INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

14:30 | wtorek | 02.06.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Czesia ze wsi Kuty i przytulanki Andrzeja Dudy

Czas czytania: 5 min.

Kartka z kalendarza polskiego

2 czerwca

300 ocalonych

20/21 maja 1945 Armia Berlinga nie weszła jeszcze do gruzów Warszawy, a w podwarszawskim Rembertowie NKWD założyło obóz dla osób wywożonych do ZSRR. Teren obozu...

Koniecznie przeczytaj

Wołodymyr Zełenski uczcił morderców dwuletniej Czesi Chrzanowskiej. Ukraińcy są nie tylko dumni z morderców Polaków. Posuwają się nawet dalej. Polska nic z tym nie robi.

Zdjęcie Czesi Kwoki, polskiej dziewczynki zamordowanej w Auschwitz, stało się symbolem niemieckich, a dla innych – “nazistowskich” zbrodni. Stało się też symbolem kłamstwa i historycznego zawłaszczenia pamięci, bowiem na Zachodzie i w USA, Czesia jest pokazywana jako “ofiara holokaustu”, zdarzyło się nawet, że jako chłopiec. Jeśli to oburza, to co powiedzieć o innej dziewczynce o tym imieniu? Oto historia Czesi Chrzanowskiej z wioski Kuty na Wołyniu.

- reklama -

Czesia

Na cudem ocalonym zdjęciu – mała, śliczna dziewczynka w kapelusiku, na pewno odświętnej sukieneczce, białych skarpetkach i sznurowanych bucikach. Patrzy wielkimi oczami w obiektyw, trochę przestraszona, trochę zdziwiona czymś, czego w swoim krótkim życiu nie widziała. Nie było jej dane zobaczyć więcej – ta mała śliczna dziewczynka została bestialsko zamordowana przez Ukraińską Powstańczą Armię w kwietniu 1944 r.

Czesia Chrzanowska została zamordowana przez UPA w kwietniu 1944

Pod jej zdjęciem zamieszczonym na którymś z facebookowych profili, można znaleźć następujący wpis Lucyny Olejniczak: „To historia rodziny mojej kuzynki. Jej mąż, Mieczysław Chrzanowski, brat małej Czesi, był wtedy niemowlęciem. Ojciec wyszedł po mleko do jakiegoś gospodarza, a kiedy wrócił, wszyscy już nie żyli. Bandyci nie tracili kuli na niemowlaka, tylko po zabiciu wszystkich, zgwałceniu i powieszeniu na skraju lasu osiemnastoletniej kuzynki tych dzieci, Haliny, podpalili dom. Ojcu udało się w ostatniej chwili uratować z płonącej kołyski tylko małego Miecia, czyli późniejszego męża mojej kuzynki”. Innymi słowy – maleńka Czesia spłonęła żywcem. Wedle innych opisów tej historii miała więcej “szczęścia” – “heroje Ukrainy” po prostu przebili ją bagnetem.

- reklama -

A oto jej kuzynka – ta piękna dziewczyna to Halina Chrzanowska. Miała 18 lat. Tamtego poranka „heroje Ukrainy” z OUN-UPA wyciągnęli ją z domu, zawlekli na skraj wioski, zbiorowo zgwałcili i powiesili na drzewie. Siostrę Haliny – Wandę Chrzanowską lat 15, zabili na miejscu.

Zamordowali też rodziców Michała Chrzanowskiego (58 lat) i Eugenii (58 lat) oraz inne dzieci: wspomnianą już Wandę (15 lat), Tadeusza (16 lat) i Walentego (11 lat). Całą rodzinę. W Kutach UPA mordowała “systemowo” – według posiadanej listy i swoimi metodami – siekierami, widłami, bagnetami, kosami, podpalając dom po domu. W kwietniu 1944 roku (kulminacja 19–21 kwietnia) Ukraińcy z OUN-UPA w pogromach ludności polskiej i ormiańskiej zamordowali w Kutach 200 osób.

Wyobrażasz sobie Szanowny Czytelniku: jesteś ojcem, wychodzisz z domu po mleko dla swoich dzieci, wracasz i widzisz tylko ogień. Wbiegasz w ten ogień i wyciągasz z kołyski swoje dziecko. Widzisz, że drugie już nie żyje, że udusił je dym. Znajdujesz zwłoki swojej siostry/kuzynki. Widzisz, że ta śliczna dziewczyna została przed śmiercią zgwałcona. I nic, kompletnie nic nie możesz zrobić. Porzucasz swój spalony dom, swoją ziemię, wyjeżdżasz. Do końca życia masz to wszystko przed oczami. A twój ocalony cudem syn i jego dzieci oglądają, jak polityk z emblematem ludobójców jest podejmowany z honorami przez polskiego polityka, który z imieniem Boga na ustach przysięgał strzec niezłomnie godności Narodu.

- reklama -
Rodzina Chrzanowskich, wszystkie dzieci widoczne na tym zdjęciu zostały zamordowane przez “herojów Ukrainy”.

Puenta

A teraz puenta tej historii. Na ukraińskich profilach można znaleźć dokładnie to samo zdjęcie maleńkiej Czesi. Podpisane jako dziewczynka ze wsi Sahyń zniszczonej przez Armię Krajową.

Zdjęcie Czesi kłamliwie opisane jako zdjęcie ukraińskiej dziewczynki z wioski “zlikwidowanej przez Armię Krajową”. Podpis miał miejsce w języku angielskim, zatem post był skierowany do międzynarodowego odbiorcy.

Nie ma żadnej informacji, by autor tego wpisu dostał dożywotni zakaz wjazdu do Polski. Nie ma muzeum, gdzie znalazłoby się zdjęcie małej Czesi. Nie ma anglojęzycznej strony internetowej, która uświadomiłaby całemu światu, co zrobili Ukraińcy. Nawet mówić o tym „to niedobra jest”, bo jeszcze Putin się ucieszy. Mamy być cicho, nie przypominać o Czesi, o jej kuzynkach, o tysiącach polskich dzieci i starców bestialsko zamordowanych, o tysiącach zgwałconych na śmierć kobiet, o mężczyznach torturowanych z bestialstwem nieznanym cywilizowanym ludziom, bo „Putin się ucieszy”. Ukraińcy w tym czasie łżą, posługując się naszymi zdjęciami.

Prezydent Zełenski dziś czci morderców Czesi. Panie Prezydencie Andrzeju Duda, czy nadal jest Pan dumny, że tego faceta odznaczył Pan najwyższym polskim orderem, a ks. Tadeuszowi Iaskowiczowi-Zaleskiemu, który upominał się o pamięć o tysiącach takich dzieci bestialsko zamordowanych przez „bohaterów Ukrainy”, poradził Pan, żeby się liczył ze słowami?

Wręczenie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, fot. Prezydent.pl
Wręczenie Orderu Orła Białego Wolodymyrowi Zełenskiemu, fot. Prezydent.pl

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Poprzedni artykuł
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Pogróżki Izraela wobec Polski

Złośliwa opinia, że nikt tak ciężko nie pracuje na antysemityzm, jak sami zainteresowani, zdaje się znajdywać potwierdzenie w działaniach...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx