Seans nienawiści wobec dziennikarki Danuty Holeckiej trwa w najlepsze. Lewicowe media wypominają jej nie tylko prowincjonalne pochodzenie, ale nawet ciężką pracę przed telewizją.
Danuta Holecka znowu stała się celem ataku lewicowych mediów. Co takiego „kompromitującego” znaleziono w jej życiorysie?
Wirtualna Polska wypomniała Holeckiej, że… urodziła się „w prowincjonalnym Lidzbarku”. Lewicowy portal podkreślił, że dziennikarka uczyła się w szkole prowadzonej przez siostry nazaretanki.
Sprawdzono też, czym zajmowała się na studiach. WP powołując się na rzekomych kolegów Holeckiej nazywa dziennikarkę „krupierką”.
Dziennikarka jest tak przezywana przez lewicę, bo jako biedna studentka w wielkim mieście dorabiała w kasynie jako krupierka. Wielka zbrodnia!
„Dziś nie waha się przekraczać granic, jeśli tego potrzebuje od niej partia. Być może wychodzić poza “jasne zasady” nauczyła się w szkole wyższej? Studiowała ekonomię w Szkole Głównej Handlowej” – atakuje dziennikarkę lewicowy portal.