INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

17:58 | wtorek | 10.02.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Polacy w UPA i czystki etniczne AK – Ukraina pisze historię na nowo

Czas czytania: 5 min.

Kartka z kalendarza polskiego

10 lutego

Zaślubiny z morzem

10 lutego 1920 Jak przystało na porządny ślub i wesele uroczystości trwały dwa dni – 10 i 11 lutego 1920 r. Zaślubiny Polski z Morzem...

Koniecznie przeczytaj

Armia Krajowa przeprowadzała czystki etniczne, Polacy służyli w UPA. To wynik najnowszych badań ukraińskich historyków. Za chwilę się dowiemy, że pewnie sami siebie tymi siekierami wymordowaliśmy. Już wiemy, że publikowanie zdjęć ofiar ludobójstwa i zestawianie ich z postawami współczesnych Ukraińców to “fałszowanie historii”.

Stowarzyszenie “Nigdy więcej!” znowu zmartwiło się pogarszającą się opinią Polaków nt. Ukraińców i przystąpiło do ataku na prawicowych polityków i publicystów. Nie raczy natomiast rozważyć, na ile na tę niechęć pracują sami Ukraińcy i ich władze.

- reklama -

Przyczyny wzrostu nastrojów antyukraińskich w Polsce to złożone zjawisko. W dużym stopniu do ich eskalacji przyczynia się propaganda skrajnej prawicy.(…) Nienawistne treści można podzielić na trzy główne kategorie: narracje o rzekomych “przywilejach” Ukraińców, usprawiedliwianie rosyjskiej agresji oraz fałszowanie historii w celu zohydzenia wizerunku Ukraińców. W tym ostatnim przypadku wykorzystywano na przykład archiwalne zdjęcia z rzezi wołyńskiej, sugerując, że także ze strony współczesnych Ukraińców Polakom miałoby coś grozić. – oznajmiła portalowi wp.pl dr Anna Tatar, “ekspertka” stowarzyszenia. Ciekawe, że przez “fałszowanie historii” rozumie pokazywanie zdjęć z rzezi wołyńskiej. Stowarzyszeniu jakoś umknęło, że sami Ukraińcy potrafią zawiadomić Polaków, że mogą nam urządzić powtórkę z historii. Ani, że na Ukrainie są publikowane mapy Ukrainy z przyłączonymi do niej Przemyślem. Już w 2014 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy opublikowało mapy, na których państwo ukraińskie obejmuje Przemyśl i Chełm. Mapy opublikowały również w ramach projektu „Propaganda Kartograficzna” ukraińskie ambasady w Niemczech i USA. W 2022 roku szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba zaprezentował swojemu gościowi, sekretarzowi stanu USA Antony Blinkenowi mapę, na której „państwo ukraińskie” obejmuje m.in. Przemyśl i Chełm. O gloryfikowaniu na każdym kroku na Ukrainie morderców, którzy bestialsko wymordowali ponad 100 tys. Polaków, stowarzyszenie też nie raczy wspominać. Chociaż przecież powinno.

Ukraina nie zamierza przyznać się do bestialskiego ludobójstwa i łże w tej sprawie nieustająco i bez przerwy. Jak przekazał portal Najwyższy Czas, 10 lutego prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) Ołeksandr Ałfiorow znowu zaatakował Polskę i łgał nt. ludobójstwa popełnionego przez Ukraińców na Wołyniu. We wtorek wywiadzie dla portalu Ukrainska Prawda, zapowiedział, że niebawem na Ukrainie ukaże się książka „Polacy w UPA”, a w maju odbędzie się kongres polskich i ukraińskich historyków, którzy będą rozmawiali o wspólnej przeszłości „na przestrzeni tysiąclecia”.

