INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

10:39 | środa | 30.11.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Oskarżony o pedofilię Robert K. dostał tylko 2,5 roku. Bo jest z zawodu aktywistą?

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

30 listopada

Ostatnia abdykacja w dziejach Polski

25 listopada 1795 r. Gdy podpisywał akt abdykacji, tonął w długach. Po ustąpieniu z tronu, odnalazł się na dworze zaborcy. Zmarł na obcej ziemi. Pytanie,...

Koniecznie przeczytaj

Wystarczyło, że aktywista Robert K. dobrowolnie poddał się karze i za pedofilskie czyny dostał prawie najniższy z możliwych wyroków. Z ryzyka 12 lat więzienia wyrok dla niego spadł do 2,5 roku. Wolny sąd zadziałał w granicach prawa. Gorzej ze sprawiedliwością.

Jeszcze nie ucichła sprawa umorzenia postępowania prokuratorskiego w sprawie oskarżanego o zgwałcenie dwóch dziewczynek znanego muzyka Krzysztofa Sadowskiego (ojca reżyserki Marii Sadowskiej), a już wypływa sprawa innego pedofila. Sąd wydał właśnie wyrok w sprawie oskarżonego o pedofilię aktywisty Roberta K.

- reklama -

Robert K. „z zawodu” aktywista, działał na warszawskim Targówku, gdzie był znany jako twórca Wioski Żywej Archeologii. Pojawiał się na wszystkich imprezach organizowanych przez dzielnicę dla jej mieszkańców, współpracował z nim Dom Kultury Świt, miał wsparcie warszawskiego ratusza, fotografował się z nim Rafał Trzaskowski. Robert K. zarządzał też fundacją Gesta i FUPH Kedar, które w latach 2018-2022 dostały od miasta prawie 400 tys. zł. Aktywista okazał się pedofilem.

Wielokrotna pedofilia

Pod koniec marca wpłynęło zawiadomienie do prokuratury, w czerwcu K. został zatrzymany.  Prokuratura postawiła mu zarzut wielokrotnego obcowania płciowego z osobą poniżej 15 roku życia. W przypadku drugiego dziecka miał doprowadzić do poddania się przez nie tzw. innej czynności seksualnej przy wykorzystaniu jej bezradności. W trzecim przypadku miał dwukrotnie podać osobie małoletniej środek odurzający oraz naruszyć jej nietykalność cielesną. W toku postępowania Robert K. przyznał się do pierwszego z zarzucanych mu czynów, czyli wielokrotnej pedofilii. Za popełnione przestępstwa groziła mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

- reklama -

Dwa i pół roku

Wygląda jednak na to, że aktywista wykpi się niskim wyrokiem. Właśnie został skazany na 2,5 roku więzienia. Sąd zabronił mu też przebywania na terenie szkół i innych miejsc, gdzie jest prowadzona edukacja małoletnich na okres 10 lat. Robert K. otrzymał też dożywotni zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieki nad nimi. Robert K. dobrowolnie poddał się karze, na co wyraziła zgodę także prokuratura.

Teraz sprawie zamierza przyjrzeć się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która poinformowała, że zamierza wystąpić o uzasadnienie wyroku i przyjrzy mu się pod kątem złożenia zażalenia.

- reklama -

Wyrok zapadł na pierwszej rozprawie, bez przesłuchiwania świadków, za zgodą prokuratury, sądu i pełnomocników oskarżycieli posiłkowych i samego zainteresowanego. Jest to dopuszczalne w polskim prawie, pytanie, jak często teraz inni pedofile będą wybierać taką „furtkę”. Podkreślić trzeba, że Robert K. mógłby chcieć do woli poddawać się karze. Bez zgody na to sądu i prokuratury nie byłoby to możliwe. Jakie były podstawy tej zgody nie wiadomo. Jednak pytanie, czy pobłażliwość wymiaru sprawiedliwości nie ma aby czegoś wspólnego z profesją skazanego, nasuwa się samo. Aktywistom jak artystom wolno więcej?

Źródło: PAP, TVN

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł Kopeć
09.11.2022 18:18

Dekomunizacja!

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Lewacka mowa nienawiści przynosi efekty

W Warszawie doszło do kolejnego napadu na kościół. Teraz pozostaje poczekać aż sąd orzeknie, że nic się nie stało. Po...

Przeczytaj jeszcze to!

1
0
Podziel się z nami swoją opiniąx