INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

22:25 | wtorek | 16.04.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Premierzy Polski i Ukrainy o zakazie wwozu zboża

Czas czytania: 6 min.

Kartka z kalendarza polskiego

16 kwietnia

Jedźcie sami do Niemiec…

13 kwietnia 1943 W czasie II wojny światowej, Warszawa była dla Niemców najniebezpieczniejszym z okupowanych przez nich miast Europy. Każdy Polak mógł wtedy zginąć...

Koniecznie przeczytaj

Mateusz Morawiecki w sprawie zboża z Ukrainy pomachał szabelką, premier Ukrainy go usadził, a minister rolnictwa uspokaja Kijów, że nie będzie stratny, czyli relacje polsko-ukraińskie w praktyce.

Mamy kolejny efekt polityki w myśl której państwo polskie jest „sługą Ukrainy”. Miliardy wpompowane w Ukrainę tamtejszym politykom nie wystarczają i coraz śmielej rozkazują oni władzom Polski, pouczając je nie tylko w kwestii podejmowanych działań, ale i w kwestii tego, co wolno, a czego nie wolno im mówić.

- reklama -

„Zakiwany” PiS

PiS, który wyskoczył z narracją o „sługach Ukariny” sam się nieco w swojej polityce „zakiwał”, zapominając, że w wyborach na razie głosują Polacy a nie Ukraińcy. A Polacy, przy całym poparciu dla walczącego z Moskwą Kijowa, ukraińskiej polityki rządu Zjednoczonej Prawicy mają powoli dosyć.

Punktem zapalnym stał się import ukraińskiego zboża, owoców i innych produktów – wszystko to nie spełnia żadnych norm, które spełnić muszą polscy rolnicy, ale zalało polski rynek, powodując olbrzymie straty w rolnictwie. PiS rozpaczliwie próbuje gasić ten wywołany przez siebie pożar oliwą, opowiadając o niwelowaniu strat rolników dopłacaniem 3000 zł do hektara uprawy pszenicy, co dowodzi tylko dwóch rzeczy: bezczelności i kompletnej ignorancji Ministerstwa Rolnictwa. Bezczelności, bo rolnicy wcale nie chcą ochłapu jakim przy kosztach upraw jest te 3 tys. złotych – rolnicy chcą ochrony polskiego rynku przed zalewem ukraińskiej żywności. Głupoty, bo uprawa uprawie nierówna i z hektara ziemi jeden rolnik osiągnie plon wielkości 4 ton pszenicy, drugi – większym nakładem pracy i kosztem – 9 ton. A obaj dostaną 3 tysiące, za co podobno ministrowi rolnictwa dziękują. Gdyby na wsiach rolnicy hodowali jeszcze konie, to serdecznie by się z pana Telusa uśmiały, choć sytuacja wcale śmieszna jest. Jest fatalna, a będzie jeszcze gorsza.

- reklama -

Niemiecko-ruski plan

Oto bowiem 17 lipca wygasło porozumienie na mocy którego Rosja, wojując z Ukrainą, pozwalała tejże na eksport zboża przez czarnomorskie porty. I nie robiła tego ani z litości nad ukraińskim rolnikami, firmami zajmującymi się skupem zboża czy głodnymi w Afryce, tylko dlatego, że było to w interesie oligarchów – ukraińskich i rosyjskich oraz spółek, głównie niemieckich i chińskich do których należy pokołchozowa ziemia na całej Ukrainie. Teraz sytuacja jest taka, że niemieckie firmy chcąc wyekspediować swoje zboże z Ukrainy w świat muszą to zrobić drogą lądową. A najkrótsza prowadzi przez Polskę. Co po drodze w Polsce zostanie, to osobna sprawa. Stąd też można być już pewnym, że Komisja Europejska po 15 września nie przedłuży zakazu wwozu zboża z Ukrainy do pięciu krajów przygranicznych (wśród których jest Polska). Najwyraźniej wie już o tym premier Mateusz Morawiecki, bo ostatnio swoim zwyczajem pomachał szabelką i zapowiedział, że jeśli Komisja zakaz zniesie, to Polska sama zamknie granicę.

Oczywiście, zastrzegł premier – nadal będzie możliwy tranzyt ukraińskiego zboża przez terytorium Polski, a TVP uraczyła widzów iście propagandowymi ujęciami tirów ze zbożem, przemierzających kraj w strzeżonych konwojach. Jako, że klimat jest „wiejski”, znowu można powiedzieć – koń by się uśmiał. Wszak Polska została zalana ukraińskim zbożem, które miało tu być jedynie magazynowane.

