INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

22:11 | środa | 04.02.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Polska czy Polin?

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

4 lutego

Zdrada

4 lutego 1945 Koniec wojny był już przesądzony, gdy 4 lutego 1945 do Stalina przyjechali: Winston Churchill i Franklin Delano Roosevelt. Aby ich podjąć z...

Koniecznie przeczytaj

Nikt nie kwestionuje, że holokaust był zbrodnią. Nie był jednak ani przyczyną ani celem II wojny. I nie był jedyną zbrodnią. Niemcy dopuścili się ludobójstwa także na Polakach. Tymczasem historia jest dziś pisana na nowo.

Nie wyciszono jeszcze skandalu z zawłaszczeniem 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau przez jedne tylko środowisko i odebrania tam głosu prezydentowi RP, a jak się okazuje – władze Zielonej Góry postanowiły “przebić” dyrekcję Muzeum Auschwitz.

- reklama -

W czasie II wojny światowej w Zielonej Górze znajdowała się filia obozu Gorss-Rosen. Obóz główny znajdował się nieopodal wsi Rogoźnica. Wtedy były to tereny III Rzeszy. został założony latem 1940 roku na terenie jednego z majątków rodziny barona Albrechta von Richthofena. Pierwszy transport więźniów dotarł 2 sierpnia 1940, liczył sto osób, w tym 98 Polaków i 2 niemieckich kryminalistów. Obóz był ogromny i miał liczne podobozy i filie, w tym dwie właśnie w Zielonej Górze. W 1979 r., czyli za głębokiego PRL w Zielonej Górze została odsłonięta tablica poświęcona kobietom zamęczonym przez Niemców w filii obozu Gross-Rosen właśnie w Zielonej Górze.

“Pamięci kobiet polskich zamęczonych przez hitlerowców w filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen w latach 1944-1945. Załoga Polskiej Wełny. Zielona Góra 1979” – głosiła treść tablicy. Głosiła, bo tablica została usunięta i zastąpiona inną. “Pamięci żydowskich więźniarek obozu w Grunbergu później filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Więzione przez niemieckich nazistów wyruszyły z tego miejsc 9 stycznia 1945 r. w najdłuższy marsz śmierci II wojny światowej. Mieszkańcy Zielonej Góry w 80. rocznicę Marszu Śmierci 29.stycznia 2025”. I już. Jednym ruchem wymazano polskie więźniarki. Zastąpiono je Żydówkami. Nie wmurowano drugiej tablicy, np. w innym miejscu. Nie. Jednym ruchem dokonano podmiany ofiar. I nie była to żadna spontaniczna decyzja. Portal Kresy.pl podał, że “Nowa tablica została odsłonięta przy ul. Wrocławskiej po rozstrzygnięciu konkursu, w którym zwyciężył projekt warszawskiej rzeźbiarki Zofii Pilich”. Innymi słowy – władze ogłosiły konkurs na tablicę, acz nie wiadomo, czy komunikowały, że to będzie jedyna właściwa.

Niech nikt się nie łudzi, że to przypadek. – Tablica została zamieniona, bo ta stara nie oddawała prawdy na temat tych dramatycznych wydarzeń – powiedział “Gazecie Lubuskiej” wiceprezydent Zielonej Góry Marek Kamiński, dodając, że to spełnienie obietnicy, którą prezydent Marcin Pabierowski złożył rok temu. Interesujące, bo ze słów wiceprezydenta można wywnioskować, że nie było żadnej filii obozu ani żadnych polskich więźniarek. Tak zdają się uważać “regionaliści” i władze Zielonej Góry. Po prostu “wszyscy wiedzieli, że to były Żydówki” – to ma być argument “historyków”, cytowanych przez Gazetę Lubuską. Aha – ponoć tablica z 1979 roku zaginęła w czasie rozbiórki obiektów (Polskiej Wełny?) ale znaleźli ją trzej chłopcy i udało się ją umieścić na terenie byłego obozu – tak podała “Gazeta Lubuska”. To podawała prawdę czy nie? Bo skoro “wszyscy wiedzieli”, a tablica “nie oddawała prawdy”, to po co ją zachowano? Zresztą inne portale podają tylko, że została usunięta. O co więc chodzi? O selekcję ofiar? Wtedy usuwanie i przenoszenie gdzieś na ubocze tablicy poświęconej Polkom i eksponowanie tablicy upamiętniającej Żydówki można wyjaśnić.

- reklama -

Przeciwko Polsce toczy się jedna wielka kampania oszczerstw prowadzona zarówno przez Niemcy jak i przez wpływową część środowisk żydowskich. Zamiast się jej przeciwstawić, nie tylko przez dementowanie kłamstw, ale i podkreślanie ludobójstwa, którego ofiarą padli Polacy, strona polska sama wygasza pamięć o polskich ofiarach II wojny. Dlaczego?

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Zidiociała aktyeistka ze Szwajcarii

Gdyby strzelała do synagogi, siedziałaby w więzieniu i politycznie byłaby skończona. Ale szwajcarska lewaczka Sanija Ameti dla relaksu strzelała...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx