Przed Wielkanocą Izrael zamknął dostęp do najświętszego kościoła na planecie Ziemia a potem zamordował chrześcijan w Libanie. Takie “życzenia” złożył chrześcijanom zdaniem Episkopatu Polski – “naród wybrany”.
Premier Benjamin Netanjahu złożył życzenia Wesołej Paschy. Jest “wielkoduszny”, więc zadbał o “życzenia” i dla chrześcijan. Nie dość, że w Niedzielę Palmową władze Izraela zakazały chrześcijanom
Zaledwie kilka dni przed Wielkanocą w izraelskim ataku na Liban zginęło pięć osób, a 21 zostało rannych. Tym razem “najbardziej humanistyczna armia świata” wzięła na cel chrześcijańską dzielnicę Mansurija na przedmieściach Bejrutu. Izrael oczywiście stwierdził, że zaatakował “wysokiej rangi terrorystów” Hezbollahu.
Podczas ataków ostrzelano główną drogę na południe stolicy oraz dzielnicę Dżana. – Doszło tu do ataków, wszędzie jest pełno odłamków. To zdradziecki akt agresji – powiedział mediom jeden z mieszkańców.
Był to pierwszy tak otwarty atak na chrześcijańską dzielnicę stolicy Libanu w 2026. Nastąpił zaraz po tym, jak Izrael pod naciskiem światowej opinii publicznej musiał się ugiąć i wbrew wcześniejszym zapowiedziom w Wielkim Tygodniu otworzyć Bazylikę Grobu Świętego w Jerozolimie. Taki “zbieg okoliczności”.
Na szczęście dla Izraela, w Polsce o obfitość miłości dla niego troszczy się kard. Ryś.
Oto nasz Bóg, Jezus, król pokoju. To Bóg, który odrzuca wojnę, którego nikt nie może wykorzystać do usprawiedliwienia wojny; nie słucha modlitwy tych, którzy wojnę prowadzą, i odrzuca ją, mówiąc: “Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi” – mówił papież Leon XIV podczas mszy w Niedzielę Palmową w Watykanie, co cały świat odczytał jako słowa skierowane do USA i Izraela. I tylko kard. Ryś przy święceniu pokarmów w Wielką Sobotę powiedział: – Myślę, że kluczem do bycia ze sobą dzisiaj jest umiejętność posłuchania się wzajemnie. Chyba straciliśmy tę umiejętność. Wszyscy chcą mówić, mieć prawo być wysłuchanymi, tylko kłopot jest z tymi, którzy mają tego wysłuchać.
Jezus zmartwychwstał po to, żeby każdy z nas mógł zmartwychwstać. Każdemu życzę, żeby identyfikował w sobie to, z jakiego grobu musi powstać i żeby się dał Jezusowi z niego wyprowadzić. I żeby to też miało wymiar wspólnotowy. Żebyśmy doświadczyli wreszcie tego, że jest możliwy pokój na świecie, że ludzie się nie muszą zabijać, a mogą ze sobą współpracować – dodał. Ciekawe, czy te życzenia skierował też do siebie samego?

