INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

23:53 | sobota | 29.11.2025

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

No menu items!
Więcej

    Niemiecka kłótnia o NATO

    Czas czytania: 2 min.

    Kartka z kalendarza polskiego

    29 listopada

    Nosorożec z kopalni wosku

    23 października 1929 Co prawda w Polsce nie znaleziono (jeszcze) kompletnego szkieletu dinozaura ani mamuta, ale za to mamy znalezisko, jakiego nie ma żadne muzeum...

    Koniecznie przeczytaj

    W koalicji rządzącej wybuchł spór oprzyszłość amerykańskiej broni jądrowej przechowywanej w niemieckich bazach. Lewica chce usunięcia bomb. CDU/CSU bronią niemieckich zobowiązań w NATO.

    W Berlinie wybuchł polityczny spór o przyszłość amerykańskiej broni jądrowej przechowywanej w bazach na terytorium Niemiec. Jak informuje Deutsche Welle, co najmniej 20 bomb jądrowych typu B 61 jest składowanych w bunkrach na terenie kraju związkowego Nadrenia-Palatynat.

    Broń znalazła się w Niemczech na mocy zobowiązania rządu w Berlinie podjętego w ramach koncepcji NATO o niekonwencjonalnym odstraszaniu. Zgodnie z porozumieniem samoloty Bundeswehry zostały przystosowane zarówno do transportu bomb na obszarze Sojuszu, jak i do bojowego użycia po uprzedniej zgodzie amerykańskiego dowództwa.

    - reklama -

    Obecnie socjaldemokraci zażądali usunięcia arsenału. Debatę rozpoczął przewodniczący klubu SPD w Bundestagu. Rolf Mützenich oświadczył: – Broń jądrowa nie zwiększa naszego bezpieczeństwa. Jej obecność działa wręcz odwrotnie.

    Stanowisko parlamentarzysty poparł współprzewodniczący partii Norbert Walter-Borjans. W wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” powiedział: – Jestem przeciwko obecności arsenału, naszych pełnomocnictw do jego użycia, a głównie przeciwko jego zastosowaniu.

    Koronnym argumentem niemieckiej lewicy jest bowiem „nieprzewidywalność prezydenta Donalda Trumpa”.

    - reklama -

    Na falę żądań i krytyki odpowiedział minister spraw zagranicznych Niemiec. W wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel” Heiko Maas zaprotestował: – Jednostronne kroki podrywające zaufanie najbliższych sojuszników i europejskich sąsiadów nie zbliżą nas do świata bez broni jądrowej.

    Komentując argument o „nieprzewidywalności Trumpa”, minister powiedział: – Im bardziej niezrównoważone są mocarstwa jądrowe, tym większa jest stabilizacyjna rola Niemiec w zachowaniu równowagi.

    Natomiast rzecznik władz federalnych Steffen Seibert zapewnił, że Berlin pozostanie wierny swoim zobowiązaniom sojuszniczym w ramach NATO. Dotyczy to również obecności broni jądrowej. Arsenały na terenie Niemiec są i będą strategicznie ważną częścią koncepcji jądrowego odstraszania Sojuszu.

    - reklama -

    Jak ocenia „Der Spiegel”, debatę wywołała decyzja Waszyngtonu o modernizacji bomb B 61. Czaszę goryczy niemieckiej lewicy przelała niedawna decyzja Bundeswehry o zakupie amerykańskich samolotów uderzeniowych przystosowanych do przenoszenia jądrowego uzbrojenia.

    Śledź nas na:

    Czytaj:

    Oglądaj:

    Poprzedni artykuł
    Następny artykuł
    reklama spot_img

    Ostatnio dodane

    Łotwa poradzi się „kolegów z Polski”

    W swoim wpisie na platformie X Evika Silina powiadomiła też, że wydała poleceniach ministrom obrony i spraw wewnętrznych,...

    Przeczytaj jeszcze to!