INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

Centralna Agencja Informacyjna

12:05 | wtorek | 18.01.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

To nie była „katastrofa”

Czas czytania: 2 min.

Koniecznie przeczytaj

Dr hab. Jacek Wójcik, emerytowany pracownik naukowy Instytutu Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk, opublikował w najnowszym numerze „The Journal of Forensic Sciences” artykuł, który może być przełomowy w dociekaniu przyczyn tragedii smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r.

Tytuł artykułu: „Mass spectrometry of the soot left after ethylene oxide explosion answers some questions on the crash of Polish Air Force Flight 101”, czyli: „Spektrometria masowa sadzy pozostałej po wybuchu tlenku etylenu odpowiada na pytania dotyczące katastrofy samolotu nr 101 Polskich Sił Powietrznych”.
W artykule dr Wójcik zwraca uwagę, że na materiale należącym do jednej z ofiar, znaleziono związki chemiczne kopolimer tlenku etylenu C2H4O z oksometylenem CH2O, które mogą powstać jedynie w wyniku wybuchu bomby termobarycznej.

- reklama -

Prof. dr hab. Piotr Witakowski, emerytowany profesor AGH, doskonale zna JFS, wydawany przez American Academy of Forensic Sciences (Amerykańską Akademię Nauk Sądowych). Podkreśla, że pismo ma renomę i światowy zasięg: „Surowe rygory dopuszczenia do druku praktycznie wykluczają możliwość publikowania w JFS błędnych lub wątpliwych tez”. Inaczej mówiąc, JFS nie pozwala sobie na publikowanie tekstów o wątpliwej wartości merytorycznej, naukowej czy sensacyjnych, dlatego profesor uważa, że „opinia międzynarodowa musi przyjąć artykuł dr. Wójcika jako rzetelny i zweryfikowany pod względem naukowym i badawczym”. Pytanie tylko, czy „opinia publiczna wolnego świata” jeszcze cokolwiek się interesuje polską tragedią sprzed 11 lat?
Sam prof. Witakowski również wielokrotnie wcześniej wypowiadał się na temat tragedii smoleńskiej. Profesor uważa, że mimo wszystko jest postęp w jej wyjaśnianiu i że od roku 2014 nie można mieć już wątpliwości, co do jej przebiegu: „Kapitan Protasiuk, w momencie kiedy było wiadomo, że lądowanie nie będzie możliwe, zarządził odejście na drugi krąg. Niestety, nie doszło do tego na skutek serii eksplozji wewnątrz samolotu”.

Dochodzenie do prawdy o 10 kwietnia 2010 r. przypomina trwające pół wieku kłamstwo katyńskie. Mam nadzieję, że to drugie kłamstwo katyńskie nie potrwa tak długo.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Skutki pandemii: bogacze bogatsi, ubodzy biedniejsi

W czasie pandemii koronawirusa dziesięciu najbogatszych ludzi na świecie podwoiło fortuny. Biedna reszta ludzkości stała się jeszcze uboższa, wynika...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx
()
x