INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

Centralna Agencja Informacyjna

01:53 | środa | 18.05.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

OZZPiP protestuje przeciw zapisom ustawy o COVID-19

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

18 maja

Pierwsze polskie słuchowisko z litewskiej legendy

Czwartek, 17 maja 1928 r. To była niesłychana innowacja – pierwsze słuchowisko napisane specjalnie dla Polskiego Radia było nagrywane w plenerze. I to w czasach,...

Koniecznie przeczytaj

OZZPiP protestuje pod hasłem “z niewolnika nie ma pracownika”. Sprzeciw dotyczy nowelizacji tzw. ustawy o COVID-19 z dnia 18 kwietnia 2020 r. OZZPiP określa przepisy jako skandaliczne – wynika z komunikatu zamieszczonego na stronie związku.

W świetle zmienionych zapisów pielęgniarki i położne zmuszone będą m.in. do pracy w zmienionych grafikach i pozostawania w gotowości do świadczenia pracy. Zarówno w zakładzie pracy, jak w każdym innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę.

- reklama -

Dodatkowo też otrzymywać będą mogły, nieograniczone w czasie, polecenia pracy w godzinach nadliczbowych. Pracodawca będzie mógł wyznaczyć też dla nich miejsce odpoczynku na terenie podmiotu leczniczego. Ich zdaniem oznacza to odcięcie od kontaktów z rodziną i bliskimi. Pielęgniarki i położne nie będą mogły również korzystać z urlopów wypoczynkowych, w tym na żądanie.

Siłowe wprowadzanie zmian

“Nie rozumiemy siłowego wprowadzenia wyżej opisanych zmian ustawowych bez uprzednich konsultacji społecznych, w okresie kiedy jednocześnie ogłoszono cztery etapy stopniowego likwidowania zakazów i nakazów” – podkreślił związek w swoim proteście.

Ponadto OZZPiP dodał, że nowelizacja nie przewiduje żadnych ekwiwalentów i rekompensat finansowych. Nie nakłada ona bowiem na pracodawców żadnych obowiązków wypłacania lub zwiększenia wynagrodzenia za obostrzenia i utrudnienia nałożone na pielęgniarki i położne stojące na pierwszej linii walki z epidemią.

- reklama -

Zaznaczył też, że prawa i wolności obywatelskie tych grup zawodowych “zostały zdewastowane”, a przepisy są zbliżone do tymczasowego aresztowania.

Jednocześnie ostrzegł przed tym, że reakcje pielęgniarek i położnych na tak drastyczne obostrzenia mogą być skrajnie różne.

Sformułowane oczekiwania

“Mogą nie wytrzymać stresu, który uaktywni schorzenia psychiczne i fizyczne objawy chorobowe. Pielęgniarki i położne same wypadną z rynku pracy i żadne nakazy administracyjne tego nie powstrzymają. Niektóre osoby doprowadzone do ostateczności po prostu z dnia na dzień zrzekną się prawa do wykonywania zawodu. Tym samym podmioty lecznicze bezpowrotnie stracą część kadry medycznej” – wymienił możliwe konsekwencje.

- reklama -

Związek sformułował też swoje oczekiwania. “Oczekujemy oceny prawnej zgodności ww. nowelizacji z przepisami Konstytucji RP. Wyjaśnienia, w jakim trybie pracodawca może wprowadzić na terenie swojego zakładu pracy przepisy opisane w ustawie. Informacji w jaki sposób pracownicy ochrony zdrowia zostaną wynagrodzeni przez pracodawców lub państwo za poddanie się wyżej opisanym nakazom” – napisał. 

Źródło: PAP

Zobacz także: Młodym osobom z COVID-19 towarzyszą zmiany na skórze stóp

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Eurowizja – gorzej niż zwykle

Szkoda Krystiana Ochmana – zaśpiewał pięknie, wyglądał świetnie, miał wygrać dla Polski cały konkurs. Jego występ znikł po wybuchu...

Przeczytaj jeszcze to!