INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

14:51 | poniedziałek | 30.01.2023

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

CAŁA NADZIEJA W POLAKACH

Czas czytania: 4 min.

Kartka z kalendarza polskiego

30 stycznia

Kogo nie pokonał „generał mróz”?

25-27 stycznia 1915 r. Mówi się, że Rosji zawsze pomaga „generał mróz”, dzięki czemu klęską skończyły się wyprawy na ten kraj zarówno Napoleona jak i...

Koniecznie przeczytaj

Tuskowi powierzono rolę fałszywej przyzwoitki, która nie zakłócając intymności niemiecko-rosyjskiej parze zakochanych, miała zapewniać wszystkich wokół, że ten romans przebiega z zachowaniem przyzwoitości. Niemal przez cały czas trwania tej bandyckiej wojny niemiecki delegat ds. obalenia polskiego rządu Tusk i jego najbliższe otoczenie robią wszystko, aby skonfliktować Polaków .

 „Odnoszę wrażenie, że wielu ludzi w Polsce, w tym także polityków, nie zdaje sobie do końca sprawy, jak bardzo ta wojna nas dotyczy oraz jak olbrzymią rolę odegrała Polska w tym, że Putin do tej pory nie zrealizował ani jednego celu tej bandyckiej agresji. (…) Rosja bez Ukrainy o mocarstwowej pozycji może sobie tylko pomarzyć. Właśnie dlatego od wielu lat Putin dążył do sytuacji, w której podbój Ukrainy dałoby się przeprowadzić. Tego ataku nie mógł dokonać, dopóki przez niepodległą Ukrainę przebiegał rurociąg zaopatrujący Zachód w gaz i przynoszący Rosji gigantyczne zyski. Właśnie dlatego budowa omijających Ukrainę i biegnących po dnie Bałtyku gazociągów Nord Stream 1 i 2 stanowiła główną część planu przygotowywania się Rosji do agresywnej wojny. Trzeba cały czas przypominać, że w tym planie podboju Ukrainy z premedytacją cały czas uczestniczył Berlin”, zwraca uwagę Mirosław Kokoszkiewicz, publicysta „Warszawskiej Gazety”.

- reklama -

Przypomina, że przecież Ukraina miała paść w ciągu najdalej 10 dni, a tymczasem niedługo minie rok od początku wojny. „Polska od samego początku tej wojny stała się wielkim i głównym centrum logistycznym, przez które przechodzi większość transportów wojskowych oraz tych z pomocą gospodarczą i humanitarną”, przypomina Mirosław Kokoszkiewi

I zwraca uwagę na jedno miejsce – lotnisko w podrzeszowskiej Jasionce, gdzie znajduje się baza wojskowa baza dla średnich i ciężkich samolotów i śmigłowców transportowych z pasem startowym o długości 3,2 tys. m i szerokości 65 m, na którym kilkukrotnie lądował należący do Ukrainy i zniszczony przez Rosjan największy samolot transportowy świata An-225 Mrija. Zatem lotnisko to jest wysoce specjalistyczne i nie ma co ukrywać – potrzebne. Jaki ma związek z wojną na Ukrainie?

Fałszywa przyzwoitka

- reklama -

„Jest wielce prawdopodobne, że gdyby Polską do dziś rządziła koalicja PO-PSL, to Ukrainy już by nie było. I nie jest to z mojej strony próba dowalenia totalnej opozycji, ale trzeźwa ocena tego, jaką politykę prowadziła ekipa Tuska. Była to polityka całkowitego podporządkowania się niemiecko-rosyjskiemu sojuszowi, ale nie tylko. Można powiedzieć, że Tuskowi powierzono rolę fałszywej przyzwoitki, która nie zakłócając intymności niemiecko-rosyjskiej parze zakochanych, miała zapewniać wszystkich wokół, że ten romans przebiega z zachowaniem przyzwoitości i wszelkich norm etyczno-moralnych, a oblubieńcy kochają się po bożemu. Niemal przez cały czas trwania tej bandyckiej wojny niemiecki delegat ds. obalenia polskiego rządu Tusk i jego najbliższe otoczenie robią wszystko, aby skonfliktować Polaków oraz wywołać w kraju chaos i zamieszki”, zauważa Mirosław Kokoszkiewicz.  I wylicza działania Tuska, wskazujące na jego nieprawdopodobną wprost obłudę. Wymienia je na łamach „Warszawskiej Gazety”, opierając się na wypowiedziach samego Donalda Tuska, podkreślając, że lider opozycji „nigdy nie zdobył się na krytykę swoich niemieckich mocodawców, nawet wtedy, kiedy w samych Niemczech obarczano kolejne rządy w Berlinie współodpowiedzialnością za los, jaki spotkał Ukrainę”.

„Tusk nawet na moment nie zawiesił powierzonej mu przez Berlin misji obalenia rządu w Warszawie, choć nawet niemiecki Onet w pewnym momencie zauważał, że: – W szybko zmieniającej się architekturze bezpieczeństwa Polska wyrasta na centralny kraj NATO. Jeśli chodzi o politykę bezpieczeństwa, to w przyszłości nikt w Europie nie będzie mógł ominąć Warszawy. Już teraz większość dostaw broni na Ukrainę przechodzi przez Polskę, USA przesuwa więcej żołnierzy na wschodnią flankę — a polski rząd pokazuje, że jest coraz bardziej pewny siebie”, pisze Mirosław Kokoszkiewicz.

Wszystko zależy od Polaków

- reklama -

„Jeżeli Berlinowi uda się w Polsce zainstalować rząd totalnej opozycji, to wtedy o wiele łatwiej będzie Putinowi zainstalować w Kijowie rząd rosyjskiego odpowiednika Tuska. Jeśli tak się stanie, to po zmianie unijnych traktatów oraz przeforsowaniu przez Berlin likwidacji weta i przejściu na głosowania większościowe Polska znowu utraci suwerenność i podmiotowość”, ostrzega Mirosław Kokoszkiewicz i piesze, jakie dalsze konsekwencje może mieć przegrania PiS w październikowych wyborach. Nie tylko dla Polski. Wyjaśnia też, dlaczego Niemcom zależy na klęsce Zjednoczonej Prawicy, powołując się przy tym na publikacje niemieckich mediów.

Co zatem piszą niemieccy analitycy i publicyści i dlaczego jesienne wybory będą decydujące dla przyszłości nie tylko Polski, ale i całej Europy – czytaj w specjalnej analizie Mirosława Kokoszkiewicza na łamach tygodnika „Warszawska Gazeta” i na stronie www.warszawskagazeta.pl

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Lewacy i politycy nienawidzą kierowców

Dlaczego lewacy i politycy nienawidzą kierowców? Na tak postawione pytanie można odpowiedzieć szybko i efektownie: lewacy nienawidzą wszelkiej normalności,...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx