INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

05:21 | poniedziałek | 22.04.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Nowa nowelizacja, nowy zakaz. Zapomnij o zatrzymywaniu się na chodniku!

Czas czytania: 3 min.

Kartka z kalendarza polskiego

22 kwietnia

Jedźcie sami do Niemiec…

13 kwietnia 1943 W czasie II wojny światowej, Warszawa była dla Niemców najniebezpieczniejszym z okupowanych przez nich miast Europy. Każdy Polak mógł wtedy zginąć...

Koniecznie przeczytaj

Jeśli nadal upierasz się przy jeżdżeniu samochodem, będziesz mógł jeździć. Dosłownie. Bo już nim nie zaparkujesz. A przynajmniej nie tam, gdzie parkowałeś od lat.

Kierowców czeka kolejne utrudnienie życia. Wygląda na to, że władza znalazła nowy sposób zmuszania ludzi do zaprzestania korzystania z samochodów. Do cen paliwa, kosztów parkowania i planowanych dalszych zakazów, dochodzi… brak możliwości parkowania.

- reklama -

Koniec wieloletniej wojny kierowców i pieszych. Zgodnie z najnowszą nowelizacją prawa drogowego od 21 września chodnik stanie się częścią drogi przeznaczoną „wyłącznie” do ruchu pieszych. To zaś oznacza, że nie będzie już możliwości zaparkowania na chodniku, nawet, jeśli kierujący samochodem pozostawi dość miejsca dla pieszych.

Do tej pory na chodniku można było zatrzymać lub zaparkować kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, o ile znaki tego nie zabraniają. Kierowcy mogą o tym już zapomnieć.

23 sierpnia opublikowano Ustawę z dnia 5 sierpnia 2022 r. o zmianie ustawy o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg oraz niektórych innych ustaw. Uaktualnia ona różne definicje, w tym – zauważył portal branżowy „Prawo Drogowe” – definicję chodnika.

- reklama -

Co to jest chodnik

Zgodnie z nową definicją chodnik to „część drogi dla pieszych przeznaczoną wyłącznie do ruchu pieszych i osób poruszających się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch”.

Kluczem jest tu słówko „wyłącznie” oznaczające, że na chodniku nie może pojawić nikt i nic poza pieszymi. Czyli także samochody i kierujący nimi.

- reklama -

A urządzenie „wspomagające ruch”? Według policji urządzenie wspomagające ruch to sprzęt sportowo-rekreacyjny przeznaczone do poruszania się w pozycji stojącej, napędzane siłą mięśni (np. rolki, wrotki, deskorolka). Ale także rowery, monocykle i czy zwyczajne hulajnogi. Rzecz jasna, na nich można się nieźle rozpędzić i zrobić komuś niemałą krzywdę, ale w myśl nowej ustawy, wolno nimi jeździć po chodnikach. Zaparkować samochodu choćby jednym kołem już nie.

Bubel

W dodatku wiele wskazuje, że mamy do czynienia z bublem prawnym, bo ta sama ustawa… będzie w dalszym ciągu regulować zasady stawania samochodem na chodniku. Czyli coś, czego jednocześnie zabrania. Ustawodawca będzie musiał jakoś to ogarnąć, ale nie ciesz się Szanowny Czytelniku i nie licz na opamiętanie władzy. Wszystko wskazuje, że w przyszłości tak czy inaczej nie będziesz mógł zatrzymywać się samochodem w centrach miast. I w wielu innych miejscach. A to za sprawą budowania coraz węższych chodników.

Rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących dróg publicznych przewiduje, że  „W trudnych warunkach dopuszcza się szerokość chodnika nie mniejszą niż 1,00 m, pod warunkiem zaprojektowania miejsc do wymijania się osób ze szczególnymi potrzebami, o długości nie mniejszej niż 2,00 m i szerokości nie mniejszej niż 1,80 m. Odległość między tymi miejscami powinna umożliwiać wzajemną widoczność osób ze szczególnymi potrzebami oraz zapewniać optymalny czas oczekiwania na wyminięcie się, wynikający w szczególności z możliwości poruszania się tych osób, pochylenia podłużnego drogi dla pieszych oraz natężenia ruchu pieszych i osób poruszających się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch”.

Jak się łatwo domyślić, przy chodnikach o metrowej szerokości w ogóle nie będzie mowy o zaparkowaniu choćby i hulajnogi.
W ten sposób samochody zostaną skutecznie wyeliminowane, głównie z centrów miast. Nawet, jeśli kupisz „elektryka”, zapłacisz podatek za jego posiadanie i naładowanie oraz za wjazd nim do centrum miasta, nic ci to nie da, bo nie będziesz mógł nim zaparkować. Witamy w XXI wieku.

Nie trzeba dodawać, że jak w wierszyku – gdy martwią się wszyscy – cieszy się ryba. Mandatowo szykują się istne złote żniwa.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

ZBRODNIA NIEUKARANA

Uświadommy sobie, że ludzie odpowiedzialni za polityczny flirt z Putinem wrócili właśnie do władzy i służb specjalnych. Trzeba być kimś zupełnie...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx