajny, trzeba istotę sprawy omijać? Najlepiej szerokim łukiem.

Tekst ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta

E-wydanie: https://iczytamy.pl/2021/947-warszawska-gazeta-342021.html

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Sprowokowała, złamała polskie prawo, teraz się żali. Sława Iryny Zemlyany  

Ukraińska aktywistka i dziennikarka, która złamała prawo atakując ambasadora Rosji, oznajmiła, że opuszcza Polskę, bo dostaje maile z groźbami....

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x