- reklama -

Pod ścianą

Mateusz Morawiecki jest pod ścianą i niewykluczone, że został pod nią postawiony na skutek rozmów na linii Scholz – Putin, z von der Leyen wyznaczoną do zrealizowania moskiewsko-berlińskich ustaleń. Nieprzypadkiem odblokowanie polskich granic unijnym zarządzeniem ma nastąpić tuż przed wyborami. PiS wygrał wybory dzięki głosom wsi, jeśli ich zabraknie, bo rozwścieczeni rolnicy zostaną w domach, to przegra. Wie o tym Berlin, wie o tym Warszawa. Morawiecki i Telus dwoją się więc i troją, żeby przekonać rolników, że ich obronią. Niestety, dotychczasowe doświadczenia relacji Warszawa-Bruskela pokazują jednak, że skończy się na machaniu szabelką i późniejszym oświadczeniu, że rząd jest niewinny, Polska po prostu musiała, a w dodatku Ukraina walczy z Putinem, więc jej się należy.

Ukraińska wdzięczność

Morawieckiemu sprawy nie ułatwiają sami Ukraińcy, którzy zablokowali import drobiu z Polski, a teraz pokazali, co myślą o wypowiedzi Morawieckiego. Przysłowiowe miejsce w szeregu polskiemu premierowi wskazał ukraiński premier Denys Szmyhal, który napisał na Twitterze: „Rosja zerwała zbożową inicjatywę, niszcząc infrastrukturę naszych portów czarnomorskich i po raz kolejny, wywołując globalny kryzys żywnościowy. W tym krytycznym okresie Polska zamierza kontynuować blokadę eksportu zboża ukraińskiego do UE. Jest to nieprzyjazny i populistyczny krok, który będzie miał poważny wpływ na globalne bezpieczeństwo żywnościowe i gospodarkę Ukrainy”. Innymi słowy – ruki po szwam i wykonywać swoje obowiązki wobec Kijowa, żeby mógł zarabiać.

No i na Nowogrodzkiej wszystkim zrobiło się przykro… Tak się starali, tyle kasy władowali, a tu raz się postawili i od razu dostali “po łapkach”. A może politycy PiS dostali sygnał, żeby zareagować, bo kampania wyborcza się posypie i trzecie zwycięstwo oddali. Premierowi odpowiedziała euoposłanka Beata Szydło (choć może i z własnej woli, bo z Morawieckim zawsze było jej nie po drodze).

„Wypowiedź premiera Ukrainy Denysa Szmyhala jest po prostu niesprawiedliwa wobec Polski. Tak doświadczony polityk, jak szef ukraińskiego rządu, musi przecież rozumieć, jak wiele Polska zrobiła dla pomocy Ukrainie, ratując ten kraj w chwili największego zagrożenia”, napisała na Twitterze. Przypomniała, że Ukraina miała poprzez Polskę tranzytem przewozić swoje produkty rolnicze do krajów trzecich, ale „Tymczasem ukraińscy producenci zboża i innej żywności – zaznaczmy, wielkie korporacje należące do oligarchów, a nie rolnicy – postanowili wykorzystać okazję i zalać Polskę swoimi produktami” (serio, tylko oni, ślepota polskiego rządu im czasem nie sprzyjała?). Europosłanka podkreśliła, że „takie postępowanie nie ma nic wspólnego z przyjaźnią i współpracą”.

„Tak naprawdę premier Ukrainy powinien przeprosić Polskę za nieuczciwe praktyki, a nie wygłaszać tezy godzące w Polskę i relacje polsko-ukraińskie” – dodała. Premier Ukrainy oczywiście nie przeprosił. Zamiast tego polski rząd obsztorcowała wicepremier, minister gospodarki Ukrainy Julia Swyrydenko. „Apelujemy do polskich kolegów, aby pamiętali o zasadzie partnerstwa. Blokowanie ukraińskiego zboża na granicy UE jest niedopuszczalne. Rosyjska agresja stwarza realne zagrożenie dla naszych rolników – zniszczenie portów i silosów zbożowych, blokada Morza Czarnego sprawiają, że praca jest ciężka i niebezpieczna”.

Efekt Zwarycza?

