16 maja 1657
Kozacy dopadli ks. Andrzeja Bobolę 16 maja 1957 r. Mógł ocaleć wypierając się wiary katolickiej. Odmówił. Kozacy skatowali go nahajkami, jeden z nich obciął mu szablą 3 palce prawej ręki, a następnie zawlekli go do rzeźni Grzegorza Hołowejczyka, gdzie przypalali go ogniem, wbijali drzazgi za paznokcie i obdzierali ze skóry. Wyłupili mu, obcięli nos i język, a pod koniec powiesili za nogi i dobili dwoma ciosami szablą w szyję. Andrzej Bobola nie wyparł się wiary. Ponad 280 lat później „heroje Ukrainy” wzorując się na Kozakach mordowali tak Polaków na masową skalę. Nie widzą powodu do przeprosin i przyznania się do winy.


