INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

17:04 | poniedziałek | 25.05.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

No menu items!
Więcej

    Boris Johnson na podsłuchu. To jak jest z izraelskim Pegasusem?

    Czas czytania: 2 min.

    Kartka z kalendarza polskiego

    25 maja

    300 ocalonych

    20/21 maja 1945 Armia Berlinga nie weszła jeszcze do gruzów Warszawy, a w podwarszawskim Rembertowie NKWD założyło obóz dla osób wywożonych do ZSRR. Teren obozu...

    Koniecznie przeczytaj

    Brytyjski premier miał być podsłuchiwany przy pomocy izraelskiego oprogramowania szpiegującego. Nie wiadomo, przez kogo ani jakie informacje wyciekły z Downing Street.

    Rzekome użycie szpiegowskiego oprogramowania Pegasus wywołało w Polsce medialno-polityczną burzę. Jak to burza – była gwałtowna i szybko ucichła. Sprawa właśnie wróciła. W Wielkiej Brytanii. „Badacze” z kanadyjskiej organizacji Citizen Lab, zajmujący się bezpieczeństwem internetowym, oznajmili właśnie, że system Pegasus „prawdopodobnie” został użyty do „zainfekowania” sieci w biurze brytyjskiego premiera Borisa Johnsona na Downing Street. Taką właśnie informację opublikował w niedzielnym wydaniu lewacki magazyn „New Yorker”.

    - reklama -

    Nie wiadomo

    Według tych „prawdopodobieństw”, urządzenie podłączone do sieci na Downing Street, zostało zainfekowane oprogramowaniem Pegasus w szczycie pandemii, dokładnie –  7 lipca 2020 roku. Ron Deibert z Citizen Lab potwierdził, że w 2020 i 2021 roku „zaobserwował i powiadomił rząd Zjednoczonego Królestwa o wielu podejrzanych przypadkach infekcji oprogramowaniem Pegasus w oficjalnych sieciach brytyjskich”. Oprogramowanie zadziałało doskonale, bowiem brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) przetestowało kilka telefonów w biurze premiera, w tym telefon Johnsona, ale nie było w stanie zlokalizować zainfekowanego urządzenia. Co więcej – nie było w stanie nawet ustalić, jakiego rodzaju dane zostały pobrane.

    Kto?

    - reklama -

    Według Deiberta infekcje dotyczące sieci, były powiązane z operatorami Pegsasusa, których Citizen Lab łączy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskim, Indiami, Cyprem i Jordanią. Na Dawning Street miał szpiegować operator „powiązany” ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

    Inwigilacja z Izraela

    Samo oprogramowanie to jednak dzieło izraelskiej spółko NSO Group, zajmującej się „rozwijaniem oprogramowania do zapobiegania oraz śledzenia działalności terrorystycznej i przestępczej”. Jego istnienie wyszło na jaw w 2016 r., kiedy Pegasus został użyty do szpiegowania obrońcy praw człowieka ze… Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

    - reklama -

    Pegasus jest narzędziem pozwalającym na totalną inwigilację, ale oczywiście nie jest dostępny dla każdego. Ani nie każdego na nie stać.

    Wedle oświadczenia samej izraelskiej spółki o tym, kto może z niego skorzystać decyduje „specjalny panel”, a w rzeczywistości najprawdopodobniej o wszystkim wie izraelski resort obrony. We wrześniu 2021 r. pojawiły się informacje, że Izrael odmówił dalszego „serwisowania i obsługi systemów śledczych używanych przez polskie służby specjalne”. Wcześniej jednak system sprzedał nawet do państw, z którym średnio mu po drodze. Ciekawe, dlaczego?

    Śledź nas na:

    Czytaj:

    Oglądaj:

    Subskrybuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    oceniany
    najnowszy najstarszy
    Wbudowane informacje zwrotne
    Zobacz wszystkie komentarze
    reklama spot_img

    Ostatnio dodane

    Pogróżki Izraela wobec Polski

    Złośliwa opinia, że nikt tak ciężko nie pracuje na antysemityzm, jak sami zainteresowani, zdaje się znajdywać potwierdzenie w działaniach...

    Przeczytaj jeszcze to!

    0
    Podziel się z nami swoją opiniąx