INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

13:13 | środa | 18.02.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Rosja: państwo jak mafia

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

18 lutego

Coś dla ciała, coś dla ducha

12 lutego Na tle licznych podziałów politycznych, światopoglądowych i kulturowych, mamy coś, co łączy Polaków. I tylko zachodnie korporacje mogą być z tego czegoś...

Koniecznie przeczytaj

Putinowska Rosja zarządzana jest tak jak przestępcza kooperatywa wedle zasad opracowanych przez więziennych i łagiernych liderów zwanych „worami w zakonie”. Cały majątek Rosji włącznie z bogactwami naturalnymi wydany został na łup, z którego procent oddaje się do wspólnej kasy, zwanej w grypserce „Oszczak” a procent ten ustala „schodka”, czyli okresowa konferencja „worów w zakonie”.

Taki obraz rosyjskiej gospodarki maluje Catherine Belton specjalny korespondent agencji Reutera w swej świeżo wydanej książce „Ludzie Putina”. Belton spędziła wiele lat w Rosji i w jej opinii wraz z początkiem prezydentury Putina kraj przejęli ludzie KGB, których łączy wspólna przeszłość, wspólne szkolenia i wspólne spojrzenie na świat. Nie muszą sobie niczego tłumaczyć, rozumieją się bez słów. Opracowali system rządów, który zaciera granice między tym, co państwowe a tym, co prywatne, między tym, co legalne a tym, co przestępcze. System, ten funkcjonuje „po blatu” z pominięciem kontraktów i prawników na podstawie zrozumienia wspólnych interesów oraz znajomość dorozumianej hierarchii.

- reklama -

Przyjaciele Putina dzięki niemu dorobili się majątków, są świadomi uzależnienia od jego woli i dlatego nie skąpią, kiedy trzeba zaangażować swe wpływy, kontakty, energię i majątek w jakąś mętną inicjatywę państwową, z którą prezydent i Kreml nie chcą mieć formalnie nic wspólnego. Są też gotowi pomóc w finansowaniu walki z epidemią koronawirusa, jeśli nie starcza funduszy państwowych.

Na niepisanej, ale świetnie dorozumianej umowie opiera się również życie społeczne Rosji – pisze Catherine Belton. Ujawniła ją w całej otwartości epidemia koronawirusa. Umowa jest prosta. Mniej więcej połowa Rosjan zatrudniona jest przez administrację centralną i lokalną oraz przez przedsiębiorstwa państwowe. W trakcie epidemii zostali oni zwolnieni do domów, ale przy pełnej płacy. W przeciwieństwie do pracowników zatrudnionych w małych i średnich firmach, których nie objęła pomoc państwa. W krajach zachodnich małe i średnie przedsiębiorstwa uważane są za lokomotywy rozwoju gospodarki, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. W Rosji prezydent Putin nazwał w marciu drobnych przedsiębiorców złodziejami. Liczą się tylko zatrudnieni przez wielkie firmy należące do „ludzi Putina” oraz w sektorze państwowym, a ci doskonale wiedzą i rozumieją, że płaci im państwo, a zatem nie opłaca się kwestionować posunięcia rządzących. Lepiej przyjść na defiladę lub na wiec i robić to, co każą.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Polacy w UPA i czystki etniczne AK – Ukraina pisze historię na nowo

Armia Krajowa przeprowadzała czystki etniczne, Polacy służyli w UPA. To wynik najnowszych badań ukraińskich historyków. Za chwilę się dowiemy,...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx