INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

12:42 | piątek | 04.04.2025

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Utajnić proces, czyli „prawda”  w Naczelnej Izbie Lekarskiej 

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

4 kwietnia

Niemiecka zbrodnia – izraelskie przekłamanie

24 marca 1944 Amerykanie zrobiliby o tym film i obsypali go Oscarami, tylko nie mają ani jednej takiej historii (na swoje szczęście). Niemcy i...

Koniecznie przeczytaj

Nieprawomocnym wyrokiem Okręgowy Sąd Lekarski w Krakowie zakazał na rok dr. Zbigniewowi Martyce wykonywania zawodu lekarza. Zarówno sam proces, jak i postawione lekarzowi zarzuty zakrawają na kpinę. Szokujące kulisy postępowania ujawnia „Warszawska Gazeta”.

„Dlaczego krakowski sąd lekarski utajnił rozprawę dr. Zbigniewa Martyki? Być może po to, by prezes Naczelnej Izby Lekarskiej mógł szerzyć szczególnego rodzaju „prawdę” o winie lekarza. Skojarzenie z nazwą moskiewskiego dziennika społeczno-politycznego jest nieprzypadkowe”, pyta na łamach „Warszawskiej Gazety” Krystyna Górzyńska, przybliżając bulwersujące szczegóły procesu lekarza.

- reklama -

19 grudnia 2022 r. Okręgowy Sąd Lekarski w Krakowie zawiesił na rok dr. Zbigniewowi Martyce, kierownikowi oddziału obserwacyjno-zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej, prawo wykonywania zawodu. Dr Martyka posiada nie tylko stopień doktora nauk medycznych i dwie specjalizacje (chorób wewnętrznych i chorób zakaźnych), ale także cieszy się powszechnym szacunkiem w środowisku medycznym i zaufaniem pacjentów. Od ponad 30 lat pracuje na wydziale chorób zakaźnych, a od 2000 r. jest jego szefem, przypomina Krystyna Górzyńska i ujawnia zaskakujące szczegóły tego procesu.  

„Sąd procedował w składzie: prof. zw. dr hab. n. med. Waldemar Hładki (chirurg), lek. Anna Szeliga (internistka, reumatolog), lek. Bohdan Szpak (prawdopodobnie działacz Polskiego Stowarzyszenia Promocji Zdrowia i Edukacji Zdrowotnej w Krakowie, walczącego o odszkodowania dla palaczy od przemysłu tytoniowego).

Autorka wskazuje na liczne błędy i uchybienia proceduralne w procesie, w tym niewpuszczenie na salę posłów Grzegorza BraunaKonrada Berkowicza, chociaż mieli prawo na nią wejść.

- reklama -

Zwraca też uwagę, że utajniony dla posłów i publiczności proces, był „jawny” dla stacji TVN, gdzie był omówiony bez wskazania, że zapadły w nim wyrok był nieprawomocny. W dodatku w stacji wystąpił trzydziestokilkuletni prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski, stwierdzając m.in.: „Lekarz, który poprzez szerzenie danych poglądów może zaszkodzić pacjentowi, jest lekarzem, który naraża się na odpowiedzialność zawodową”.

„Dziwny to sposób reprezentowania korporacji lekarzy, w którym uznanych specjalistów potępia się publicznie, mimo że postępowanie jest niezakończone i nie sposób go objąć publiczną kontrolą, bo jest tajne”, podsumowuje Krystyna Górzyńska.

Jakie jeszcze bulwersujące fakty dotyczące tej sprawy, są ukrywane przed opinią publiczną? Czytaj w tygodniku „Warszawska Gazeta” i na stronie www.warszawskagazeta.pl

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

1 KOMENTARZ

Subskrybuj
Powiadom o

1 Komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa-Maria
12.01.2023 18:23

Nazwiska znane są tych ,, Piłatów,, ,którzy skazali bezprawnie dr. Martykę . Jest tam jeszcze dentystka i ortopeda. PiS straci władzę i skończy się parasol ochronny nad nimi. Poseł Braun im nie odpuści. Niech więc mają tego świadomość że poniosą konsekwencje .

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Wafelkowa polityka Rafała

Rafał Trzaskowski za jednym zamachem postanowił pokonać TVN, Bronisława Komorowskiego i wskazać Donaldowi Trumpowi miejsce w szeregu. A wszystko...

Przeczytaj jeszcze to!

1
0
Podziel się z nami swoją opiniąx