INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

15:04 | środa | 11.03.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Tropiki na Antarktydzie

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

11 marca

Dzień Teściowej

5 marca Morze atramentu wypisali poeciOpiewając miłość do dziewczęciaKtóre jest czasem jak gęśA czasem jak cielę majoweByły spowijane jedwabiem słówŻony własne i żony cudzeLecz...

Koniecznie przeczytaj

Międzynarodowa grupa badaczy udowodniła ponad wszelką wątpliwość. 90 mln lat temu na Antarktydzie rósł tropikalny las. Temperatura wody przekraczała 20 stopni Celsjusza.

– Nie ulega wątpliwości, że 115–85 mln lat przed naszą erą na Antarktydzie panował deszczowy klimat. Grunt był raczej błotnisty. Kontynent porastały umiarkowanie tropikalne lasy, podobne do tych, które obecnie występują na Nowej Zelandii – tak historię Bieguna Południowego zarysował Ulrich Salzmann. Uczestnik brytyjsko-niemieckiej grupy naukowej przedstawił w periodyku „Nature” rewelacyjne odkrycia geologiczne i biologiczne dokonane na Antarktydzie.

Ich podstawą były głębokie odwierty pod morskim dnem, dzięki którym pobrano próbki gruntu. Dobrze zachowane artefakty, w tym pyłki roślin, kwiatów i fragmenty gleby udowodniły ponad wszelką wątpliwości, że przed milionami lat o żadnym zlodowaceniu strefy biegunowej nie było mowy.

- reklama -

W przedhistorycznym okresie Antarktyda była błotnistym obszarem ze średnią temperaturą roczną 12 stopni C. Latem wzrastała do 19 stopni. Wody omywające stały ląd były jeszcze cieplejsze.

Kontynent porastały tropikalne lasy, klimat odznaczał się wilgocią, ponieważ średnia opadów była podobna do wartości występujących w dzisiejszej Walii.
Wyniki badań są ogromną niespodzianką, ponieważ naukowcom nie udało się znaleźć kluczowej odpowiedzi. Jak powstał fenomen tropików, a więc dużo wyższej niż obecnie temperatury, skoro na Antarktydzie przez kilka miesięcy trwała noc typowa dla obu biegunów.

Jedno z prawdopodobnych wyjaśnień kryje się w kolejnym odkryciu. Jest nim wyższa, niż oczekiwano zawartość dwutlenku węgla w atmosferze ery przedlodowcowej. Z symulacji składu powietrza wynika, że Biegun Południowy przeżywał swoisty efekt cieplarniany, którego dziś tak obawiają się ekolodzy.

- reklama -

Obie rewelacje potwierdzają zatem hipotezę, że do wymarcia żyjących ówcześnie dinozaurów przyczyniły się zmiany klimatyczne. Dowodem zachowanym w wydobytych resztkach korzeni roślin, jest ślad dwukrotnie większego stężenia dwutlenku węgla, niż wcześniej przypuszczano.

Największą zagadką pozostaje jednak przebieg gwałtownego zlodowacenia. Nauka nie potrafi jeszcze zmodelować procesu powstawania gór lodowych charakterystycznych dla antarktycznego pejzażu.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

reklama spot_img

Ostatnio dodane

Polska czy Polin?

Nikt nie kwestionuje, że holokaust był zbrodnią. Nie był jednak ani przyczyną ani celem II wojny. I nie był...

Przeczytaj jeszcze to!