INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

00:29 | wtorek | 13.01.2026

© 2020-2026 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Kryminalny koszmar Minneapolis

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

13 stycznia

Ostatni Jagiellon

18 grudnia 1529 Zygmunt III Stary i jego żona Bona byli ludźmi ambitnymi i postanowili zadbać o tron dla syna Zygmunta Augusta. I tak doprowadzili...

Koniecznie przeczytaj

Rozruchy wywołane w Minneapolis przez aktywistów BLM i zadymiarzy Antify wprowadziły amerykańskie miasto w kryminalny chaos. Bezradna policja przyznaje, że nie obroni mieszkańców przed bandytami i wydaje specjalną instrukcję, jak nie stracić życia. Winny katastrofie jest demokratyczny burmistrz.

– Departament policji w Minneapolis rozesłał mieszkańcom esemesową instrukcję, przyznając pełną utratę kontroli nad miastem – informuje portal American Thinker. – Bądźcie gotowi oddać bandytom swoje telefony i portfele – głosi pierwsze zalecenie policji.

Kolejny punkt będący dowodem policyjnej frustracji brzmi: – Nie stawiajcie oporu, jeśli chcecie przeżyć, róbcie, co wam każą. Po prostu zamknijcie oczy i myślcie o Black Lives Matter.

- reklama -

Portal pyta zatem, jak mogło dojść do złamania podstawowego punktu umowy społecznej pomiędzy rządzącymi i obywatelami? – Przecież władze Minneapolis zobowiązały się do utrzymania bezpieczeństwa publicznego. W zamian za płacone podatki mieszkańcy mają prawo spokojnie przejść ulicę – ocenia American Thinker.

Redakcja wskazuje winnego. To polityk partii demokratycznej Jacob Frey. Burmistrz doprowadził do załamania bezpieczeństwa, poddając Afroamerykanom policyjny posterunek, który aktywiści BLM natychmiast spalili.

– Frey swoim tchórzostwem zasłużył na miano jednego z największych złoczyńców w amerykańskiej historii – twierdzi portal. – Jego czyn powinien odtąd symbolizować w USA najwyższą nieodpowiedzialność i niekompetencję – dodają dziennikarze.

- reklama -

Na drugim biegunie postaw znajduje się szef departamentu policji z Detroit, który swoim zdecydowaniem nie dopuścił do wybuchu bandytyzmu w mieście, wskazuje American Thinker.

Afroamerykański oficer James Craig powiedział dziennikarzowi portalu: – Tutaj w Detroit nie będziemy ustępować przemocy. Nie oddamy naszej ziemi radykałom. Po prostu tego zrobimy.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

Babcia Kasia konsultantką u Żurka?

Żurek rozpoczyna walkę z mową nienawiści. Ciekawe, że zbiega się to ze strategią rządu Tuska walki z antysemityzmem i...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx