INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

11:46 | środa | 30.11.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Jednak ruska rakieta?

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

30 listopada

Ostatnia abdykacja w dziejach Polski

25 listopada 1795 r. Gdy podpisywał akt abdykacji, tonął w długach. Po ustąpieniu z tronu, odnalazł się na dworze zaborcy. Zmarł na obcej ziemi. Pytanie,...

Koniecznie przeczytaj

Okazuje się, że im więcej czasu upływa od tragedii w Przewodowie, tym mniej wiadomo. A zamieszanie zwiększył sam szef NATO, dość niefortunną wypowiedzią dla kanadyjskiej telewizji.

Ofiary tragedii w Przewodowie zostały już pochowane. Polska prokuratura pracuje wciąż w miejscu zdarzenia i wszystko wskazuje, że ukraińskiej jednak do niego nie dopuści. Strona rządowa oraz wszystkie media poinformowały, że na terytorium Polski spadła ukraińska rakieta jeszcze radzieckiej produkcji, wystrzelona jako odpowiedź na zmasowany rosyjski atak rakietowy, a tu wychodzi szef NATO i mówi coś, co zdaje się podważać wersję przekazaną przez Bidena, a po nim przez polskie władze.

- reklama -

Rakieta, która spadła w Polsce, to wypadek, a nie uderzenie Rosji przeciw NATO – powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w wywiadzie dla Canadian Broadcasting Corporation (CBC), publicznego nadawcy z Kanady .

To, że był to wypadek, wiadomo od początku, pytanie wciąż brzmi, kto za niego odpowiada.

Niefortunna wypowiedź Stolenberaga może być bowiem zrozumiana, jako podważnie dotychczasowych „ustaleń” i wyjaśnienie, dlaczego prezydent Zełenski, poza oczywistym interesem Ukrainy włączenia NATO do wojny i wywołania tym samym III wojny światowej, która byłaby tragedią dla ludzkości, ale odciążyła jego kraj, tak bardzo upierał się, że rakieta, która spadła w Polsce, nie należała do Ukrainy.

- reklama -

Zanim jednak emocje rozgrzeją się do białości, warto wspomnieć, że początkowo była mowa o dwóch wybuchach i dwóch rakietach. Jedna miała należeć do Rosji i zostać „zneutralizowana” nad Polską przez ukraiński system obrony przeciwrakietowej, a druga – ta, która spadła w Przewodowie, należeć już do Ukrainy.

Być może więc Jens Stoltenberg, mówiąc o Rosji, miał na myśli tę pierwszą rakietę, o której nie wiadomo nawet, czy na pewno istniała?

Źródło: PAP

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

2 KOMENTARZE

2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
PI Grembowicz
21.11.2022 17:12

Jest wojna.
Wszystko może się zdarzyć.
Spokojnie.
Ciszej nad tą trumną.

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Lewacka mowa nienawiści przynosi efekty

W Warszawie doszło do kolejnego napadu na kościół. Teraz pozostaje poczekać aż sąd orzeknie, że nic się nie stało. Po...

Przeczytaj jeszcze to!

2
0
Podziel się z nami swoją opiniąx