13 maja 1981
To była środa 13 maja 1981, Plac św. Piotra, cotygodniowa audiencja generalna, godz. 17:19. Samochód z Janem Pawłem II kończył drugie okrężnie Placu, kiedy padły strzały. Strzelał zawodowy kiler Ali Ağca, zabójca doskonały. Jedna kula trafiła papieża w brzuch, druga w łokieć i palec. Ale… do dziś nie wiadomo, czy na pewno strzały były dwa, czy też strzelało więcej osób, skoro poza papieżem zostały ranne jeszcze dwie turystyki z USA. Pewne jest, że kula, która raniła papieża w brzuch, przeszła jakimś dziwnym torem o 3 mm mijając aortę brzuszną. Dla jednych niesamowite szczęście, dla innych cud, ale tamtego dnia sekundy i milimetry dzieliły papieża od śmierci.

