INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

20:23 | niedziela | 31.08.2025

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Dzikie zwierzęta atakują miasta

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

31 sierpnia

Cześć i Chwała Bohaterom! 1 sierpnia 1944 r.

Dla Polaków jednakowymi bohaterami są ci, którzy poszli 1 sierpnia do walki i ci, którzy zginęli zamordowani przez Niemców w odwecie za walczących. 1...

Koniecznie przeczytaj


Epidemia przewróciła świat do góry nogami. A może przywraca naturalną równowagę? W każdym razie kwarantanna sprawia, że zwierzęta odbierają terytoria zajęte przez człowieka.

Stada dzików w Barcelonie. Górskie kozy na ulicach szkockich miast. Pumy spacerujące po chilijskiej stolicy Santiago. Taki obraz staje się codziennością ludzkich metropolii unieruchomionych kwarantannami. Światowe media ze zdziwieniem odnotowują niezwykłe zjawisko. Dzikie zwierzęta pojawiają się w centrach ludzkiej cywilizacji, którymi są miasta.

Proces dotyczy szczególnie zurbanizowanej Europy Zachodniej. Dzikie łanie na ulicach przedmieść Paryża, kilka kilometrów od Luwru, informuje francuskie radio RFI. Mieszkańcy Tel-Awiwu zaobserwowali podobnych gości w parku Hayarkon. Ulubione miejsce relaksu miasta opanowały stada szakali. Miejski teren zielony został zamknięty narodową kwarantanną.

- reklama -

Nie inaczej jest na słynnych plażach Meksyku. Odkąd rząd zabronił imprezowania, malownicze laguny zajęły krokodyle. Inne prowincje turystycznego kraju alarmują o jaguarach spacerujących pomiędzy opustoszałymi hotelami. Olbrzymie żółwie zadomowiły się w miejscach odwiedzanych dotąd przez miliony ludzi z całego świata.

A co powiedzieć o francuskich portach, do których śmiało wpływają stada delfinów? Ekolodzy tłumaczą precedens zbiegiem niezwykłych okoliczności. Po pierwsze, kwarantanna unieruchomiła ludzkość, dlatego zwierzęta przestają się bać człowieka. Natura uważa nas przecież za najgroźniejszych drapieżników planety.

Po drugie, sami jesteśmy winni. Najpierw odebraliśmy dzikim zwierzętom ich terytoria. Teraz wracają do siebie. Wreszcie człowiek uzależnił dziką przyrodę, zmieniając nawyki zwierząt. Przykładem są jelenie zamknięte w parku nieopodal Tokio. Dotychczas były karmione przez tysiące spacerowiczów. Gdy z powodu izolacji ludzi zabrakło, jelenie migrują do metropolii w poszukiwaniu jedzenia.

- reklama -

Francuscy ekolodzy, zapytani przez „Le Figaro” nie mają wątpliwości. Człowiek zmusił zwierzęta do daleko posuniętej adaptacji i w sytuacji nadzwyczajnej, jaką jest epidemia, ponosi konsekwencje. Lisy na paryskim Placu Opery? Tak, jeśli izolacja się przedłuży, wizyty dzikich gości w centrach miastach staną się codziennością.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

reklama spot_img

Ostatnio dodane

Ludobójstwo na oczach świata

Politycy izraelscy, media, rabini wzywają do ludobójstwa, a świat się zastanawia, jak to możliwe, że wszyscy milczeli, gdy Hitler...

Przeczytaj jeszcze to!