9 maja 1794
Kiedyś w Polsce karą za zdradę była po prostu śmierć. 9 maja 1794 r. w Warszawie wykonano wyroki śmierci przez powieszenie na przywódcach konfederacji targowickiej: kasztelanie sądeckim Józefie Ankwiczu, biskupie inflancko-piltyńskim Józefie Kazimierzu Kossakowskim, hetmanie wielkim koronnym Piotrze Ożarowskim i hetmanie polnym litewskim Józefie Zabielle. Przed śmiercią nie chroniła ani sutanna (choć biskupa Kossakowskiego przed śmiercią pozbawiono święceń), ani zaszczytne stanowiska – zdrada to zdrada. Podobno tylko Ankiwcz zachował się z honorem, stwierdzając, że zasłużył na swoją karę. Ekskomunikowanego i pozbawionego godności Józefa Kazimierza Kossakowskiego pod szubienicę dostarczono na krześle, bo nie był w stanie iść. Reszta pogodziła się z losem i oceną, która spadła na nich.
A dziś?

