20/21 maja 1945
Armia Berlinga nie weszła jeszcze do gruzów Warszawy, a w podwarszawskim Rembertowie NKWD założyło obóz dla osób wywożonych do ZSRR. Teren obozu otoczony był dwiema liniami drutów kolczastych, z wieżami wartowniczymi. NKWD umieściło tam żołnierzy AK, NSZ, Batalionów Chłopskich i innych organizacji niepodległościowych z Niemcami, ich kolaborantami czy własowcami. W nocy z 20 na 21 maja 1945 oddział dowodzony przez ppor. Edwarda Wasilewskiego „Wichurę” rozbił obóz. Udało się wyswobodzić ok. 500 osób, ale 200 z nich NKWD złapało ponownie na podstawie listów gończych. Pozostałych więźniów w liczbie 1100 NKWD wywiozło 4 lipca 1945 do więzienia w Rawiczu. Część więźniów zdołała uciec. Około 130 więźniów transportowanych przez Poznań do Rawicza została odbita w Bąkowcu przez oddział Majora Mariana Bernaciaka „Orlika”.

