INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

10:27 | piątek | 30.10.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

No menu items!
Więcej

    Humanitarna „pomoc” Putina

    Czas czytania: 2 min.

    Kartka z kalendarza polskiego

    30 października

    Kalendarz od papieża

    15 października 1582 Kalendarz juliański wymyślony jeszcze przez Juliusza Cezara w miarę upływu wieków okazywał się coraz bardziej niedoskonały. Trzeba było wprowadzić reformę. Dokonał tego...

    Koniecznie przeczytaj

    Władimir Putin przesłał Donaldowi Trumpowi rachunek na prawie 660 000 dolarów za rosyjską medyczna pomoc humanitarną dla zarażonych koronawirusem mieszkańców Nowego Jorku i stanu New Jersey.

    Taką pomoc Putin obiecał 30 marca w rozmowie telefonicznej z amerykańskim prezydentem. Dwa dni później i wielkim biciem w propagandowy bęben na nowojorskim lotnisku JFK wylądował potężny transportowy Antonow, który przywiózł 60 ton medycznego sprzętu i materiałów sanitarnych. Skrzynie i pudła powędrowały do magazynu Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego (FEMA), a Donald Trump serdecznie podziękował za pomoc podkreślając „nie obchodzi mnie ani trochę rosyjska propaganda”, jeśli pomoc ratuje ludzkie życie.
    Jednak wścibska sieć telewizyjna ABC zaczęła mieć podejrzenia, zwłaszcza że z Moskwy przyszedł rachunek na 659 283 dolary za połowę kosztów transportu. Telewizyjni reporterzy zwrócili się o bliższe informacje i FEMA odpowiedziała, że w „akcie dobrej woli” z Rosji przywieziono 4 tysiące masek M-95 z filtrami, 15 tysięcy respiratorów, 80 tysięcy opakowań antyseptycznego żelu do odkażania skóry, 30 tysięcy par rękawiczek chirurgicznych oraz 400 tysięcy fartuchów ochronnych.

    - reklama -

    Podana specyfikacja nie zadowoliła reporterów, gdyż maski M-95 to zakrywające całą głowę wojskowe maski dla ochrony przed chemiczną bronią masowego rażenia, natomiast w walce z koronawirusem medycy stosują maski N95 zakrywające tylko nos i usta. Przydatność masek była więc bardziej propagandowa niż rzeczywista. Podobnie z respiratorami, wszystkie były przewidziane do zasilania prądem o napięciu 220 woltów, podczas gdy sieć w USA ma napięcie 110 woltów. Niby darowanemu koniowi na zagląda się w zęby, ale też darczyńca na ogół nie przysyła rachunku za owies.

    Śledź nas na:

    Czytaj:

    Oglądaj:

    reklama spot_img

    Ostatnio dodane

    Głupi jak francuski nastolatek

    Jeśli za filmikiem z profanacji kościoła w Soullans w Wandei nie stoi głupota, tylko prawdziwe przekonania młodych Francuzów -...

    Przeczytaj jeszcze to!