Pani mister najwyraźniej liczy na „efekt Zwarycza” – kiedy rzecznik MSZ Łukasz Jasina w kontekście obchodów 80 rocznicy Rzezi Wołyńskiej powiedział, że prezydent Zełenski powinien przeprosić, ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz stwierdził, że jakiekolwiek formy pouczania Zełenskiego są „nieakceptowane i niefortunne”. Tyle wystarczyło, by Jasina trafił na „planowany urlop” na którym przebywa już drugi miesiąc. Nic dziwnego, że minister Swyrydenko postanowiła „skorzystać z patentu”, uznając najwyraźniej, że jak powie, że działanie Polski jest niedopuszczalne, to polski rząd grzecznie przeprosi i dostosuje się do ukraińskich żądań. Niewykluczone, że ma rację, tylko musi poczekać, a oficjalnie rację przyzna jej rząd zaraz po wyborach, dodając, że ma związane ręce i to zła Unia niszczy polskie rolnictwo.

Na razie Beata Szydło jest jedyną osobą z PiS, która zareagowała na wpis Szmyhala. Reszta, przynajmniej w pierwszych godzinach, zachowała się jak zwykle.

Rzecznik rządu Piotr Müller pośpieszył z zapewnieniami, że Polska nadal będzie służyła Ukrainie pomocą.

Jeżeli Ukraina chce transportować zboże do innych krajów to będzie miała taką możliwość. Ukraińskie zboże nie będzie mogło jednak pozostać na terenie Polski. Zatem stwierdzenie o wpływie takiego zakazu na globalne bezpieczeństwo żywnościowe nie jest prawdziwe – powiedział polityk portalowi wp.pl odnosząc się do ukraińskich zarzutów.

Minister Rolnictwa Robert Telus powiedział z kolei portalowi wp.pl, że po interwencji polskiego rządu w Komisji Europejskiej, tranzyt zboża z Ukrainy wzrósł dwukrotnie. – To oznacza, że Ukraina nie ma problemu z wywożeniem zboża; zboże to idzie korytarzem solidarnościowym poza Polskę, poza Ukrainę, do innych krajów. Przez ostatnie cztery miesiące wyeksportowaliśmy 4,5 mln ton zboża. To wynik lepszy niż zakładaliśmy – pochwalił się Telus.

Tak, że tego – drodzy Ukraińcy, jak będziecie sprytni, to znowu zalejecie Polskę swoim zbożem.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

4 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o

4 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
nie ma
03.09.2023 14:04

…zaś mówią o jajach ., my płacimy 1,20 drogie jaja …A jak za Buga ..drogie bo po 70 groszy..

nie ma
13.08.2023 12:53

ze zbożem to jest ode wielu lat brakuje lub za dużo . i tak co roku jak nie urok to przemarsz wojsk . Nikodem Dyzma nie miał problemów . . czyli skupować magazynować mąka , kasz i eksport . ten problem to oznacza słabe państwo . .to dlaczego makaron 040 . kosztuje 6, 50 . a było o,50 i ta sama cena . co za zboża …panstwo nie ma na to czasu , teraz jest czas na wybory . , kto pierwszy do korytka i tak jesy przez 2 lata pózniej wybory na prezydenta i do eu . a ciemna masa to słucha . nie , nie bedzie dostaniecie leki za darmo czyli lewatywa . jak dobry pacjęt lat 80 podwójna lewatywa i płukanie zołądka . zdrowia Wam życzę . lewatywa gratis. ps jak pracowałem u niemca za odrą to mi mówił woda gratis . pij . duzo pij nie będziesz głodny .

stach
29.08.2023 13:19

…i co .zakazać . My możemy . ale Oni to mają w pewnym poważaniu . biorą kasę i wyjedzają do innych krajów . korupcja jak za Leonida Brezniewa . żaden polityk ale jak całował on ..niemcy to wiedzą . ale cisza ..jest film . ukrainski pt . Dowbusz . historyczny . ale jest jedno ale Białoruś . .. czeka za zboże . i kto im to da .no pytanie za 1 cent . he , he . kto kieruje tymi z Afryki . , kto ma w tym interes . , nie Putin . i nie Włochy i nie Niemcy . więc kto . Dowbusz powinien być w tv . a jest juz był w Izraelu . .a we polskiej tv . . nie teraz wybory . nie , nie wolno drażnić ..wybory i korytko . .

tatiana
09.09.2023 12:23

..tylko spokojnie zobaczymy po 15 Września 2023 .

reklama spot_img

Ostatnio dodane

“MAUS” po raz drugi

Czyli Żydzi przedstawiani w palestyńskim podręczniku szkolnym jako „synowie świń”, to podżeganie do nienawiści, a Polacy przedstawiani w amerykańskim podręczniku (właściwie szkolnej...

Przeczytaj jeszcze to!

4
0
Podziel się z nami swoją opiniąx