INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

20:55 | sobota | 21.05.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Nie jest prawdą, że u dzieci lawinowo wzrastają ciężkie przebiegi COVID-19

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

21 maja

To był mecz! 

Niedziela, 21 maja 1961 r. Każdy mecz Polski ze Związkiem Radzieckim to nie był mecz. To była „wojna”! Każde zwycięstwo smakowało po tysiąckroć. Tak było...

Koniecznie przeczytaj

Nie jest prawdą, że u dzieci lawinowo wzrastają ciężkie przebiegi COVID-19 – powiedziała PAP prof. Magdalena Marczyńska, specjalistka chorób zakaźnych u dzieci. Dodała, że rzeczywiście więcej dzieci trafia obecnie do szpitali z pozytywnym wynikiem testu, ale przyczyny hospitalizacji są inne.

“To prawda, że więcej osób w grupie dzieci i młodzieży po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2 ma pewne objawy. Nie jest jednak prawdą i nie notuję tego u siebie w szpitalu, że lawinowo wzrastają ciężkie przebiegi COVID-19 w tej grupie wiekowej. Chciałabym uspokoić rodziców, bo na ten temat trzeba wyjaśnić wszelkie niuanse, a nie tylko rzucić hasło, że dzieci mocniej chorują na COVID-19” – wskazała prof. Marczyńska.

- reklama -

Przyznała, że widać wzrost pozytywnych wyników testów u niemowląt oraz dzieci żłobkowych bądź wczesnoprzedszkolnych.

“Nie mamy pełnych danych w tym zakresie, bo zliczenie sumy takich przypadków w grupie 0-10 lat wszystkiego nie mówi. Zakażeń dzieci z klas I-III wśród obecnie hospitalizowanych wydaje się, że jest zdecydowanie mniej” – podkreśliła ekspertka doradzająca rządowi w ramach Rady Medycznej.

Dodała z pełnym przekonaniem, że zdecydowana większość dzieci nadal przechodzi zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 łagodnie.

- reklama -

“Gdy lekarze rodzinni mają pacjenta, który gorączkuje trzy dni, to wysyłają go do szpitala. Dotyczy to zwłaszcza niemowląt, a na pewno dzieci z potwierdzonym COVID. Tam często okazuje się, że wynik testu jest pozytywny, ale przyczyna hospitalizacji jest inna. Często jest to inna infekcja bądź choroba: zapalenie ucha, zakażenie układu moczowego plus zakażenie koronawirusem. To trzeba jasno wytłumaczyć” – wskazała prof. Marczyńska.

Dzieci są kierowane do szpitali, aby mogły być zbadane szczegółowo i zdiagnozowane.

“Często są hospitalizowane 3-4 dni i wypisywane do domu. Z dzieckiem z COVID-19 w trakcie pobytu w szpitalu zawsze może przebywać jeden rodzic, niezależnie od jego statusu COVID (zaszczepiony, na kwarantannie, czy w izolacji). Pozostają razem w izolatce, z której można wyjść wyłącznie na badania zewnętrzne – na prośbę personelu. W dobie pandemii w szpitalach nie ma odwiedzin, czyli do dziecka z opiekunem nikt nie może przychodzić, ewentualne brakujące rzeczy są przekazywane personelowi i dostarczane do separatek wyłącznie przez personel” – podkreśliła ekspertka od chorób zakaźnych wieku dziecięcego. (PAP)

- reklama -

Tomasz Więcławski

twi/ mhr/

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Lekarz żądający prawdy o pandemii uniewinniony w covidowym procesie! 

Przez ostatnie dwa lata lekarza, którzy podważali medialny przekaz o covidzie i domagali się rzetelnej debaty i informowania społeczeństwa...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x