Ołeksandr Ałfiorow / fot. Fb / O. Ałfiorow

„Wkrótce ukaże się na przykład książka »Polacy w UPA«. Prawda, że ciekawe? W państwowym archiwum SBU są odpowiednie akta dotyczące UPA z bezpośrednimi świadectwami. Byli też Ukraińcy w Armii Krajowej, którzy brali udział w czystkach etnicznych. Historia jest różna” – ogłosił Ałforow. Tak jest! Już nie tylko zorganizowaliśmy wspólnie z “nazistami” holokaust, teraz Ukraina “udowodni”, że sami się wymordowaliśmy siekierami i widłami, że sami wydłubywaliśmy oczy, gwałciliśmy, paliliśmy żywcem, nabijaliśmy polskie niemowlęta na sztachety – to sobie zrobiliśmy sami, a heroje Ukrainy z tego samego UPA nie zdołali nas powstrzymać. No i to nie UPA mordowała. To Armia Krajowa organizowała “czystki etniczne”. Tak w ogóle to istotnie coś tam było, ale to tylko “epizod historii”, która Polska rozdmuchała jako element tworzenia swojej państwowości.

- reklama -

„Tragedia wołyńska jest jedną z państwotwórczych narracji Polski. Nie mitem, nie legendą, lecz jednym z kluczowych elementów polskiej wielkiej narracji. Oni (Polacy – przyp. red.) odbierają ją nie w liczbach, lecz w emocjach” – oświadczył Ałfiorow. No i proszę – okazuje się, że jego zdaniem państwo polskie nie istnieje ponad 1000 lat, tylko znacznie krócej i swoją państwowość budujemy o narrację, którą Ukraina nieustająco zakłamuje. Co więcej – Ukraińcy już sobie wyliczyli, że w latach 1939-1947 “w konflikcie polsko-ukraińskim zginęło ponad 28 tysięcy Ukraińców”. “To badania oparte na danych z rzeczywistych metryk, a nie na ustnych świadectwach. Strona polska swoją liczbę ukształtowała na podstawie relacji ustnych. Igor Hałagida teraz będzie liczył także polskie ofiary. Czy można nazywać te wydarzenia ludobójstwem, jeśli są ofiary po obu stronach?” – mówi szef ukraińskiego IPN. No i proszę – my jesteśmy niewiarygodni, wiarygodne są “metryki”. To nie koniec ukraińskiej bezczelności. “[Polacy] Szukają rozkazów dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA, Romana) Szuchewycza. Nie było ich. Demonizują (przywódcę ukraińskich nacjonalistów Stepana) Banderę. Można demonizować, ale trzeba zostawić narodowe historie państwom, w których one się tworzą” – ogłosił. Innymi słowy – mamy milczeć, a Ukraina sama napisze historię UPA i swoją własną Tę właściwą.

A tak w ogóle, to Polska i tak nie zdoła zbadać 26 lokalizacji, w których chce prowadzić prace poszukiwawcze i ekshumacje. Nie wiadomo, skąd to się Ukraińcowi wzięło, bo takich miejsc są setki ale jego zdaniem temat i tak zacznie wygasać, a Ukraina “zachowała się przyzwoicie”. Ciekawe, bo “sukces” obwieszczony przez minister Cienkowską to DWIE zgody na ekshumacje i to nie przez IPN. W każdym razie już wiadomo – jak się nie uda, to będzie albo wina naszego niedołęstwa, albo tego, że nie było żadnych miejsc pochówku.

Jeśli ktoś myśli, że wybuchł skandal, a ambasador Ukrainy został w trybie pilnym wezwany do MSZ, to oczywiście nic takiego nie nastąpiło. Przynajmniej do momentu publikacji tego tekstu. I nie ma co się dziwić. Zarówno PiS jak i PO przyjmują postawę “Polska jest sługą Ukrainy”, a premier jasno powiedział, że nie zrobi nic, co godziłoby w INTERES Ukrainy. Przypominanie, że Ukraina ma na koncie ludobójstwo i gloryfikuje ludobójców w ten interes godzi. Z drugiej strony Ukrainie też nie ma się co dziwić – skoro o zbrodnie mogą nas obwiniać Żydzi i Niemcy, to mogą i oni. Zaś tymi, którzy się na to nie godzą i mówią prawdę o Ukrainie, zajmą się odpowiednie fundacje, stowarzyszenia, instytuty oraz prokuratura i sądy ministra Żurka.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
reklama spot_img

Ostatnio dodane

W Jedwabnem rozstrzygnie się nasza przyszłość

Fragmenty wywiadu Marcina Roli z red. Wojciechem Sumlińskim, współautorem książki "Porozmawiajmy o Żydach". Co się dzieje wokół Twojej książki?...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx