INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

22:33 | czwartek | 02.02.2023

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Do USA po… czereśnie

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

2 lutego

Kogo nie pokonał „generał mróz”?

25-27 stycznia 1915 r. Mówi się, że Rosji zawsze pomaga „generał mróz”, dzięki czemu klęską skończyły się wyprawy na ten kraj zarówno Napoleona jak i...

Koniecznie przeczytaj

Dziwne czasy nastały. Kiedyś do USA latało się „za chlebem”. Jak tak dalej pójdzie, będziemy tam latać „za czereśniami”.

Ta informacja pochodzi z Twittera tygodnika „NIE”, więc jak wszystko od Urbana, można ją traktować z dużą ostrożnością, tym niemniej internauci uwierzyli i podawali ją sobie dalej. Na straganach z owocami pojawiły się już czereśnie. W cenie… 260 zł za kilogram.

- reklama -

Czereśnie oczywiście z importu ale kilkanaście razy droższe niż pomarańcze czy banany, które „w czasach Ubrana” były dobrem rzadkim i luksusowym. Sprawę skomentował nawet były minister rolnictwa, a obecnie „ekspert” od rynku żywności Janusz Piechociński, proponując „zachowanie dystansu” i zwracając uwagę, że czereśnie pochodzą z importu, a za granicą też wiosna była spóźniona i chłodna, co oznacza niższe zbiory… gruszek i jabłek. Jak przyszłe zbiory mają się do obecnej ceny czereśni, nie wiadomo.

Nowy biznes mafii?

Wiadomo za to, po ile można kupić czereśnie w Nowym Jorku. Czesław Mozil, muzyk znany też jako Czesław Śpiewa, opublikował zdjęcie z targu w Chinatown w Nowym Jorku. Jeśli chciał wywołać u ludzi zazdrość, to ,mu się udało.

- reklama -

W NYC moja żona i czereśnie” – napisał na Facebooku. Na zdjęciu widać stos czereśni i ich – 2 USD za funt (prawie pół kilograma). Innymi słowy, zarabiający kilkakrotni więcej niż Polacy Amerykanie mogą się raczyć czereśniami w kilkanaście razy niższej cenie niż mieszkańcy kraju nad Wisłą.

Internauci zareagowali błyskawicznie – jedni prosili Mozila o przywiezienie paru kilogramów i deklarowali, że w tej cenie chętnie owoce od muzyka odkupią, inni rozważali wykupienie biletów i wyskoczenie do warzywnika w NYC, a jeszcze inni proponowali muzykowi, by przywiózł parę skrzynek samolotem, przekonując, że bardzo mu się to opłaci. Tylko patrzeć, aż ktoś usiądzie, policzy i z pomysłu internautów skorzysta.

Czyżby szykował się nam nowy rodzaj przemytu? Jak tak dalej pójdzie, to mafia z papierosów i alkoholu przerzuci się na czereśnie. Zarobek może mieć większy a i narodowi wyjdzie na zdrowie.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Źle się dzieje w domu Jandy – nic nie musi

Krystynie Jandzie i tak źle, i tak niedobrze. W teatrze – dobrze, bo ma pełną widownię i źle, bo...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx