INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

06:32 | czwartek | 29.09.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Schizma w Belgii?

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

29 września

Najlepsza polska opera

28 września 1865 r. Ognisty mazur i aria o starym zegarze. Ale nie tylko to stanowi o sukcesie najlepszej polskiej opery. Była nośnikiem patriotyzmu. I...

Koniecznie przeczytaj

Stało się. Belgijscy biskupi postąpili wbrew nauczaniu Kościoła i stanowisku Watykanu i ogłosili błogosławienie w kościołach par gejowskich i im podobnych. Czy dojdzie do schizmy?

Stanowisko Kościoła katolickiego jest jasne – homoseksualne pary nie mogą liczyć na udzielenie im sakramentu małżeństwa, błogosławieństwo czy inną formę aprobaty ich związku.

- reklama -

Jednak korzystając z wyjątkowej przychylności papieża Franciszka lobby LGBT w Kościele poczyna sobie coraz bardziej śmiało. Nikogo w Niemczech już nie dziwią gejowskie flagi na kościołach czy półjawne błogosławienie homoseksualnych par przez tamtejszych księży. Jednak tym razem to nie Niemcy zaszokowały katolicki świat. Zrobiła to Belgia. Jak poinformował portal Nederlands Dagblad, „biskupi Flandrii otwierają drzwi do błogosławienia par homoseksualnych”. Dziś flandryjski Kościół opublikować miał liturgię błogosławieństwa wobec par jednopłciowych.

Szyderstwo z sakramentu

Teoretycznie wprowadzany właśnie akt błogosławieństwa nie jest tożsamy z sakramentem małżeństwa, ale w Belgii powszechna jest opinia, że jest on oznaką „zielonego światła na błogosławieństwo kościelne”. Jest też oznaką schizmy belgijskiego Kościoła albo wymuszenia na słabym i chwiejnym papieżu Franciszku rewolucji w Kościele drogą faktów dokonanych.

- reklama -

W 2021 roku Watykan wyraźnie zakazał błogosławienia par jednopłciowych, argumentując to w ten sposób, że choć Kościół wzywa do traktowania osób LGBT z należnym szacunkiem, to jednak oczekuje od tych swoich członków, którzy mają skłonności homoseksualne, przyjmowania i poszanowania nauki Kościoła w tym względzie. Belgia właśnie zakaz ten zlekceważyła. Co więcej, Watykan o wprowadzeniu błogosławieństwa par gejowskich, dowiedział się jak wszyscy – z mediów. Rzecznik archidiecezji Mechelen-Bruksela, miał powiedzieć, że ustanowienie punktu kontaktowego i tekst ewentualnego momentu modlitwy nie zostały wcześniej przekazane Watykanowi.

Gejowski quasi-ślub

Obrzęd miałby zawierać modlitwy i czytania biblijne, a przykładowy kształt takiej „liturgii” biskupi flamandzcy rozpowszechniają od dziś w ramach tzw. punktu kontaktowego ds. homoseksualizmu powołanego w belgijskim Kościele w obrębie departamentu zajmującego się duszpasterstwem rodzin. Akt ten miałby przyjąć formę „deklaracji obu zaangażowanych stron”, w którym „wspólnie wyrażają przed Bogiem, jak się angażują”.

- reklama -

„Deklarują Bogu, że „chcą być dla siebie nawzajem we wszystkich okolicznościach życia” i modlą się o „siłę, by być sobie wiernymi i pogłębiać wzajemne zaangażowanie” – czytamy w nim.

Koordynator punktu kontaktowego ds. homoseksualizmu i wiary we flamandzkim Kościele katolickim, Willy Bombeek, podkreślać ma, że „błogosławieństwo” na koniec liturgii ma wyraźnie na celu błogosławieństwo dla pary homoseksualnej” – podaje portal Nederlands Dagblad.

Dodaje, że biskupi twierdzą, że osoby o skłonnościach homoseksualnych, które, zgodnie z nauczaniem Kościoła, zdecydują się żyć w czystości „zasługują według biskupów na „nasze uznanie i wsparcie”. Z kolei o osobach, które „zdecydują się przejść przez życie w związku miłosnym”belgijscy biskupi twierdzić mają, iż zasługują na uznanie i wsparcie tak samo, „ponieważ nawet ten związek, choć nie ślub kościelny, może być źródłem pokoju i wspólnego szczęścia dla zaangażowanych”. Innymi słowy – znoszą całkowicie istniejące w Kościele rozróżnienie osób homoseksualnych. Co na to wszystko Franciszek, jeszcze nie wiadomo. Już wiadomo, że w Kościele szykuje się potężna „burza”, bowiem na taki akt tylko czekało lobby homoseksualne w Kościele niemieckim, holenderskim czy francuskim. Nie mówiąc o samym Watykanie…

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Polak
23.09.2022 08:07

Wniosek prosty jak budowa cepa: gdyby geje byli na wstępie swej duchownej kariery niedopuszczani do kontynuacji nauki w seminariach, to nie doszliby do wyższych stanowisk w hierarchii kościelnej. A tak, to awansowali i dotarli do jej szczytów szerząc teraz zgubne teorie nie tylko w swoim środowisku, ale przede wszystkim zgorszenie wśród laikatu świeckiego. Największym wrogiem Kościoła nie jest wróg zewnętrzny, lecz sam jego środek; nie ateiści, ale sami księża i czym wyższe piastują urzędy kościelne, tym bardziej są zagrożeniem istnienia Kościoła. Taka jest – niestety – gorzka prawda i stwierdzenie, że często zwykły człowiek wierzący jest bliżej Jezusa, niż Jego kapłan, nie jest herezją, lecz wyrzutem sumienia dla Bożych sług, którzy niszczą ludzką wiarę i tym samym skazują siebie na wieczne potępienie.

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Ruski agent czy pożyteczny idiota? 

Radek Sikorski od lat pała miłością do dwóch tradycyjnych wrogów Polski: Rosji i Niemiec. Po jego ostatnim twitterowym komentarzu...

Przeczytaj jeszcze to!

1
0
Podziel się z nami swoją opiniąx