INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

01:20 | poniedziałek | 27.06.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Kaczyński wściekły! „Kazał przekazać Ziobrze, że w takim razie zdrajcą jest także i on”

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

27 czerwca

Niemiecki sposób na powojenny świat

Czwartek, 24 czerwca 1943 r. Niemcy zawsze chcieli rządzić światem i zawsze uważali, że mają do tego prawo. Nie było zbrodni, której by nie popełnili...

Koniecznie przeczytaj

Pojawia się coraz więcej informacji na temat konfliktów pojawiających się w obozie Zjednoczonej Prawicy. Lider PiS musi ułożyć się z koalicjantami, aby podpisać nową umowę koalicyjną na początku września.

O sprawie na łamach „Rzeczpospolitej” pisze Piotr Zaremba, od lat opisujący wszystko, co dzieje się politycznie wokół Jarosława Kaczyńskiego.

- reklama -

Jarosław Kaczyński ma problem. Musi się ułożyć z koalicjantami w sprawie tak zwanej rekonstrukcji rządu. Ale przecież nikt mu nie kazał uruchamiać rządowego kołowrotka. I fundować swoim ministrom oraz politykom Zjednoczonej Prawicy wielotygodniowej niepewności. Dobrze się tym bawi? Zajmuje media? Ale czy na pewno? – pyta Zaremba.

Publicysta dodaje, że toczy się wojna o wpływy między premierem Mateuszem Morawieckim, a ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro:

Jeden z największych jastrzębi z Solidarnej Polski, Janusz Kowalski z Opola, nazwał Morawieckiego na zamkniętym spotkaniu zdrajcą. A sam Ziobro zapowiedział, że jego posłowie zagłosują przeciw informacji premiera, co oznaczałoby jej odrzucenie. Kaczyński wpadł w złość. Kazał przekazać Kowalskiemu i Ziobrze, że w takim razie zdrajcą jest także i on. Ostatecznie szef Solidarnej Polski nie tylko nie wystąpił w głosowaniu przeciw rządowi, ale w ostatniej chwili złożył spóźnioną deklarację lojalności wobec premiera – pisze publicysta.

- reklama -

Wskazuje, że Ziobro mocno krytykuje premiera Morawieckiego, jednocześnie stale rzucając mu kłody pod nogi. Co ciekawe w samym PiS minister sprawiedliwości ma sojusznika w postaci byłem premier Beacie Szydło.

Zaremba w tekście rzuca otwarte pytanie: czy Zbigniew Ziobro chciałby w przyszłości zająć miejsce Jarosława Kaczyńskiego?

Tak naprawdę nie wiadomo, co jest w jego przypadku ostateczną stawką. Czy spróbuje się narzucić Kaczyńskiemu jako ewentualny kandydat do namaszczenia na następcę? A może myśli, że weźmie sobie kiedyś kierownictwo nad całą prawicą, bo namaści go elektorat – stąd taka troska o wyrazistość? Może wreszcie stawiać na budowanie w przyszłości oddzielnej formacji – do spółki z Konfederacją, z którą teraz tak często współbrzmi, wręcz dzieli się głosami – analizuje publicysta.

- reklama -

Cały tekst na stronach dziennika Rzeczpospolita

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Schwabska wizja przyszłości

Jaka była szwabska wizja przyszłości, wiemy. Zarówno z „Mein Kampf”, przywódcy Szwabów, jak też z grozy II wojny światowej. Obecnie dociera...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x