Myślicie, że na powodzi powodziło się tylko mężowi i sąsiadom pani Annie Konieczyńskiej z Karkonoskiej Agnecji Rozwoju Regionalnego? Nie tylko jej. Kulisy rozdzielania pomocy dla “powodzian” odkrywa “Warszawska Gazeta”
Oto pani Jolanta Trytko-Warczak. Pani Jolanta jest (a może była i już nie jest) asystentką społeczną ministra Tomasza Siemoniaka i przewodniczącą rady miejskiej w Nysie. Poza tym ma firmę VENETO, działającą w branży beauty. Tak się przypadkiem złożyło, że firma ta otrzymała blisko 172 tys. zł z pomocy powodziowej, pomimo że jej salon był nieczynny po powodzi przez dwa dni, a zdaniem części mieszkańców, powódź w ogóle nie dotarła do ulicy, przy której się znajduje. Sama zainteresowana zaprzecza i twierdzi, że woda w piwnicy budynku, gdzie znajdowały się pomieszczenia jej salonu, sięgała 70 cm. Mieszkańcy, że pięciu. No, ale komu się należy, jak nie asystentce Siemoniaka?
Kamila L. skazana za zoofilię działaczka KO z Kłodzka też skorzystała. Po powodzi w Kłodzku dostała od gminy (PO) „lokal socjalny” – nowe mieszkanie na eleganckim osiedlu. Drugie mieszkanie dostali jej rodzice. Wartość tych nieruchomości to „grubo ponad milion złotych”. Co ciekawe, przed powodzią pani Kamila mieszkała ze swoimi rodzicami. W czasie powodzi ich lokal rzeczywiście został zalany, ale zaraz potem uprzątnięty, pani Kamili udostępniono też sprzęt do osuszenia mieszkania. Lokal był remontowany, a pani Kamila i jej rodzina otrzymała wsparcie i pomoc w pracach. Najwyraźniej remont jednak przerósł jej możliwości. Po powodzi miasto Kłodzko zakupiło na nowoczesnym, drogim osiedlu 15 mieszkań za ok. 7 mln zł. Dwa trafiły do pani Kamili i jej rodziców.

Przy wręczaniu im kluczy do lokali obecny był osobiście Maciej Kierwiński, który na 100 proc. nie wiedział, kto klucze dostaje. Dlaczego dostali dwa mieszkania? Dlaczego okazali się jednymi z najbardziej poszkodowanych? Ponoć w Kłodzku wróbelki ćwierkają, że te mieszkania to mogła być zapłata za milczenie, żeby nie wszystko w sprawie pedofilsko-zoofilskiej afery wyszło na jaw. Czyżby z pieskami i dziećmi zabawiał się też ktoś ważniejszy?
Cały tekst tylko w “Warszawskiej Gazecie” – od piątku 21 sierpnia 2026 w kioskach.


