3 marca 1948
Kiedy 3 marca 1948 rozpoczynał się jego proces, rotmistrz Witold Pilecki miał za sobą tak bestialskie tortury w ubeckim śledztwie, że w porównaniu z nimi nawet pobyt w Auschwitz, gdzie śmierć widział codziennie, to „była igraszka”. W tym procesie wszystko było fałszywe: akt oskarżenia, „dowody”, nawet skład sędziowski – tylko jeden ławnik zamiast dwóch był niezgodny z ówczesnym prawem, a wyrok był przewidziany zanim proces się rozpoczął i mógł być tylko jeden – kara śmierci. Został wykonany 25 maja 1948. Do dziś nie wiadomo, gdzie ubecy pogrzebali ciało rotmistrza.

