INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

09:57 | środa | 29.06.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Słoń a lewactwo

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

29 czerwca

Nieznana dziewczyna z Łąckiego

Niedziela, 29 czerwca 1941 r. UWAGA! Drastyczne treści! Przez lata nie wolno było o nich mówić. Jakby ich nie było. A przecież tysiące Polaków zostało...

Koniecznie przeczytaj

Nowojorskie lewactwo wpadło na pomysł zdobycia władzy. Będą nowe “osoby prawne” – zwierzęta. Ich reprezentanci – lewacy zadbają o ich pełne zrównanie z prawami ludzi.
Słonica Happy (Szczęście) to jedna z ulubieniec zwiedzających ZOO na Bronxie w Nowym Jorku. Urodziła się w 1971 r. na wolności w Tajlandii, została odłowiona i w 1977 r. przywieziona do „Wielkiego Jabłka”, gdzie pod opieką pracowników ogrodu mieszka do dziś.
Lewactwo i słonica

Niedawno jednak lewacy z Nonhuman Rights Project (NHRP) uznali, że Happy wcale nie jest happy, a jej prawa są gwałcone. Tak samo zresztą, jak prawa innych zwierząt, bowiem działacze organizacji uważają, że zwierzęta powinny mieć takie same prawa jak ludzie, bo nie różnic tu żądnych gatunkowych. Nie wiadomo, czy przewidują przyznanie zwierzętom praw wyborczych, ale można zakładać, że i tę kwestię rozwiążą. Wiele wskazuje, że sprawa Happy jest wstępem do takiego rozwiązania. Działacze oświadczyli bowiem, że„podstawowe potrzeby tego słonia są lekceważone” i oni zadbają już, żeby tak nie było. Tłumaczą, że azjatyckie słonie żyjące na wolności przemierzają w stadach setki kilometrów, a wybieg Happy tych standardów nie spełnia. To, że Happy nie zna innego życia i nie poradziłaby sobie na wolności, jest – jak to w przypadku lewaków – bez znaczenia.

Nie tacy idioci

- reklama -

Nie wiadomo, czy Happy sama im się poskarżyła, bo nagrań, na których rozmawialiby z nią „po słoniowemu” albo chociaż przy pomocy tłumacza, nie przedstawili. Nie przedstawili też żadnego pełnomocnictwa podpisanego przez słonicę, ale i tak poszli do sądu. Zażądali uznania Happy za „osobę prawną” i przyznania jej związanych z tym praw, przede wszystkim – wypuszczenia jej „na wolność”. Też rozumianą po lewacku. Sami żądają bowiem ograniczenia praw „osoby prawnej” słonicy, domagając się, by została wypuszczona w rezerwacie dla słoni, kompletnie przy tym pomijając zdanie samej zainteresowanej. A może ona wolałaby zostać wypuszczona na Manhattanie? Jak to lewacy, działacze NHRP wiedzą najwyraźniej lepiej od Happy, co jest dla niej dobre.

Sąd pozew przyjął, ale jeszcze nie wezwał Happy na przesłuchanie, celem chociażby zapytania jej, co ona to wszystko, gdzie chciałaby mieszkań i przez kogo być reprezentowana. Na razie ciężar ten wzięli na siebie pracownicy ZOO, przekonujący, że słonica jest w nim otoczona opieką i zadbana. Wyrok ma zostać ogłoszony za sześć tygodni,

Czy głupota zatryumfuje

- reklama -

Sprawa tylko z pozoru wygląda na kolejny idiotyczny pomysł lewaków. Jeśli bowiem nowojorski sąd uzna Happy za „osobę prawną” i pozwoli lewakom decydować o jej losie, to zgodnie z amerykańskim prawem dojdzie do precedensu. A to otworzy drogę rozmaitym lewackim organizacjom do kolejnych pozwów o uznanie za „osoby prawne” zwierząt z ogrodów zoologicznych, cyrków, prywatnych hodowli czy nawet zwierząt domowych. Nikt nie będzie już bezpieczny, a durni ekolodzy będą mogli w ten sposób pozamykać całe hodowle i spełnić „mokry sen” takiej Sylwii Spurek o całkowitym zakazie hodowli zwierząt i spożywania mięsa. Teoretycznie szanse na wyrok, jakiego domagają się lewacy z NHRP są znikome. Niestety, mowa o USA, a tamtejszy wymiar sprawiedliwości nie takie idiotyzmy produkował.

Wygląda więc na to, że lewactwo głoszące „dyskryminację gatunkową” nie odpuszcza. I wciąż marzy, że pewnego dnia będzie głosować w imieniu „zwierząt ludzkich i pozaludzkich”. A wtedy spełni się ich pragnienie i głupota dosłownie zacznie rządzić światem.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Niemiecka zabawa w sprawiedliwość

Niemcy bawią się w wymierzanie sprawiedliwości swoim zbrodniarzom. Tak, by nie stała im się za duża krzywda. Dobiegł końca proces...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x