INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

14:51 | niedziela | 01.11.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

No menu items!
Więcej

    Dominik Tarczyński dosadnie o Tusku: Widać w jego zachowaniu potężne zdenerwowanie

    Czas czytania: 2 min.

    Kartka z kalendarza polskiego

    1 listopada

    Kalendarz od papieża

    15 października 1582 Kalendarz juliański wymyślony jeszcze przez Juliusza Cezara w miarę upływu wieków okazywał się coraz bardziej niedoskonały. Trzeba było wprowadzić reformę. Dokonał tego...

    Koniecznie przeczytaj

    – To nie jest ten sam Donald Tusk, który był podziwiany za wszystkie mechanizmy, wszystkie techniki pijarowe. Jest przestraszony, wylękniony i to bieganie mu nie pomoże, a więc pierwsze kroki są bardzo symboliczne, nieporadne i pełne przerażenia – ocenił przemówienie Donalda Tuska Dominik Tarczyński z PiS.

    – On cały czas używa narzędzi, które doprowadziły go jednak do przegranej. Niczego się nie nauczył, nawet na salonach brukselskich, a więc początki tak naprawdę bez jakiegokolwiek pozytywnego wrażenia. Co więcej, widać w jego zachowaniu potężne zdenerwowanie: zaciśnięte pięści, maltretowana w jego dłoniach karteczka podczas wystąpienia, podniesiony głos, te okrzyki i groźby, co jest oznaką przerażenia, strachu, lęku, niepewności – opowiadał w rozmowie z portalem wPolityce.pl Dominik Tarczyński.

    - reklama -

    – To nie jest ten sam Donald Tusk, który był podziwiany za wszystkie mechanizmy, wszystkie techniki pijarowe. Jest przestraszony, wylękniony i to bieganie mu nie pomoże, a więc pierwsze kroki są bardzo symboliczne, nieporadne i pełne przerażenia i to są po prostu fakty, to nie jest subiektywna ocena polityka Prawa i Sprawiedliwości tylko ocena tego, jak to wygląda. Wygląda, jakby był przerażony, a musiał to robić. Pytanie, czy przybył tutaj z odsieczą dla Nowaka, który może opowiedzieć bardzo dużo o tym, jak funkcjonowały relacje w PO i całym środowisku związanym z Platformą, czy przybył dlatego, że kończy mu się kadencja w Brukseli, a Angela Merkel znajduje się bardzo nisko w sondażach, nie ma szans na wygraną, więc wraca, bo nie ma gdzie, bo już go nie chcą w Brukseli? Jakie są powody jego powrotu, możemy się tylko domyślać. Pewne jest jedno – powrót pełen przerażenia i to widać – dodał Tarczyński.

    Śledź nas na:

    Czytaj:

    Oglądaj:

    Subskrybuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    oceniany
    najnowszy najstarszy
    Wbudowane informacje zwrotne
    Zobacz wszystkie komentarze
    reklama spot_img

    Ostatnio dodane

    Rządzą nami debile?

    Duże poruszenie w mediach, także tych społecznościowych wywołały słowa Przemysława Wiplera z Konfederacji, który publicznie na antenie TV wPolityce24 stwierdził,...

    Przeczytaj jeszcze to!

    0
    Podziel się z nami swoją opiniąx