INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

Centralna Agencja Informacyjna

17:06 | sobota | 22.01.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Chiny siewcą zabójczych epidemi

Czas czytania: 2 min.

Koniecznie przeczytaj

Zarówno wirusy SARS, jak i COVID19 rozlały się na świat z Chin. O tym, że Państwo Środka jest globalnym siewcą śmierci, zadecydowały trzy przyczyny.

–Chiny są głównym rozsadnikiem globalnych infekcji. Przyczyna leży w warunkach naturalnych i zwyczajach żywieniowych. Jednak decydująca jest nieufność Chińczyków do komunistycznych władz – tak negatywną rolę Państwa Środka ocenia szwajcarski tytuł „Neue Zürcher Zeitung”.

Chiny są krajem relatywnie niewielkim w porównaniu z ogromną populacją. Z kolei geograficzne położenie sprawia, że areał uprawny jest bardzo ograniczony. Tymczasem potrzeby żywnościowe 1,4 mld Chińczyków są ogromne. Spora część kraju to obszar górzysty, nienadający się pod uprawy roślinne. Tymczasem zboża, ryż, a zwłaszcza wysokowydajna soja, to główne wypełniacze chińskich żołądków.

- reklama -

Wieś jest zdana na hodowlę zwierząt domowych, a szczególnie ptactwa. Niestety świnie i kury są głównymi nośnikami odzwierzęcych wirusów, które przenosząc się na człowieka, wywołują groźne infekcje.
Przykładem jest epidemia SARS, której źródłem był drób z chińskich gospodarstw. Dlatego po wybuchu ptasiej grypy władze zareagowały koncentracją i państwową produkcją w przemysłowej skali.

Skutek jest wątpliwy, ponieważ wirusolodzy twierdzą, że największym niebezpieczeństwem pozostają kaczki, które wieś nadal hoduje na wolnym wybiegu. Taka forma nie zapobiega kontaktom z dzikimi zwierzętami, a więc przenoszeniem zmutowanych wirusów.

Druga przyczyna leży w nawykach żywieniowych. Wielowiekowy głód zmusił Chińczyków do wykorzystywania każdego rodzaju białka zwierzęcego. Nielegalne odławianie dzikich gatunków, w tym płazów i gadów, połączone z niekontrolowanym handlem przynosi opłakane skutki epidemiczne.

- reklama -

Splot czynników sprawia, że świat styka się z trzecim, podstawowym źródłem zagrożeń płynących z Chin. Obecny poziom krajowej i importowanej produkcji żywności pozwala na rezygnację z handlu żywym drobiem, a tym bardziej „dziczyzną”.

Jednak główną przeszkodą nie są kulinarne upodobania, tylko ogromna nieufność chłopów do państwa. Chinami wstrząsają bez przerwy wielkie afery żywnościowe. Zła jakość masowej produkcji wywołuje nie tylko zatrucia, ale zachorowania onkologiczne i kardiologiczne.

Dlatego Chińczycy wolą kupować mięso sami, a najlepiej żywe zwierzęta gwarantujące najlepiej termin przydatności do spożycia.

- reklama -

Szwajcarski tytuł prognozuje, że nawet jeśli Pekin wyda najsurowszy zakaz groźnych sanitarnie rynków żywnościowych, nie poprawi to sytuacji. Handel niebezpiecznym wirusologicznie towarem zejdzie do głębokiego podziemia, a zagrożenie płynące z Chin tylko wzrośnie.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Dwa lata więzienia i ponad 135 tys. złotych kary za „leczenie homoseksualizmu”. Nowe prawo przeszło głosami prawicy

Do dwóch lat więzienia i 135,8 tys. złotych kary przewiduje nowe prawa za leczenie homoseksualizmu. Wysoka kara ma odstraszyć...

Przeczytaj jeszcze to!