Fragmenty wywiadu Marcina Roli z red. Wojciechem Sumlińskim, współautorem książki “Porozmawiajmy o Żydach“.
Co się dzieje wokół Twojej książki? Wyrzucili ją w Empiku?
Stowarzyszenie Czulent przy poparciu rabina Schudricha, amerykańskiego Żyda, który przyleciał do Polski, sam siebie nazwał naczelnym rabinem Polski, przy poparciu Cywińskiego, dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, przy poparciu dyrektora Polin, przy poparciu autorytetów żydowskich z bardzo różnych stron, nacisnęło na wszystkie sieci księgarskie w Polsce od tych największych, jak Empik, po malutkie takie miniaturkowe, składające się z jednej czy nawet kilku księgarni. Sto podmiotów żydowskich, kilka ukraińskich i innych, ale głównie żydowskich, podpisało się pod żądaniem, by ta książka zniknęła z obiegu publicznego. Czyli zadziałała totalna cenzura żydowska. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. My wymieniamy na naszych stronach wszystkie te podmioty. Warto je mieć, żeby zapamiętać, kto u nas tak naprawdę próbuje rządzić. No i niestety duża część sieci temu uległa. Książka pod naporem żydowskich cenzorów zaczęła znikać. Na początku uległ także Empik, ale później pod wpływem wielu ludzi i rozmów wprowadził sprzedaż wysyłkową, nie do salonów. (…) Ludzie dopominają się o tę książkę, której współautorem jest Ewa Kurek. Wspaniała robota. Dziękuję za to i myślę, że trafiliśmy absolutnie w sedno, bo pokazujemy to wszystko, czego opinia publiczna w zdecydowanej masie nie wie. Pokazujemy to, co się dzieje w Jedwabnem, pokazujemy, jak ważne jest to, co tam robimy, te głazy. Za chwilę będą tam kontenery. Byłem w firmie, w firmie w Ostrowie Wielkopolskim, pod zachodnią granicą. Tam jest już końcowy etap budowy. Za chwilkę my te kontenery zrobimy, taką sesję zdjęciową, nagramy filmy z tych kontenerów, no i za chwilę będziemy je przywozić. Tylko śniegi puszczą, bo tam trzeba zrobić utwardzenie, gdzie będziemy robić mobilne lekcje historii właśnie w Jedwabnem. Wierzę, że się uda, bo już teraz mamy zapisy szkół i różnych ludzi, którzy chcą przyjeżdżać Będzie się działo tam bardzo dużo rzeczy. Jesteśmy w fazie rejestracji „Stowarzyszenia Jedwabne” z przyjaciółmi z „Jedwabnego 1941” i to Żydów po prostu wprawiło w stan absolutnego szaleństwa. Była nagonka, cenzura, przesłuchanie w Łomży w prokuraturze. Mnie reprezentuje w tej sprawie mec. Jurek Kwaśniewski. Ja byłem w Łomży przesłuchiwany, Ewa Kurek była przesłuchiwana w Lublinie. Profesor Małgorzata Grupa, która jest moją drogą serdeczną koleżanką, robiła tam pierwszą ekshumację, była przesłuchiwana przez policję w Toruniu. Śledztwo idzie pełną parą w kierunku procesu.
Za co?
Tylko za to, że bronimy Polski, że pokazujemy prawdę, pokazujemy zakłamanie, łgarstwa żydowskie, podłość. Pokazujemy to śmiertelne zagrożenie dla nas. Zagrożenie, które wynika z tego, co nam robią. Przedsiębiorstwo Holokaust, drugie co do wielkości największe na świecie muzeum, które ma kilkaset milionów z samych darowizn, nie licząc miliardowych dotacji rządu izraelskiego i amerykańskiego, zażądało, by te nasze głazy, które tam przywieźliśmy, usunąć z tego miejsca. Tak ich zabolały.
Stoją przecież na prywatnej ziemi. Tak. My tam mamy monitoring, widzimy, co się dzieje. Teraz zimą jest troszkę mniej, ale jesienią, latem przyjeżdżało tam mnóstwo wycieczek żydowskich z całego świata. Oni tak podchodzili w takiej pozie, kiwali głowami, dochodzili do drugiego, trzeciego głazu, a jest ich osiem. Dalej nie szli, młodzież trzymali z daleka. Wyraźnie było widać, że im to nie w smak, bo to jest po polsku i po angielsku. Toczymy tę bitwę. (…)
Cały wywiad dostępny TYLKO na stronie internetowej telewizji www.PL1.TV

