Buddyjski lama zapowiedział potężny kataklizm, jasnowidzący – wojnę, która nie dotknie bezpośrednio Polski, ale wpłynie na sytuację w kraju (aż po prezydenturę na uchodźstwie), analitycy – kryzys gospodarczy, a rząd – podwyżki. Jaki będzie 2026 rok?
Dziamjang Czjentse Czoki Lodro to postać autentyczna. Urodził się ok. 1893 r. W wieku 9 lat w klasztorze Katok, rozpoznano w nim inkarnację wielkiego lamy Dziamjanga Czjentse Wangpo, zmarłego w 1892 r. To zdecydowało o jego drodze życiowej – został buddyjskim mnichem. W połowie lat 50. opuścił Tybet i zamieszkał najpierw w Lhasie, potem w Indiach, gdzie zmarł w 1959 r. Buddyści są przekonani, że przez wiele lat miewał widzenia i prorocze sny dotyczące przyszłości świata. Spisał je w dziele „Światło objaśniające rzeczy” (dostępne jest tylko jego tłumaczenie na język angielski). W tych snach Budda użalał się na zepsucie ludzi, ale też zapowiedział straszne kataklizmy. Zaczną się one od upadku wielkiego meteorytu „na krawędzi wielkiej wody”, co nastąpi w roku „Ognistego Konia”, czyli w 2026. Upadek meteorytu spowoduje zaś straszliwe kataklizmy, które dotkną całą ludzkość. Następstwa ludzkość odczuje w następnych latach: dojdzie do głodu i epidemii, która – jak się wydaje – ma być tą prawdziwą epidemią. To jednak dopiero w 2028 r. Na pocieszenie warto dodać, że według tybetańskiego horoskopu (podobnego do chińskiego) Rok Ognistego Konia, uznawany w tradycji za wyjątkowo niepomyślny, wypadnie także w 2086 czy w 2146 r. Może więc chodziło o bardziej odległą przyszłość. Co jednak wcześniej wydarzy się w Polsce?
Bliski Wschód w ogniu
O co najmniej dwóch wojnach mówią też polscy jasnowidze. Najsłynniejszy obecnie polski jasnowidz Krzysztof Jackowski nie zawsze ze swoimi przepowiedniami trafiał, ale kilka wydarzeń rzeczywiście przewidział trafnie. W 2024 r. zapowiadał wybuch dwóch wojen, zaznaczając, że nie chodzi o trwający już konflikt na Ukrainie. Jackowski twierdził wtedy, że wojna na Ukrainie zostanie opanowana, ale wybuchnie konflikt na Bliskim Wschodzie i ta wojna wymknie się spod kontroli. Wojna ta trwa w najlepsze, a Izrael, który jest w niej agresorem, dopuszcza się ludobójstwa i zapowiada otwarcie, że to dopiero początek. Po zrównaniu z ziemią Strefy Gazy oraz atakach na sąsiednie państwa arabskie Izrael wprost zapowiada wcielenie Zachodniego Brzeg. Bardzo popularna jest tam idea Wielkiego Izraela, czyli państwa żydowskiego w granicach wymienionych w Starym Testamencie, a więc obejmującego nie tylko terytorium dzisiejszego Izraela, Strefy Gazy, Wzgórz Golan i Zachodniego Brzegu, ale i Jordanii, Libanu, dużych części Syrii, Iraku, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Egiptu, a nawet Turcji. Oczywiście państwa te nie dopuszczą do zagrabienia ich ziemi. Sytuacją na Bliskim Wschodzie żywotnie zainteresowana jest też Rosja. Przez ostatnie lata zajęta wojną na Ukrainie, w momencie, kiedy trwają rozmowy pokojowe, niewątpliwie spojrzy uważniej na Bliski Wschód. Cytowany przez media Jackowski, przewiduje, że właśnie wojna na Bliskim Wschodzie przerodzi się w III wojnę światową i będzie „dziwnym konfliktem”: kiedy będzie wydawało się, że konflikt już się kończy, wybuchnie on na nowo. Taka sytuacja potrwa jego zdaniem do 2028 r.
Więcej przepowiedni na temat 2026 roku i analiz politycznych oraz gospodarczych na nowy rok tylko w najnowszej “Warszawskiej Gazecie”.


